Facebook Google+ Twitter

Parytet życiowy

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-11 10:55

Zaciekawiła mnie ostatnia dyskusja o parytetach. Dzielne kobitki walczą o podział 50:50 list wyborczych. I tak się zastanawiam...

Zaciekawiła mnie ostatnia dyskusja o parytetach. Dzielne kobitki walczą o podział 50:50 list wyborczych. I tak się zastanawiam co, to ma wspólnego z równouprawnieniem, którego jestem gorącym zwolennikiem, szczególnie przy pytaniu: kto dziś przepcha sedes? - to nie wiem. Popiera je prezydent wszystkich (wszech)Polaków - wg ostatnich sondaży to 28 proc. A sceptyczny jest premier „by żyło się lepiej 49 procentom”.

Załóżmy, że parytet jest słuszny i w sejmie są 233 kobiety. Czy to dobrze? Czy źle? Zależy jakie kobiety. Bo jeśli będą to 233 Renaty Beger - a wiemy, że nasi wyborcy są do tego zdolni szczególnie gdy stawiają na „kompetencje” a nie na wygląd - to jestem przeciwnikiem. Jeśli będą to 233 nowe, pięknie, błyszczące Joanny Muchy to jestem ZA. Niestety znając polskie realia Begerowych będzie 230, a nowych „muszek” kilka. I co wtedy? Wyobrażacie sobie 230 posłanek z kurwikami w oczach? Taka energia może nawet nawrócić papieża na islam..

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z księdzem. A właściwie kolegą, który księdzem będzie. Zapytałem co myśli o tym, aby kobiety mogły przywdziać sutannę. Opowiedział, że to niemożliwe, bo kobiety są zbyt emocjonalne. A do tego rządzą się emocjami i przez kilka dni w miesiącu są nieprzewidywalne. Absolutnie się z nim nie zgadzałem. Dzięki Bogu, zawsze otaczały mnie kobiety z regularnym okresem, co jak wiemy jest błogosławieństwem. Zawsze można się przygotować lub ewakuować a i życie generalnie jest mniej stresujące. Ale jako stary liberał i asertywny człowiek przemilczałem te słowa, robiąc tylko dziwną minę.

Dziś możemy marzyć czy koszmarzyć i przyjąć rozumowanie mojego znajomego prawie księdza. Wyobraźmy sobie, że nagle pół Sejmu przechodzi te ciężkie dni. Państwo staje, rządowe koalicje pękają, zmieniamy walutę na ruble i bierzemy kredyt w kartoflach u Ukraińców, wypisujemy się z NATO i UE, rząd wprowadza ustawę antyfacetową i kastruje wszystkie noworodki płci męskiej. By po kilku dniach nic nie pamiętać, wyprzeć się wszystkiego i zrzucić winę na Bogu winnych facetów. Realne?

Pozwolę sobie pójść dalej niż parytet wyborczy. Jestem za parytetem w skali życiowej! Wyobraźmy sobie tylko miejskie autobusy, w których połowa siedzeń należy się facetom! A to tylko jeden przykład! Bez sensu, prawda? Więc może lepiej zostawić wszystko wyborcom, którzy przecież wiedzą najlepiej i żadne odgórne nakazy nie są im potrzebne. Czy nasze rodzime feministki są aż tak krótkowzroczne? Co jeśli Partia Kobiet będzie chciała wystawić więcej niż połowę kobiet na listach wyborczych? Czy dalej będzie partią kobiet? Czy już partią transwestytów? Nie wiem.

Co więcej? Osobiście znam więcej mądrych kobiet niż mężczyzn. Kobiet pełnych ambicji i umiejętności. Po co więc z góry zakładać, że kobiety są gorsze i mają mniejsze szanse? Idea demokracji daje równe szanse wszystkim obywatelom i tego strzeżmy. Nikt nie zabrania kobietom pracować w kopalni czy na budowie. A feminizm i tak kończy się, gdy na czwarte piętro trzeba wnieść dębową szafę.

Autor: Marek Szymaniak
Tekst pierwotnie opublikowany na stronie marekszymaniak.blox.pl
msz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawie i z humorem. A co najważniejsze - popieram głoszone tezy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.