Facebook Google+ Twitter

Parytety zagrożeniem dla demokracji

Obecnie w Sejmie trwają prace nad nowelizacją ordynacji wyborczej pod kątem wprowadzenia parytetów dla kobiet. W obecnym projekcie ustawy oznacza to, iż mężczyźni i kobiety będą mieli taki sam udział na listach wyborczych.

Po przejrzeniu projektu ustawy, który jest ogólnodostępny na stronie WWW Sejmu RP ( pozycja 20.), pragnę stwierdzić, iż ten projekt ustawy jest niezgodny, paradoksalnie, z prawem konstytucyjnym. W szczególności z artykułem 33. Konstytucji Rzeczpospolitej Polski, punktem pierwszym, w brzmieniu: “Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym” oraz punktem drugim, który mówi “Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń”.

To po prostu jest szkodliwy dla kobiet projekt i stanowi zagrożenie dla demokracji na równi z progami, brakiem okręgów jednomandatowych i cenzusami wyborczymi. Bo nie płeć powinna decydować o tym, iż ktoś znalazł się na liście wyborczej, ale dokonania danej osoby na rzecz społeczności lokalnej i państwa polskiego. Obecny rozwój społeczeństwa informacyjnego daje dodatkowe możliwości uczestnictwa w życiu politycznym państwa. Debata premiera z internautami w sprawie cenzurowania internetu był tego przykładem. Ale dlaczego nie widziałem aktywności kobiet przed i podczas tej debaty?

Mały odsetek kobiet biorących aktywny udział w życiu publicznym wynika nie z dyskryminacji, jak to próbuje nam wmówić Obywatelski Komitet inicjatywy ustawodawczej “Czas na kobiety”(pisownia oryginalna z projektu ustawy), ale z tego, iż kobiety nie potrafią skutecznie wpływać na partie i ugrupowania polityczne w celu umożliwienia im szerszej działalności publicznej w organach ustawodawczych gmin, powiatów i państwa, mimo iż posiadają jeden argument nie do podważenia - swoje głosy, którymi decydują podczas wyborów kto ma reprezentować ich interesy na forum publicznym.

Sam fakt, iż dane ugrupowanie polityczne dyskryminuje kobiety cechujące się dobrym wykształceniem i pewnymi dokonaniami na forum publicznym przy doborze kandydatów do list wyborczych, powinien być przez wyborców odpowiednio "doceniony" podczas wyborów. Żadna ustawa dająca jakiekolwiek przywileje którejś z płci nie jest potrzebna. Bo to, czy na dane stanowisko publiczne zostanie wybrana kobieta czy mężczyzna powinno zależeć od wyborców i ich poglądów politycznych, a nie parytetu płci. Sam fakt, iż więcej kobiet rozpoczyna studia niż mężczyzn wskazuje, iż większość miejsc w przyszłości w Senacie zajmą kobiety i to bez żadnych parytetów.

I dlatego trzeba powiedzieć zdecydowane “nie” dla parytetów wyborczych i ich pomysłodawców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jakiś czas temu wspomniałem o tym. To, że tak się dzieje w innych stronach nie znaczy, że tzw. poprawność polityczna jest rzeczywiście poprawna.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

cały czas to właśnie powtarzam. Podpisuję się.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.02.2010 21:45

Oby za słowami, poszły czyny i to o czym się mówi stało się realnym faktem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze przedstawiona argumentacja - gratuluje celności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.