Facebook Google+ Twitter

Paryż w środku Europy

Polacy uwielbiają ciepłe kraje. Włochy, Chorwacja, Grecja – to wymarzone cele podróży. Tymczasem na Zachodzie Europy miejscem coraz popularniejszym jest czeska stolica.

Polacy uwielbiają ciepłe kraje. Włochy, Chorwacja, Grecja – to wymarzone cele podróży. Tymczasem na Zachodzie Europy miejscem coraz popularniejszym jest czeska stolica. Postanowiłam na własnej skórze przekonać się, czym Praga fascynuje. Szczególnie, że dojazd z Górnego Śląska, gdzie mieszkam, trwa krócej niż podróż do Warszawy, o Bałtyku nie wspominając. Miejsce na kolejną wakacyjną podróż ze znajomymi wręcz idealne.
Tak wyludniony Most Karola jest tylko nad ranem - tu około 6 / Fot. Basia SalamonZ pociągu wysiedliśmy po 5 rano. Zdecydowanie za wcześnie, by udać się do zarezerwowanego wcześniej pokoju. Postanowiliśmy więc trochę pospacerować, na szczęście dworzec jest niedaleko od zabytkowej Starówki. Mijali nas pojedynczy ludzie. Spieszący do pracy prażanie, osoby uprawiające poranny jogging, nieliczni turyści. Głównie Azjaci, oni nie marnują nawet minuty spędzanego w Europie urlopu...

[sc]Spokojnie o poranku
Obeszliśmy staromiejski rynek i skierowaliśmy się w stronę osławionego Mostu Karola. Widok był oszałamiający. Wełtawa, w tle górowały królewskie Hradczany. Widok na Hradczany / Fot. Basia Salamon
Bez pośpiechu obejrzeliśmy słynne rzeźby, stojące wzdłuż mostu. Dotknęliśmy płaskorzeźby przy świętym Nepomucenie. Obowiązkowo św. Jana, bo on, w przeciwieństwie do siedzącego obok psa, przynosi szczęście. Chyba nie wszyscy o tym wiedzą, bo zwierzę jest tak samo „wygłaskane” i błyszczące jak postać świętego. Poranek minął cicho i spokojnie. Nikt nie przeszkadzał w podziwianiu widoków, nie poszturchiwał przechodząc, nie prosił, żeby się przesunąć, bo wchodzimy mu w kadr. Wtedy nie wiedzieliśmy, że to ostatnia taka chwila w Pradze...

Tłoczno w południe


Most Karola - tym razem w południe... / Fot. Basia SalamonZ godziny na godzinę turystów było coraz więcej. Tłoczyli się pod staromiejskim ratuszem, by zobaczyć procesję apostołów na zegarze słonecznym. O 12 oglądali uroczystą zmianę warty na Hradczanach. Zmiana warty przed zamkiem na Hradczanach / Fot. Basia SalamonPotem przechodzili do monumentalnej katedry św. Wita. Nietrudno się domyślić, że w tłumie byliśmy również my. Uważając, by się nie pogubić, podziwialiśmy otaczające nas urocze zakątki. I marzyliśmy, by znaleźć miejsce, gdzie nie dotarł jeszcze żaden zwiedzający... Widok z wieży katedry św. Wita / Fot. Basia SalamonWidok z wieży katedry św. Wita / Fot. Basia Salamon

Z Hradczan przejechaliśmy na żydowski Józefów. Mieliśmy wrażenie, że przenieśliśmy się do bajkowej krainy. Wśród kolorowych, cukierkowych wręcz, kamieniczek i starych synagog wyczuwało się specyficzny klimat. Aż trudno uwierzyć, że chodziliśmy po miejscu, w którym Hitler chciał stworzyć „muzeum wymarłej rasy”...

Klimatycznie wieczorem


Po zmroku nadszedł czas na odrobinę romantyzmu. Zanim wybraliśmy się do jednej z wielu praskich kawiarenek, pojechaliśmy na obrzeża miasta. Znajdują się tam słynne Kŕižíkove Fontanny. Odbywające się w kameralnym amfiteatrze przedstawienia zapierają dech w piersiach. Podświetlane na różne kolory strumienie wody „tańczą” w rytm muzyki. Każdy może znaleźć dla siebie coś odpowiedniego. Amatorzy muzyki klasycznej posłuchają opery, rocka – Pink Floyd’ów, a muzyki filmowej – soundtrack’u z Jurasic Park. Jeśli ma się szczęście, wodnym piruetom towarzyszyć będą występy tancerzy.

Dzieckiem być


Po dniach obcowania z historią nadszedł czas na rozrywkę. Choć praskie piwiarnie i puby zapraszały nas już od rana, z ich odwiedzeniem poczekaliśmy do późnego popołudnia. Wcześniej zobaczyliśmy inne, „niezabytkowe” miejsca w czeskiej stolicy. Najpierw wspięliśmy się (można też wjechać kolejką linową) na wzgórze Petřin. Widok ze szczytu sprawił, że przez moment staliśmy jak wmurowani. Wspaniała panorama miasta robi wrażenie. A to nie koniec atrakcji. Na wzgórzu wznosi się praska wieża Eiffla, 60 – metrowa imitacja najsłynniejszej budowli Paryża. Obok niej mieści się lustrzany labirynt. Idąc wąskim korytarzykiem najpierw rozmnożyliśmy się, później skarleliśmy i porozciągaliśmy. Okazji do śmiechu nie brakowało. W takich okolicznościach stwierdziliśmy, że powrót do dzieciństwa można trochę przedłużyć i... pojechaliśmy do zoo. Inne oblicze - kangur w praskim zoo / Fot. Basia SalamonPałac w praskiej dzielnicy Troja znajduje się tuż obok zoo / Fot. Basia Salamon

Swym niezwykłym urokiem Praga czaruje wszystkich. Tych spragnionych „zanurzenia się” w historii, nie tylko Czech, i tych nastawionych na tylko zabawę oraz przyjemności. Będąc w tym mieście można się przekonać, że skojarzenia z Paryżem nie są tylko i wyłącznie marketingowym wymysłem, mającym przyciągnąć zachodnich turystów. Wypoczynku w stolicy Francji się nie zapomina. Podobnie jak pobytu w Pradze. Sprawdziliśmy to...
Będąc w Pradze warto wybrać sie na krótkie, jednodniowe wycieczki po okolicy. Na zdjęciu zamek w pobliskim Karlstejnie / Fot. Basia SalamonNowoczesna odsłona Pragi - słynny Tańczący Dom / Fot. Basia SalamonKolebka czeskiej stolicy - Wyszehrad / Fot. Basia Salamon

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

wiesz, kiedy robilam te zdjecia to nawet o tym nie myslalam... a poza tym nawet nie mialam wlasnego aparatu;) ale obiecuje poprawe;p

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.09.2007 16:23

Mozna usunac przy pomocy stempla w fotoszopie, ale nie o to chodzi. Najwazniejsze, aby nastepne byly bez dat. To psuje odbior zdjecia. Ponadto wyobraz sobie, ze zrobisz wspaniale, reporterskie zdjecie i bedziesz chciala ja sprzedac... Z data to niemozliwe :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no ale teraz juz chyba nie da sie ich usunac? tak mam je na dysku... ale kolejne robie juz bez;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.09.2007 18:03

(+) Ciekawe i ladne zdjecia... Jednak daty musza z nich zniknac :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzieki za pochwaly;) macku, czekam na fachowe rady:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękne fotki +;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

z tymi zdjeciami to chyba moja wina..., nastepnym razem bedzie lepiej;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

pojechałobysię pozwiedzać... bardzo lekka i przyjemna relacja (+) pamietam jak ja zachwycałam sie tańczącymi fontannami (czy jak to się nazywało)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.