Pozycja materiału w rankingach:
Poszukiwacze skarbów spotkali sie na skwerze w paryskiej dzielnicy Pigalle, okolicy znanej z sex shopów i filmu o Amelii Poulain. Mieszkańcy kamieniczek otworzyli swe piwnice i strychy.
Uliczne bazary są w Paryżu bardzo popularne. Każda dzielnica stolicy Francji organizuje swój własny kiermasz. Tym razem to mieszkańcy
kamieniczek wokół placu Pigalle zastawili ulice stołami. Niektórzy rozłożyli swe kurioza wprost na chodniku.
Od wczesnych godzin rannych na skwerze w paryskiej dzielnicy Pigalle zbierają się tłumy poszukiwaczy skarbów. Najwcześniej pojawiają się koneserzy. Polują na rzadkie przedmioty , antyki , monety. Zaspani sprzedawcy jeszcze nie wiedzą na ile wycenić swe bibeloty. Poranna kawa dodaje im animuszu.
Budzą się nagle około południa, gdy spacerowym krokiem przybywają rodziny w komplecie i matki z wózkami. Atmosfera jest wesoła i ceny rosną wraz z popytem.
Są tu amatorzy kiczowatych obrazów nieznanych mistrzów siódmego dnia, plastikowych cudów dizajnu z lat sześćdziesiątych czy koronkowych rękawiczek babuni .
Turyści japońscy, przyciągnięci folklorystycznym zgiełkiem Montmatru strzelają z aparatów na wszystkie strony.

Zobacz także:
Artykuły
(46)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 41 | Miejscowość: Paryż | Kraj: Francja
O mnie: Paryż forever
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paulina Plizga 23.09.2006 14:54
Haha,motywacja musi byc!Jutro rano znow graciarnia,tyle ,ze w innej dzielnicy.Znow bedzie buszowanie,negocjowanie i potem w domu skarbow ogladanie...A propos kawy ,to chyba niedlugo bede w Warszawie...;-)
Olga Mulczyńska 23.09.2006 14:43
ciekawa jestem na ile taka wyprzedaz podobna jest do tej np. na krakowskim Kazimierzu. Byłam okropna i zaspałam, nie zdażyłam się tam wybrać.. bo to tylko dla porannych. Czekam na kolejne Twoje artykuły z cykliu "Paryskie spojrzenia" i jesli wybiore sie do Miasta Milosci to trzymam za slowo. Jesli bywasz czasem w stolicy to z kawa nie jest zle ... Wiwat kawowe poranki! :) ( motywacja i silna wola! ;) )
Paulina Plizga 23.09.2006 14:18
Zapraszam na kawe ;-). Ten motyw ze stylistkami to widac wyraznie na zdjeciu powyzej,gdzie pani dzwoni do kolezanki i mowi cos w rodzaju:"...mowie ci to naprawde rzadka okazja...taka niska cena...coTy o tym myslisz?...chyba kupie?!"Stylistka moze byc kazda dobra kolezanka,ktora doradzi w krytycznej sytuacji.Szczesliwy traf chcial,ze ta pani w spodniach w kwiaty na zdjeciu,jest stylistkai moja znajoma rownoczesnie... :-D
Olga Mulczyńska 23.09.2006 14:04
Tak rzeczywiscie. Skarby skarbom nierówne. Zastanawiałam sie nad ciuchami, zaintrygowały mnie te telefony do stylistek. Film na ekrany wszedł wczoraj i już nie mogę się doczekać, aż go zobaczę. Tak sobie właśnie myślałam, że dla mieszkańców Paryża film musi być wyjątkowo bliski. Nie mieszkam w Nowym Yorku, ale ucieszyłam się, że będzie też "Zakochany NY". Ach tak paryska kawa. :)
Paulina Plizga 23.09.2006 13:24
Dziekuje za pozdrowienia,oczywiscie ,ze mozna upolowac skarby -kazdy ma przeciez wlasna skale wartosci - ja trafilam miedzy innymi na plansze z przepieknymi guzikami z lat piecdziesiatych ( taka ze sklepu pasmanteryjnego),za jedyne 0,50 euro ;-).Film oczywiscie widzialam,bylam bardzo wzruszona,gdy widzialam w filmie znajome mi katy.Wychodzac z kina mialam wrazenie ,ze film trwa dalej...goraco go polecam,jak zreszta wypad do Paryza...na poranna kawe&graciki ;-) pozdrawiam
Olga Mulczyńska 23.09.2006 13:14
bardzo ciekawy reportaż w paryskim klimacie. Czy Autorka widziała "Zakochany Paryż"? poranna kawa i poszukiwanie skarbów... koniecznie trzeba być tam rano. Naprawdę można upolować skarby? Co znalazłaś ładnego? pozdrawiam serdecznie! :)
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1485)