Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39498 miejsce

Pasażer kontra konduktor

Czy w pociagach dalej dochodzi do spięć pomiędzy pasażerami, a zespołami pociągów?

 / Fot. kaffeeeinstein/CC 2.0Czy pamiętacie Państwo artykuł, który ukazał się jakiś czas temu pod znamiennym tytułem ,,Konduktorzy w pociągach naciągaja pasażerów,,. Ja też. Czytałem go bardzo dokładnie i nie mogłem uwierzyć czy jest możliwe, aby konduktor w pociągu mógł wystawić mandat niepełnosprawnemu dziecku niby za jazdę bez biletu.

Postanowiłem to sprawdzić. I rzeczywiście. Rozmawiając z ojcem tego dziecka okazało się że jest to możliwe. PKP Inter City wystawiła temu człowiekowi i jego dziecku trzy (słownie aż trzy) mandaty na kwotę prawie 3 tysięcy złotych. I najciekawsze jest to, że zrobiono to bezpodstawnie. Ojciec dziecka miał odpowiednie dokumenty dotyczące niepełnosprawności swojego dziecka jak i potwierdzenie, że wraca od lekarza. Niestety pani konduktor o numerze służbowym 34510 chyba nie za bardzo znała sie na przepisach obowiązujących na PKP skoro doprowadziła do tak kuriozalnej sytuacji. Tak śmiesznej, że aż przykrej.

Na szczęście ojciec tego dziecka okazał sie dość charyzmatyczną osobą i postanowł walczyć nie tylko o swoje dziecko, ale także o swoje dobre imię, gdyż ta bezduszna, nieznająca przepisów kobieta zrobiła z tego człowieka oszusta. Mężczyzna ten złożył reklamację, opisując całą sytuację. Napisał do władz PKP Inter - City, oraz Ministerstwa Transportu. Ciężka walka sie opłaciła.

Meżczyzna ten wygrał z biurokratyczną instytuacją jaka jest PKP. Najpierw w lutym umorzono mandat za zatrzymanie pociągu, gdyż człowiek ten kazał wezwać Policję, bo istniało podejrzenie popełnienia przestępstwa przez obsługę pociągu, a po kolejnych trzech miesiącach umorzono oba mandaty. Nie ważne jest że konduktorka skłamała składając informacje swoim zwierzchnikom i informacje w przesłanym do ojca dziecka pismie sa nieprawdziwe. Najważniejsze jest to, że człowiek ten swoją determinacją pokazał że można wygrać nawet z dużą instytuacją taką jaką jest PKP.

Życząc powodzenia zarówno dla niego jak i jego niepełnosprawnego dziecka pamietajmy o tym że nie wolno odpuszczać i dać sie oszukać. Może ta sytuacja będzie impulsem dla innych rodziców mających dzieci niepełnosprawne, a którzy zostali pokrzywdzeni przez PKP do walki o swoje dobre imie i swoje pociechy.

Czego sobie i wszystkim zyczę ; T. Bednarek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.