Facebook Google+ Twitter

Pasażerowie Centralwings znowu w opałach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-06-11 13:36

Strajk personelu naziemnego na lotnisku w Bolonii oraz indolencja tanich linii lotniczych Centralwings stały się przyczynami kłopotów pasażerów, mających we wtorek 10 czerwca odlecieć do Warszawy i Krakowa.

 / Fot. Centralwings.plDziś rano miały być podane informacje dotyczące terminu odlotu. Pasażerowie jednak nie dowiedzieli się niczego od przedstawiciela Centralwings na miejscu, ani z infolinii. Konieczna była telefoniczna interwencja klientów Centralwings w polskim konsulacie.

We wtorek na lotnisku w Bolonii odbył się strajk personelu naziemnego. Z informacji przekazanych pasażerom przez służby lotniska wynika, że wcześniej o planowanej akcji protestacyjnej poinformowane zostały wszystkie linie lotnicze operujące z portu lotniczego w Bolonii.

Tanie linie lotnicze Centralwings zignorowały najwyraźniej tę informację, gdyż nie przekazały jej pasażerom. Klientów Centralwings mających odlecieć do Warszawy i do Krakowa już na lotnisku w Bolonii spotkała niemiła niespodzianka. Najpierw dowiedzieli się, że lot będzie opóźniony. Początkowo powiedziano im, że o godzinę, potem że o dwie. Takie informacje przekazywała m.in. infolinia Centralwings, twierdząc, że strajk nie ma wpływu na loty do Polski. Niestety, po kilku godzinach oczekiwania okazało się, że samoloty polskiego przewoźnika w ogóle nie odlecą we wtorek do Polski z Bolonii. Pojawiła się informacja, że Centralwings negocjuje z lotniskiem we Florencji i, że być może stamtąd odlecą samoloty z Polakami. Ostatecznie pasażerowie zostali jednak przewiezieni autobusami należącymi do lotniska do... Werony i tam zakwaterowani w trzech hotelach.

Dziś rano miały być podane informacje dotyczące terminu odlotu, ale pasażerowie nie dowiedzieli się niczego ani od przedstawiciela Centralwings na miejscu, ani z infolinii. Konieczna była telefoniczna interwencja klientów Centralwings w polskim konsulacie. Ostatecznie okazało się, że pasażerowie na własną rękę muszę zmienić rezerwacje na inne rejsowe (sic!) loty Centralwings, gdyż nie polecą do Polski w inny sposób. Tymczasem na czwartkowy lot do Warszawy nie ma już miejsc, a na sobotni pozostało ich ledwie kilka. Pasażerowie są mocno poddenerwowani całą sytuacją, bo oznacza to, że nie wiadomo kiedy wrócą do Polski. Otwartym pozostaje pytanie jak długo linia Centralwings będzie wywiązywała się z obowiązku zapewnienia klientom noclegów w hotelu.


***
Oto treść komunikatu prasowego przesłanego do redakcji Wiadomości24.pl przez Centalwings:

Pasażerowie odwołanych rejsów z Bolonii już dziś wracają do Polski

Pasażerowie dwóch rejsów Centralwings z Bolonii do Krakowa i Warszawy nie odlecieli wczoraj (10.06.2008) z Włoch do Polski ze względu na strajk części personelu lotniska w Bolonii. Niestety linie Centralwings nie otrzymały wcześniej informacji potwierdzającej strajk i dlatego linie nie odwołały wcześniej ww. rejsów. Pomimo rozmów przedstawicieli linii z portem lotniczym, pasażerowie nie zostali ostatecznie odprawieni. Pasażerowie Centralwings nie byli jedynymi pasażerami, którzy ucierpieli z powodu strajku pracowników lotniska w Bolonii.


Część pasażerów z dwóch odwołanych rejsów z Bolonii do Krakowa i Warszawy już dziś wróci do Polski. Większość wróci do kraju 12 czerwca. Część pasażerów wyleci do kraju z Bolonii, a druga grupa zostanie przetransportowana autobusami na lotnisko w Rzymie i stamtąd poleci do Polski.

Wszystkim pasażerom, którzy nie wylecieli wczoraj z Bolonii, linie Centralwings zapewniły niezbędne świadczenia – w tym nocleg w hotelu. Pasażerowie, którzy wylecą do Polski 12 czerwca, również zostaną zakwaterowani w hotelu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

ja i tam wybieram sie na barcelony z tymi liniami ze wzgledu na ich niezle ceny a takie info no coz wszedzie sa wpadki awarie itp wiec sie nie zrazam i lece na wakacje dobrze sie bawic hehehe
yo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja zarezerwowałem gdzieś w styczniu lot do Dublina i powrót (nasze kolejne irlandzkie wakacje :) na trzy dni przed oficjalną informacją, że Centralwings ma kłopoty. Na szczęście, po około 5 godzinach (łącznie) oczekiwania na infolinii udało mi się zrezygnować (pieniądze mam już na koncie). Lecimy Ryanairem tylko 200 zł drożej.

Do tej pory korzystałem z Wizzaira, Centralwingsa, Aer Lingusa, Ryanaira, Norwegiana, LOTu i Lufthansy. I tak naprawdę w Lufthansie była najgorsza obsługa, spóźnienie itp. Wszystkie tanie linie wywiązywały się perfekcyjnie ze swoich zobowiązań. Zobaczymy, jak będzie (tfu, tfu) tym razem...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.06.2008 16:10

Sam doświadczyłem "uroków" Centralwings. Najpierw odwołano mój lot do Shannon - o czym dowiedziałem się z Internetu, potem nie mogłem się skontaktować z nikim z tej firmy (na maile nikt nie raczył odpowiedzieć), w międzyczasie Centralwings przysyłało mi reklamy swoich lotów tu i tam, a dopiero niedawno otrzymałem od nich SMSa, że mój lot został odwołany. I teraz prawdopodobnie będę czekał wieki na zwrot pieniędzy.
LUDZIE! UCIEKAJCIE OD TEGO PRZEWOźNIKA!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.