Facebook Google+ Twitter

Pasion de Buena Vista. Kubańskie rytmy w Warszawie

W andrzejkowy wieczór w Warszawie zasypanej śniegiem było przeraźliwie zimno. Jednak w Sali Kongresowej temperatura była naprawdę wysoka, a to za sprawą kubańskich rytmów Pasion de Buena Vista.

 / Fot. Piotr Skrzypek, W24Historia tego widowiska zaczęła się od wielkiej miłości niemieckiego producenta do kubańskiej tancerki podczas produkcji filmu „Sons of Buena Vista”. Uwe Dannbacher- bo tak nazywał się ów producent - mówiąc kolokwialnie, "wsiąkł" w Kubę i to na tyle głęboko, że w jego głowie powstał pomysł na widowisko inspirowane kubańską muzyką i tańcem, które zobaczyliśmy w Sali Kongresowej.

Pasion de Buena Vista to widowisko pełne życia, kubańskich rytmów, wielokrotnych zmian barwnych kostiumów, tańca i muzyki wykonywanych przez kubańskich muzyków, tancerzy i tancerki. Wszystko dzieje się na tle scenografii do złudzenia przypominającą jedną z ulic Hawany. Nawet wóz towarzyszący Kubańczykom wygląda jak żywcem ściągnięty z ulicy. Do udziału w widowisku, Dannbacher namówił też artystów, którzy kiedyś występowali z legendarnym Buena Vista Social Club: Maidę - Ernestę Castanedę Cordovi czy prawie osiemdziesięcioletniego Inocente „Pachino” Fernandeza Jimeneza.

W pierwszej części koncertu więcej było popisów solowych, publiczność usłyszała m.in. „Chan Chan”, „Guantanamerę”, „Cha Cha Cha” czy „Besame Mucho” (wykonane przez Pachino Fernandeza). Towarzyszył im liczny zespół La Idea ( z gitarą, bębnami, puzonem, trąbkami) i trzech śpiewaków w chórkach. Melodie wolne i szybkie przeplatały się, na scenie co chwila pojawiali się tancerze i tancerki w skąpych, kolorowych kostiumach. Temperatura rosła z każdą chwilą.

Po przerwie nie było już znanych hitów (no może poza Quizas, quizas), ale temperatura
na scenie nie spadała. Jeśli nawet przez moment zrobiło się melancholijnie, to już po chwili tancerki wyciągały na scenę publiczność z pierwszych rzędów, a reszta zespołu udzielała im szybkiego kursu gorącego tańca. W tej części było też więcej popisów tanecznych: samby, rumby, salsy, mambo, a nawet kubańskiej odmiany stepowania na deseczkach.

Publiczność w Kongresowej też nie pozostała obojętna na popisy kubańskich artystów. Chyba prawie każdy kiwał głową, klaskał w rytm melodii, podrygiwał czy podskakiwał w rytm kubańskiej muzyki, a pod koniec publiczność z dolnych rzędów słuchała koncertu na stojąco. Także Kubańczycy zapraszali ludzi do zabawy, swoje pięć minut miał też prowadzący Knut Gambusch.

Pod koniec koncertu, kiedy wydawało się, że zespół pożegnał się już z Kongresową, na scenę wyszli jeszcze trzej Kubańczycy z chórków i, pozbywszy się czerwonych kaftanów, wykonali już naprawdę ostatni tego wieczoru taniec.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

dołączam do Twojego apelu Piotrze z prośbą o wyrozumiałość dla fotoreporterów w takich sytuacjach :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zasady na tego typu imprezach są zazwyczaj takie, że nikomu poza akredytowanymi fotoreporterami nie wolno robić zdjęć co ma jak najbardziej sens. Za to akredytowani fotoreporterzy mają zwykle czas podczas 2-3 pierwszych utworów do robienia zdjęć bez lampy. Inaczej zrobiłby się straszny bałagan.

Tak na marginesie jak na jakimś koncercie, siedząc w pierwszych rzędach jakiś fotoreporter zasłoni Wam widoczność to proszę o wyrozumiałość, gdyż zajmie to tylko chwilę, a potem reporter z pewnością ulotni się i nie będzie przeszkadzał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sebastian- aparat i owszem wzięłam :p, ale nawet jakbym próbowała zrobić coś z tego miejsca, gdzie siedziałam, to prędzej byłaby kaszana, a nie zdjęcia i pewnie by mnie w przerwie wywalili z zakazem wstępu na najbliższe 10 lat :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

może i słusznie..;) gdy już wróciłem z obczyzny na Leonardzie C. i usiadłem na krześle, obok okazało się siedzą dwie panie, które nie rozumiały argumentów innych osób, że za głośno się zachowują. jedna z owych pań co chwila wyciągała swój aparacik i bezrefleksyjnie używała lampy błyskowej. jak bardzo przeszkadzały artystom nie wiem.. nam siedzącym obok owszem. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak słusznie napisała Beata w Sali Kongresowej podczas spektakli zdjęć robić nie można. Za to Magda zafundowała nam DOskonałą relację z tego widowiska! Z przyjemnością przeczytałem i klikam najwyższą notę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

... niemożliwe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Redakcja miała wyczucie komu ofiarować bilet! :)
Znakomita relacja ze wspaniałego koncertu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

podzielam opinię Piotra W. mogło być..:) ale Magdalena nie wzięła aparatu ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze zapraszam do galerii zdjęć z Poznania --> link

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Wierzbicki
  • Piotr Wierzbicki
  • 06.12.2010 13:54

Fotek mogło być więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.