Pozycja materiału w rankingach:
W andrzejkowy wieczór w Warszawie zasypanej śniegiem było przeraźliwie zimno. Jednak w Sali Kongresowej temperatura była naprawdę wysoka, a to za sprawą kubańskich rytmów Pasion de Buena Vista.
Historia tego widowiska zaczęła się od wielkiej miłości niemieckiego producenta do kubańskiej tancerki podczas produkcji filmu „Sons of Buena Vista”. Uwe Dannbacher- bo tak nazywał się ów producent - mówiąc kolokwialnie, "wsiąkł" w Kubę i to na tyle głęboko, że w jego głowie powstał pomysł na widowisko inspirowane kubańską muzyką i tańcem, które zobaczyliśmy w Sali Kongresowej.Zobacz także:
Artykuły
(135)
Galerie
(40)
Średnia ocen
(4.52)
Wiek: 30 | Miejscowość: soton | Kraj: za wielką wodą
O mnie: Zapalona fanka tenisa, biatlonu i dobrze dobranych staników
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sebastian Maroszek 07.12.2010 13:33
dołączam do Twojego apelu Piotrze z prośbą o wyrozumiałość dla fotoreporterów w takich sytuacjach :-))
Piotr Skrzypek 07.12.2010 10:32
Zasady na tego typu imprezach są zazwyczaj takie, że nikomu poza akredytowanymi fotoreporterami nie wolno robić zdjęć co ma jak najbardziej sens. Za to akredytowani fotoreporterzy mają zwykle czas podczas 2-3 pierwszych utworów do robienia zdjęć bez lampy. Inaczej zrobiłby się straszny bałagan.
Tak na marginesie jak na jakimś koncercie, siedząc w pierwszych rzędach jakiś fotoreporter zasłoni Wam widoczność to proszę o wyrozumiałość, gdyż zajmie to tylko chwilę, a potem reporter z pewnością ulotni się i nie będzie przeszkadzał.
Magdalena Gawryś 07.12.2010 01:01
Sebastian- aparat i owszem wzięłam :p, ale nawet jakbym próbowała zrobić coś z tego miejsca, gdzie siedziałam, to prędzej byłaby kaszana, a nie zdjęcia i pewnie by mnie w przerwie wywalili z zakazem wstępu na najbliższe 10 lat :).
Sebastian Maroszek 06.12.2010 22:56
może i słusznie..;) gdy już wróciłem z obczyzny na Leonardzie C. i usiadłem na krześle, obok okazało się siedzą dwie panie, które nie rozumiały argumentów innych osób, że za głośno się zachowują. jedna z owych pań co chwila wyciągała swój aparacik i bezrefleksyjnie używała lampy błyskowej. jak bardzo przeszkadzały artystom nie wiem.. nam siedzącym obok owszem. pozdrawiam
Łukasz Mic 06.12.2010 22:36
Jak słusznie napisała Beata w Sali Kongresowej podczas spektakli zdjęć robić nie można. Za to Magda zafundowała nam DOskonałą relację z tego widowiska! Z przyjemnością przeczytałem i klikam najwyższą notę.
Stefania Najsarek 06.12.2010 17:05
Redakcja miała wyczucie komu ofiarować bilet! :)
Znakomita relacja ze wspaniałego koncertu.
Sebastian Maroszek 06.12.2010 14:36
podzielam opinię Piotra W. mogło być..:) ale Magdalena nie wzięła aparatu ;-)
Piotr Skrzypek 06.12.2010 14:10
Piotrze zapraszam do galerii zdjęć z Poznania --> link