Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8219 miejsce

Paśnik jako śmiertelna pułapka

Paśnik dla zwierząt mógł stać się śmiertelną pułapką dla młodego łosia. Znalezione przez grzybiarza zwierzę znajdowało się w stanie skrajnego wyczerpania. Zdecydowana reakcja leśników ocaliła łosiowi życie.

Takiego zdarzenia chyba jeszcze nie było. Trudno powiedzieć, co było przyczyną uwięzienia łosia w paśniku. Możliwe, że ciekawość lub zwykła "dziecięca" beztroska.
O akcji ratowania łosia napisał pracownik nadleśnictwa, na terenie którego doszło do zdarzenia


Łoś uwięziony w paśniku / Fot. Nadleśnictwo Żednia
W niedzielę 22 września 2013r. na terenie Nadleśnictwa Żednia doszło do ciekawego zdarzenia.
W godzinach południowych do inżyniera nadzoru zadzwoniła kobieta z informacją, iż jej mąż jest właśnie na grzybobraniu i natknął się na łosia uwięzionego w paśniku do dokarmiania zwierzyny.
Ponieważ nie wiedział kogo powiadomić poprosił żonę aby w Internecie znalazła numer do odpowiednich służb. Kobieta określiła przybliżoną lokalizację i poprosiła o uratowanie zwierzęcia. Leśnicy na miejscu zastali tegorocznego łoszaka unieruchomionego w szczeblach paśnika.

Zwierzę było skrajnie wyczerpane, nie wykazywało już chęci walki, nie podejmowało prób ucieczki. Leśnicy delikatnie zasłonili oczy łoszakowi aby oszczędzić mu dodatkowego stresu związanego z obecnością człowieka, po czym przystąpili do oswobodzenia zwierzęcia. Łoszak był tak wycieńczony, że pozwalał się dotykać i przesuwać. Bez problemu usunięto fragmenty paśnika uniemożliwiające młodemu łosiowiPracownicy Nadleśnictwa Żednia uwalniający łosia / Fot. Nadleśnictwo Żednia ucieczkę, lecz ten nie reagował. Wydawało się, że niezbędna będzie pomoc lekarza gdy po chwili łoszak niezdarnie wstał i uszedł do lasu.

Akcja oswobodzenia zwierzęcia trwała około 45 minut od momentu otrzymania informacji. Prawdopodobnie ratunek przyszedł w ostatniej chwili. W tym miejscu należy wyrazić słowa podziękowania dla dzielnego grzybiarza - Pana Hansa-Hermanna Autzen'a, dzięki któremu pomoc dla łosia nadeszła w samą porę.

Grzegorz Dworakowski
Inżynier nadzoru w Nadleśnictwie Żednia
Zdjęcia: Jekatierina Tokajuk oraz Grzegorz Dworakowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Na ciekawe tory skierowały się komentarze, nie mniej interesującego materiału z Nadleśnictw Żednia. Tematyka łowiectwa, gospodarki łowieckiej, bo tak należy podejść do tematu, jest o wiele bardziej złożona, niźli tylko dokarmiać - nie dokarmiać, czy też polować lub nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem, które jest w sprzeczności z logiką przetrwania. Sam jestem zdania, że nie powinno się dokarmiać dzikich zwierząt. Nie chciałem rozwijać tego wątku, ale trochę go pociągnę.
Zgadzam się Panie Tomku z wypowiedzią. Właściwie moje zdanie jest podobne. Napisałem jednak wcześniej, że aby zrozumieć pewne zachowania należy zaczerpnąć również wiedzę z historii i tradycji łowieckich. Tematyka jest na prawdę bardzo złożona a zaprzestanie dokarmiana zwierząt było by elementem zaprzestania pewnych łowieckich tradycji.
Nie zapominajmy również, iż chętnie dokarmiamy ptaki. Jeżeli mamy przestać dokarmiać zwierzęta, nie powinniśmy robić wyjątków. Problem w tym, że wiele gatunków ptaków jest zagrożonych i wykazuje spadek liczebności. Dokarmianie ich zimą stanowi ważny element ich ochrony. Jak widać nic nie jest takie proste.Zawsze jest jakieś za i jakieś przeciw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Hampel : ...'' Z drugiej strony stoją zastępy myśliwych, którzy starają się zadbać o to, by zwierzęta nie głodowały wykazując się postawą humanitarną....''

Nic bardziej mylnego, zachowania myśliwych nie maja nic wspólnego z humanitaryzmem, który de facto jest w tym przypadku niezrozumiały ( przyroda sama reguluje przyrost naturalny). To najzwyklejsza hodowla, aby można było dać upust najprymitywniejszej rozrywce, czyli zabijaniu dla przyjemności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tez uważam że pasniki powinny być tylko w porze zimowej. Mimo szybkiej akcji nie wiadomo czy zwierzakowi nie grozi niebezpieczeństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokarmianie zwierzyny (sarny, jelenie, łosie, dziki itd) jest tematem bardzo kontrowersyjnym. Oczywistym może wydawać się fakt, iż zwierzyna sama powinna zadbać o zdobywanie pożywienia. W ten sposób natura pozwala na przeżycie zwierzętom najsilniejszym i najbardziej inteligentnym (jeśli można użyć takiego stwierdzenia) eliminując geny słabe i podatne na choroby. Z drugiej strony stoją zastępy myśliwych, którzy starają się zadbać o to, by zwierzęta nie głodowały wykazując się postawą humanitarną.
Temat jest jednak tak bardzo złożony, że wymaga sięgnięcia nie tylko do zagadnień biologii, ale również etyki a nawet historii.
Najgorsze jednak co może się zdarzyć, to puste paśniki, do których zmierza zwierzyna podczas śnieżnej zimy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale czy dotrze do wodopoju ? chyba, że podsunięto mu także wodę gdy miał zasłonięte oczy. Panowie leśnicy wiedzą co robią... młode zwierze pewnie jeszcze nie będzie ustrzelone w tym sezonie myśliwskim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paśników w lesie nie powinno być.
Zwierzęta podobno są dzikie. Jednak się je dokarmia, czyli to najzwyklejsza hodowla. Głód przestał być naturalnym regulatorem, więc co?
Muszą nim zostać ...... myśliwi. To jest nie fer.
Widać, że kuriozalnie miejsce dające pokarm i przeżycie niesie także śmierć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.