Wiadomości24 > Cywilizacja > Internet > Pasożyty żerują na serwisach i nieświadomych internautach

Internet

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Pasożyty żerują na serwisach i nieświadomych internautach

Współautorzy:
Przemysław Trubalski

2009-02-02 16:41, aktualizacja: 2009-02-05 09:36:07

21 171 43237 Wykop Sfora Wyczajto internet pasożyt prawa autorskie IWP serwisy

Treść jest własnością serwisu, który ją wytworzył. Tej zasady nie respektują internetowe pasożyty, które coraz częściej atakują twórców i serwisy produkujące treści. Zagrażają też internautom, którzy zazwyczaj nie znają i nie stosują prawa autorskiego.


Wyjaśnienia Michała Białka, przynajmniej w części, stoją w sprzeczności z opinią jaką uzyskaliśmy w firmie Gemius, której badania ruchu internautów są brane pod uwagę przy decyzjach reklamodawców. Marta Kramp, starszy specjalista ds. badań e-marketingowych Gemius, wyraźnie stwierdza: - W metodologii badania Megapanel PBI/Gemius jako odsłonę traktujemy odświeżenie strony wraz ze zmianą adresu URL w pasku przeglądarki. Adres "ramki" jest niewidoczny w pasku adresu przeglądarki. Przeładowania "ramek" w obrębie strony nie są zatem traktowane jako odsłony tej strony, ponieważ nie powodują zmiany adresu całej strony www w pasku adresu przeglądarki. Taka metodologia została przyjęta w badaniu Megapanel PBI/Gemius.

Innymi słowy: wyświetlenie strony w "ramce" ma miejsce w ramach domeny danej strony, na której jest ona umieszczona. W badaniu Megapanel PBI/Gemius mierzona jest jedynie oglądalność okna głównego, niezależnie od tego, ile "ramek" w sobie zawiera oglądana strona główna. Oglądalność pochodząca z "ramek" nie jest doliczana również do stron będących źródłem informacji zawartej w "ramce".

– Aby lepiej zrozumieć zasadę działania, możemy użyć metafory retransmisji sygnału telewizyjnego. Jeśli stacja A retransmituje sygnał stacji B w jakimś paśmie czasowym, a widz oglądał ten sygnał za pośrednictwem stacji A, uznajemy, że była to oglądalność stacji A, mimo że pierwotnym źródłem sygnału była stacja B – dodaje Marta Kramp.

 / Fot. SforaJak widać na screenach gdy internauta ogląda treść w ramce faktycznie, dla Megapanelu PBI/Gemiusa, jest zliczany na konto pasożyta. A zatem Wykop, Sfora, jak i Wyczajto w nieuczciwy sposób zarabiają na cudzych treściach, po pierwsze prezentując go w swojej ramce, a po drugie otrzymując ruch w statystykach.

– Wskaźnikami na podstawie, których ocenia się wartość reklamową danego serwisu jest zasięg tj. liczba tzw. "real users", liczba odsłon i czas spędzony na stronie – mówi serwisowi Wiadomości24.pl Marzenna Wojciechowska, prawnik Izby Wydawców Prasy. – By ocenić długofalowe skutki działania takich "pasożytujących" serwisów trzeba brać pod uwagę model biznesowy tworzony w oparciu o badania ruchu w internecie. Wpływy z reklamy - a ta jest pochodną wyników danego serwisu znaną z Megapanelu PBI/Gemiusa - są podstawowym dochodem, jaki otrzymuje umieszczając materiały w sieci, wydawca prasy. Statystyki dotyczące badania ruchu pokazują, ile czasu spędził na stronie użytkownik. Są one bardzo ważne dla reklamodawców, pozwalają bowiem ocenić, czy użytkownik miał czas zapoznać się z treścią reklamy nawet, jeżeli za pomocą linku umieszczonego w reklamie (baner) nie przeszedł na stronę reklamodawcy. Z punktu widzenia interesów reklamodawcy umieszczanie reklam na stronach o kilkusekundowym czasie trwania odsłony nie jest uzasadnione, natomiast jest uzasadnione umieszczanie reklamy na stronach serwisu zamieszczającego takie linki – dodaje Wojciechowska.

I to oni, oprócz samych właścicieli serwisów, po dokładnym przeanalizowaniu regulaminów tych serwisów, mogą ponieść prawne konsekwencje łamania praw autorskich czy nieuczciwej konkurencji.

I sposób prezentacji materiału ze strony www.polskatimes.pl / Fot. Wykop  / Fot. Wyczajto
Sortuj komentarze:

Grzegorz Korzeniowski

Grzegorz Korzeniowski 02.02.2009 16:48

Ciekawe... wykopałem ;)

Lolek Lolowski

Lolek Lolowski 02.02.2009 17:15

Polecam otworzyć pierwszą lepszą książkę o HTML-u i poczytać o tagach frame i iframe. No i może jeszcze zabezpieczyć zaplecze finansowe na poczet odszkodowań po przegranym procesie o oszczerstwo. ;]

Sławek Duchowski

Sławek Duchowski 02.02.2009 17:22

Panie Nowacki czy rzeczywiście w tak duym wydawnictwie jak Polskapresse nie ma programistow, ktoryzy nie wiedzieliby jak blokowac ramki? a moze tez macie ochotnikow-programistow, ktorzy pracuja za darmo?

Skoro Wykop to pasozyt, to dlaczego jest przycisk Wykopu pod tym artykulem??

Nie chcecie uzytkownikow Wykopu, to zazadajcie blokade domen Polskapresse na Wykopie. Oni na tym nie straca - Wy tak.

Lolek Lolowski

Lolek Lolowski 02.02.2009 18:30

Czy zmianę adresu tej strony można uznać za przejaw braku odwagi cywilnej?

Grzegorz Korzeniowski

Grzegorz Korzeniowski 02.02.2009 18:39

@"jeśli ktoś chce szybko dowiedzieć się, co kryje się pod wieloma linkami, może to uczynić „bez odwiedzania” konkretnego serwisu"

Pawle, czy możesz wyjaśnić, o co Ci w tym fragmencie chodzi? :>

Tomasz Topa

Tomasz Topa 02.02.2009 19:01

Ojejku jejku, biedny "okradany" wydawca tygodnika Wprost prowadzi serwis Blogbox.com.pl, który działa na identycznej zasadzie - również pokazuje blogi w ramce. Normalnie skandal żeby tak okradać blogerów!

Otwierając stronę w ramce pobieram wszystkie skrypty na niej obecne, również te odpowiedzialne za statystyki. Klikając w kolejne linki na stronie otwartej w ramce przechodzę do kolejnych podstron, widzę kolejne reklamy, jestem wciąż monitorowany przez Wasz system statystyk, jestem Waszym "real user", Waszymi pageviews, Waszymi pieniędzmi.

Skrypt "ucieczka z ramki" znajduje się nawet w podstawowych kursach HTML i JavaScript, nie jest to żaden "specjalny", tajemniczy skrypt.

Marcin Nowak

Marcin Nowak 02.02.2009 19:54

Hę?

Kilka dni temu "Polska The Times" huraoptymistycznie pisała o Wykopie. Forum dla kumatych, skarbnica informacji, wpływowi internauci itd itp

"WTF?"

Adam Lutostański

Adam Lutostański 02.02.2009 20:24

No, no ciekawie to sobie wymyślili. Trochę to rzeczywiście nie teges.

Łukasz Wolski

Łukasz Wolski 02.02.2009 21:42

Po co pod tekstem jest możliwość dodania na wykop.pl?

mar mar

mar mar 02.02.2009 22:23

Żeby uniknąć "kradzieży" komentarza i żerowania na mnie dodam go tutaj.

Co za kretyn pisze o żerowaniu wykopu na jego serwisie czy treści podczas gdy pod dołem widnieje link "dodaj na wykop". Głupota czy schizofrenia?

Czy tacy sami idioci pracują u was jako programiści? Kogo wy zatrudniacie? Pierwszy lepszy dzieciak potrafi sklecić 2 linijek kodu które automatycznie usuną tę ramkę. Tak na przykład robi onet. A jak wasi programiści są za głupi to pewnie w firmie macie chociaż jedną osobę która zna język angielski i potrafi wyszukać gotowy kod w google.

Możliwe, że wasi programiści są na takim samym poziomie jak dziennikarze - to dla mnie już wszystko jasne.

Proponowałbym napisać list do wykopu o blokadę waszej "cennej" domeny. No i oczywiście usunięcie linku "dodaj do wykopu", pisać chyba jeszcze (kiepsko co prawda) umiecie co widać na powyższym przykładzie.

Jeśli już mowa o prawie autorskim to zakładam, że na kopiowanie grafiki / logo wykopu macie zezwolenie i stosowną umowę?

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.