Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37164 miejsce

Patrick Swayze odwiedził Polskę

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-09-15 09:10

Niewielu gości warszawskiego hotelu Sheraton zorientowało się, że niewysoki uśmiechnięty facet, który ich minął, to… znany amerykański aktor Patrick Swayze.

 / Fot. Turczyk/PAPGwiazdor romantycznych filmów w niczym nie przypomina hollywoodzkich gwiazd obleczonych w norki i złoto, otoczonych wiankiem ochroniarzy. Paradował w skórzanej kurtce, ciemnych dżinsach i zwykłej koszulce. Jakby tego było mało, zamiast oglądać się na seksowne warszawianki, cały czas był wpatrzony w swoją żonę Lisę Niemi.

52-letni Swayze przyleciał do Polski wraz z żoną w środę [20.10.2004]. Przybyli z Sofii, gdzie aktor kończył zdjęcia do filmu. Na warszawskim Okęciu witał go tłum dziennikarzy i wielbicieli. Aktor wychodził bowiem nie bramką dla VIP-ów, lecz głównym wyjściem. Nie zasłaniał się przed błyskami fleszy, przyjął różę od rozanielonej nastolatki i po przyjacielsku gawędził z szefem ochrony, który chciał wiedzieć, czy aktor uprawia sporty walki. Kiedy usłyszał, że „Dirty Dancing” wyświetlano w Polsce pod tytułem „Wirujący seks” popłakał się ze śmiechu.

Z lotniska gwiazdor pojechał do hotelu Sheraton, by odświeżyć się przed wieczorną premierą swojego ostatniego filmu „Ostatni taniec”. W ślad za czarnym wielkim bmw, w którym odjechał Swayze, ruszyły jego bagaże. „Ma ich ogromną ilość. Jakieś 300 kilogramów. Oprócz rzeczy, które zwykle zabiera się w podróż ma przenośne studio nagraniowe. W każdej chwili może nagrać piosenkę. Patrick i Lisa kochają taniec, muzykę i zwierzęta. Są Teksańczykami, bardzo otwartymi ludźmi” - mówił Jacek Samojłowicz, właściciel firmy producenckiej NVC Felix Film, który towarzyszył aktorowi i jego żonie.

Swayze zajął apartamenty w Sheratonie. Jak się dowiedzieliśmy, nakazał natychmiast otworzyć w nich okna, bo lubi rześkie powietrze w pomieszczeniach. Poprosił też, o podłączenie internetu do pokoi, które zajmował. Innych „gwiazdorskich” pragnień Swayze nie miał. No, może z jednym drobnym wyjątkiem - poprosił, by jego żonie nie podawano ryb. Serialowy Orry Main, jak się później okazało, w ogóle nie ma hollywoodzkich kaprysów. Cierpliwie pozował do zdjęć, tryskał humorem i nie unikał odpowiedzi nawet na trudne pytania dziennikarzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.