Facebook Google+ Twitter

Patriotyzm mielony

Większość stacji telewizyjnych zawiera w ofercie programowej gotowanie towarzyskie, naukowe, plenerowe, studyjne, tradycyjne, w plenerze, w biegu, marszu, na łące i pod wodą…wróć…pod wodą jeszcze nie gotowali. Wobec czego rozgrymaszona prezentacjami kiszonego ogórka w marmoladzie z kokardką i łososiem w czekoladzie w karmelu z wilczej jagody, postanowiłam zajrzeć przez internetowe okno do przepisów starych, tradycyjnych acz unowocześnionych, aby stworzyć własną, porządnie wydrukowaną książkę kucharską. No, książka to może przesada, ale broszura zamiast stosu luźnych karteczek - mogłaby być.

 / Fot. By Mariuszjbie (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], vŁatwe na pozór zadanie okazało się nie takie znowu łatwe, bo już na wstępie, metodą chybił-trafił, wpadłam po uszy w kotlety mielone według Magdy Gessler. Przepis jak przepis, mielony to mielony, ale dyskusja! Po wyczytaniu, czyja babcia robiła lepsze, trafiłam wreszcie na coś godnego, patriotycznego, prawicowo-narodowego:

Pisze ~kartonik51
co wy pismaki wpieprzacie za banialuki znowu według magdy!!!to są tradycyjne przepisy polskich gospodyń a nie
przybłędy gesler!!!!!!!!!!!wstydu nie macie promując coś co jest własnością narodu polskiego!!!!!


I tu ja, stara gospodyni, mająca wiele mielonych na sumieniu, poczułam się zawstydzona, bo niestety, muszę się pokajać: nigdy, przenigdy, mieląc lub przyprawiając mielone cebulą, nie myślałam o narodzie.

Ponieważ jednak lepiej późno niż wcale, od mniej więcej dwóch tygodni zaczęłam o narodzie myśleć intensywnie, aczkolwiek samochodu żadnego jeszcze nie rozbiłam.

A jest o czym myśleć! Walka z pijanymi kierowcami rozgorzała na dobre i wypada zając jakieś konkretne stanowisko w sprawie. Mój przyjaciel Olek K. pisze wprawdzie, że „na ten przykład klient o zawartości 0,5 promila u nas jest nawalony jak kopaczka, a we Francji trzeźwy jak konik polny. ”- Co daje pole do dalszych dywagacji na temat zawartości powietrza w oddechu – to ja jednak popieram w całej rozciągłości, najnowszy pomysł telewidza, który do Szkła Kontaktowego wrzucił myśl genialną w swej prostocie „zlikwidować paliwo na stacjach alkoholowych”! Dorzuciłabym do tego zachętę „tankuj tylko w siebie”! i problem jazdy po pijaku został by rozwiązany nadspodziewanie pozytywnie.

Druga sprawa o której myślę narodowo, a która ubodła mnie do żywego, to wredota niejakiego Camerona, który naszym dzieciom od ust chce odjąć. W tej ostatniej sprawie rozgrzały się międzynarodowe łącza, a zakodowane linie telefoniczne dostały kociokwiku z racji zbyt ubogiego słownika.

Szczególnie telefon prezesa, który jako pierwszy zmył głowę partyjnemu koleżce za Kanałem; ale co ja się będę rozpisywać, jeśli pełny obraz tej akurat sytuacji mamy tu jak na dłoni:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Wszystko może być mielone, dlatego maszynka miele, co tylko popadnie, a co ludzie przyjmą z zachwytem, np. kiełbasy z mielonymi oczami, kośćmi, skórą, ścięgnami, tłuszczem; zrazy, klopsy i pulpety z odpadów mięsnych; pasztety i pasztetówki z mieloną słoniną i podrobami, których nikt nie chce, a szkoda wyrzucić.

Jedyną w swoim rodzaju maszynką do mielenia, jest system wprawiany w ruch przez władzę.
"Władza bardzo często przerasta i demoralizuje. Są ludzie, którzy są zbyt słabi żeby móc tę władzę sprawować. Ona ich psuje. Może decydenci (...) uznali, że są bogami? Może uznali, że są wszechwładni, i że nigdy nie poniosą konsekwencji?" - vide Układ Zamknięty, film o ludziach, którzy zostali "zmieleni" przez system.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Aleksandrze i ja Panu wierzę, też je robię i co widzę, to szybko znikają ze stołu...Ale ja mieszam, pół na pół, wieprzowo - wołowe, tzn. łopatka z "pierwszą krzyżową", czasami zamiast łopatki daję szynkę, gdy jest w promocji. Oczywiście przyprawy do smaku i sporo zeszklonej dobrej cebuli. One nawet na zimno, świetnie nadają się z chlebkiem, jako wędlina...pychota.
Kiedyś znajomy, napychając się tymi kotletami wtrącił się do dyskusji, pytając nas...a ja wcześniej mówiłem o tych gatunkach mięsa używając słowa "abstrahuje"...I on właśnie zapytał, co to znaczy to "abstra" bo to drugie to ja wiem...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako dżender rodzju męskiego potrafię robić zupełnie przyzwoite kotlety mielone. I jestem z tego dumny jako Polak i czciciel wszystkiego co w Narodzie najlepsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do jazdy po pijaku (już nikt nie pisze "po pijanemu", wszak uzus tutaj zaczyna funkcjonować w narodzie, jak mówi profesor Miodek), to powiem krótko:
ręce z gaciami opadają!

Natomiast co do Camerona - to i tak go kochamy!
Jedna pani opowiadała mi wczoraj, jak to jeden z rozsierdzonych stojących w kolejce po numerek w pośredniaku wykrzyczał:
- Do czego ten Tusk mnie namawiał w telewizorze? Do powrotu? Więc wróciłem i do czego? Trzeba znów na wyspy się zwijać. Nic tu po mnie! Tam, jak ktoś nie jest leniem i pracuje, to może normalnie żyć! Tutaj ledwo przyjechałem, sytuacja zmusiła mnie do kombinowania.

W czym musiał kombinować ten młody oszukany człowiek - już wszystkim nie powiedział.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Sławku - rozumiem pańską estymę do ręcznej maszynki; ja z trudem znoszę hałas silników AGD :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, dziękuję Pani za tę wspaniałą informację o ręcznej maszynce do mięsa, której właśnie do tej pory używam, ale nie na co dzień, tylko na specjalne okazje, wiadomo, święta, urodziny itp. Wtedy zawsze jej używam, żeby było, własnie na wstępie o czym rozmawiać przy stole. Może niektórzy pomyślą, że to "zboczenie", ale wiele ludzi takich jest i mają jeszcze większe "zboczenia"...Serdecznie pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

I znów trafiony! syn pomagał mi robić sernik. Od lat pomaga z okazji świąt właśnie przy serniku. Aż tu nagle strzela: - Mamo koniecznie zapisze te swoje recepty, bo takich serników , bigosu, pasztetu tutaj nikt nigdy w życiu nie zrobi bez Twojej receptury.-
Bardzo mnie zaskoczył. Chyba, to ważniejsze niż testament. ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mirku - polskie mielone robi się w maszynce skonstruowanej przez Niemca -(Wiki) Wynalazcą ręcznej maszynki do mielenia mięsa w tej postaci był Niemiec Karl Drais, XIX-wieczny konstruktor...

dlatego tym bardziej kotletom powinna towarzyszyć myśl patriotyczna. Nie będzie Niemiec pluł nam w maszynkę....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zamiast zamawianego schabu przywieźli mi mielone mięso i dzisiaj w wolnowarze pichciłem pulpety, wyszły rewelacyjne. Nie mogę jeść smażonych dań i schab taż robię w wolnowarze, ale na smażone mielone jest zawsze ochota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ech, mielone, schabowe... Teraz to wszędzie szczypią w oczy popcornem zawijanym w papier toaletowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.