Facebook Google+ Twitter

Patronat W24: Ars Cameralis prowokuje na otwarcie

Pierwszy koncert pełnego dystynkcji festiwalu z 20-letnią tradycją będzie niczym manifest wolności i nowoczesności: zagrają dla was eksperymentatorzy znani jako The Glitch Mob.

 / Fot. Plakat Ars Cameralis7 listopada w Katowicach, a dokładniej na deskach Hipnozy, rozpocznie się dwudziesta edycja festiwalu Ars Cameralis. Organizatorzy postawili na spektakularny i ożywczy eksperyment: elektronikę z Los Angeles i San Francisco. The Glitch Mob to trzech muzyków: Boreta, Ooah i edIT albo inaczej: Justin Boreta, Josh Mayer i Edward Ma.

Każdy z nich to postać sama w sobie: edIT jest znanym producentem i DJem, występującym jeszcze pod pseudonimem The Con-Artist, nagrywa na własne konto płyty mocno związane z hip-hopem, i z udziałem hiphopowych artystów. Był rezydentem w klubie Konkrete Jungle w Los Angeles i należał do tamtejszego undergroundu, pracował przy nagrywaniu albumów dla Sole, Phoenix Orion, Emanon, Dntel, Jel.... A w międzyczasie tworzył trochę łatwo przyswajalnych kompozycji, które w reklamach wykorzystało Sony, Calvin Klein, Mercedes.... I tak dalej.

Josh Mayer udziela się w projektach PANTyRAID, nagrywa jako Ooah i Of Porcelain (nagrał jako Of Porcelain dwa lata temu płytę "A Southern Summer's Breeze", która łączy ambient w stylu Eluvium ze skraczowaniem i hiphopową wrażliwością - dość odważne zjawisko) Boreta znany jest z kolei także z pracy jako Nasty Ways czy Slidecamp i lubuje się w mashupach i remiksach.

Tych trzech zaczynało w 2006 roku jeszcze w towarzystwie Matthewa Kratza aka Kraddy, który trzy lata później opuścił zespół, nie do końca przekonany co do artystycznych poczynań projektu.

Tymczasem The Glitch Mob rozwinął się z przypadkowego i dość nieprzemyślanego projektu w popularną i silną grupę: chwalili ich w Urb Magazine, kultowy Electronic Musican poświęcił im cały poważny artykuł. Nic zresztą dziwnego, bo słuchając ich muzyki, ma się wrażenie, że to nowa jakość: pomieszanie pomiędzy tanecznymi nurtami, mocno osadzone w hip-hopie, czerpiące garściami z elektroniki eksperymentalne łącznie dźwięków. Podobno na żywo ich występy przypominają raczej jazzowe improwizacje niż z góry zaplanowany popis: na bieżąco reagują na nowe pomysły, remiksują i skreczują, dzięki czemu występ na laptopie i Lemurze nie jest odtwórczy. Wreszcie, dodając jeszcze dwa słowa do tego pasma sukcesów, otworzyli własną wytwórnię The Glitch Mob Unlimited (jako część Los Angeles' Alpha Pup Records) i są zapraszani na koncerty na całym świecie. Tym lepiej, że znaleźli czas na Polskę.



To nie jedyna atrakcja przygotowana na 7 listopada. Zaraz po koncercie Glitch Mob - w klubie Flow wystąpi tajemniczy Sun Glitters. Za pseudonimem kryje się Luksemburczyk Victor Ferreira, który porównuje się do Boards of Canada, Buriala i Balam Acab zarazem: rozmraża granice między gatunkami, stapiając dubstepy z shoegaze'm, dreampop z chillwave. Godzinny występ buduje z wariacji na temat czterech utworów i jestem przekonana, że katowickiej publiczności nie potraktuje ulgowo: to będzie długi, wciągający i fascynujący set. 22, klub Flow, Katowice. Miejcie na to ucho!

Wiadomosci24.pl są patronem medialnym festiwalu.


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.