Facebook Google+ Twitter

Patryk Małecki - bohater tragiczny polskiego futbolu

Prezes Wisły Kraków, pomimo próśb Kazimierza Moskala oraz Stana Valckxa, zdyskwalifikował na pół roku Patryka Małeckiego. Tak się kończy historia Małeckiego w Wiśle Kraków, klubie, który był dla niego najważniejszą rzeczą w życiu, poza jego matką.

Patryk Małecki to niesforne dziecię polskiego futbolu. Ile to już razy przepraszał za swoje wybryki, ile razy kajał się za swoje słowa. Wygląda na to, że po tym jak nie podał trenerowi ręki i nie zaczekał na niego w szatni, miarka się przebrała. Ponoć była jeszcze szansa załagodzić sprawę, ale piłkarz nie zjawił się na umówionym spotkaniu z trenerem Moskalem. Trener Wisły, chciał się dowiedzieć, dlaczego Małecki nie zaczekał w szatni, i pojechał do domu. Dla Moskala jest to dowód, że tak często podkreślana przez popularnego "Małego" więź z krakowskim klubem nie istnieje: "Tym zachowaniem pokazał, że nie identyfikuje się z drużyną, że nie obchodził go los kolegów, zespołu. Chciałem, żeby przeprosił partnerów. Zrobił to, chociaż nie od razu, ale powiedział też, żeby go nie brać do Lubina. A przecież on tak podkreśla swoje przywiązanie do barw... Nie będę tego nawet komentował " - powiedział przeglądowisportowemu.pl.

Według wielu zorientowanych w realiach klubu to, co mówi Moskal, nie musi być prawdą. Jego zachowanie może wynikać z frustracji spowodowanej niedocenieniem jego osoby przez władze klubu. Były piłkarz Wisły, Konrad Gołoś mówił Przeglądowi Sportowemu: "Gdyby ktoś w Wiśle pomyślał, zrobił z Małeckiego twarz tej drużyny, dał mu odczuć, jak się szanuje jego przywiązanie do barw, to połowy tych kłopotów z nim by nie było.Tymczasem w Krakowie nie umieli go dowartościować. I ta frustracja w nim narastała".

Być może Gołoś ma na myśli, fakt, iż podczas wybierania nowego kapitana Wisły, Małecki został kompletnie pominięty. Być może chodzi o pieniądze. Małecki od ponad pół roku prowadził pertraktacje z władzami Wisły nad nowym kontraktem. Choć obok Radosława Sobolewskiego, ma najwięcej rozegranych meczów w Wiśle ze wszystkich obecnych piłkarzy Wisły, nie zaproponowano mu podwyżki. Z drugiej strony Wisła Kraków nie jest klubem, który płaci duże pieniądze- obecny kapitan reprezentacji Polski i podstawowy gracz Borussii Dortmund, mistrza Niemiec, Jakub Błaszczykowski zanim wyjechał na Zachód zarabiał 4,5 tysiąca złotych brutto miesięcznie.

Małecki nie miał łatwego dzieciństwa; wychowywał się tylko z matką. Piłka była dla niego odskocznią od bolesnej rzeczywistości. Propozycja od Wisły Kraków, była niczym gest Boga, prawdziwe zadośćuczynienie jego cierpieniom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.