Facebook Google+ Twitter

Patrz, płać i nie płacz - po co nam reklamy?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-03-04 12:12
  • Creative Commons

Co jest złego w reklamie? To, że jest albo że jej nie ma. Bez niej nie ma handlu, firmy, sprzedaży. Bo liczy się sprzedaż, a sprzedaż to pieniądze, pieniądze zaś to inwestycje, więcej reklamy i więcej sprzedaży.

Chcę zarabiać, więc muszę się reklamować. Bez reklamy firma nie istnieje. Chyba że uruchomimy pocztę pantoflową, ale wtedy rozwój firmy będzie trwał do końca świata albo i dłużej. Zatem wybieramy reklamę w prasie, telewizji, na ulicy. Płacimy i czekamy na efekt.

Prasa tzw. kobieca i reklamy w niej skierowane do kobiet. A więc mamy kosmetyki, najczęściej przeciw zmarszczkom, gdyż kult młodości w społeczeństwie kwitnie. Już trzynastolatki powinny ich używać, aby w wieku lat dwudziestu nie musieć robić liftingu. I tak dla kobiet po trzydziestce kremy reklamuje piętnastolatka, a dla pań po czterdziestce – dwudziestolatka. Wyjątkiem jest Jane Fonda, która utrzymuje figurę dzięki swoim kasetom z aerobikiem i wielu operacjom plastycznym, twierdząc, że nie wstydzi się swego wieku, ale tylko w Europie. W Stanach byłoby nie do pomyślenia, aby starsza pani reklamowała krem dla emerytek..

Co lubią kobiety oprócz kosmetyków? Ciuchy, ciuchy, ciuchy...
A ponieważ idzie wiosna, a za nią szybciutko lato, sukienek, bucików tudzież pasków jest ci dostatek. Jest w czym wybierać, szczególnie jeśli idzie o ceny. Ja wybrałam sukienkę za osiemdziesiąt złotych od szwedzkiej marki, bo wydałam na buty i pasek tyle, że na droższą nie było mnie już stać. A to dlatego, że reklama sukienki była wcześniej od reklamy bucików i paska. Ponieważ bardziej kocham buty, wolałam więcej przeznaczyć na nie pieniędzy. Na reklamie były śliczne w wiosennym zielonym kolorze pantofelki od jednego tysiąca złotych do nieskończoności, więc aby starczyło mi na torebkę za dwa tysiące sześćset złotych, kupiłam te najtańsze, bo jeszcze pasek za osiemset pięćdziesiąt złotych musiał znaleźć się w wiosennej wyprawce.

I tak podliczając, dzięki reklamie wydałam (nie musicie liczyć, wyręczę was) 4 530 zł. Z kremów zrezygnowałam, gdyż mam jeszcze w zapasie z zeszłego roku, podobnie jak perfumy. Choć te ostatnie nie często zmieniam, bo mam swoje ulubione jakieś trzy zapachy i stosuję je zamiennie. Po co to piszę? A no po to, że kupując miesięcznik dla kobiet, wertuję kartki celem znalezienia jakiegoś interesującego artykułu. I tak lekko licząc, aby dostać się do strony z tekstem, przebrnęłam przez dwadzieścia stron (zaczynając od okładki) kartek, między innym z bucikami i kremami, a ponieważ były piękne, kolorowe i takie zachęcające, pomyślałam: why not? Dotarłam też do reklamy samochodu, którego nota bene potrzebuję, spojrzałam na zdjęcie, ale nie, za bardzo kojarzy się z "raperohiphop" chłopcami. Mimo najlepszych chęci reklamodawcy, samochód nie przypadł mi do gustu..

Lubię kobiece magazyny, bo pomiędzy artykułem o raku i recenzją ambitnej literatury, wciśnięta jest reklama o wyszczuplaniu ud i ujędrnianiu piersi, zaś na stronie z wywiadem z niezależną, silną, odnoszącą sukcesy: a) aktorką, b) piosenkarką, c) bizneswoman (niepotrzebne skreślić). Jest też reklama ambitnego, lepszego, silniejszego auta, którego nazwa jest bardzo żeńska i kończy się na "a". Jeszcze tylko reklama tabletek na piękne włosy pomiędzy felietonem zapomnianego poety a listem od zachwyconej czasopismem czytelniczki/czytelnika (mamy równouprawnienie) i już dotarłam do krzyżówki, gdzie hasło należy wysłać bez polskich znaków esemesem po numer....

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.
(Renata Iger)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.