Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9753 miejsce

Paul Malicki: 'W Brazylii wszystko obchodzi się żartem' Część 1

Paul Malicki opowiedział mi o swojej pracy, o Brazylii i Igrzyskach Olimpijskich. Zapraszam do przeczytania interesującego wywiadu.

Fot: Paul Malicki. Archiwum prywatne. / Fot. Fot: Paul Malicki. Archiwum prywatne.Paweł (Paul) Malicki od 3 lat mieszka w Brazylii, w swoim ósmym już kraju. Jest specjalistą ds. marketingu mobilnego, członkiem zarządu CMO Council Latin America i CMO w firmie Easy. W wolnych chwilach trenuje brazylijskie Jiu-Jitsu i konsultuje startup w Ameryce Południowej. Rozmawia Justyna Borowiecka.

Trwa właśnie Olimpiada w Rio. Powiedz, jak Brazylijczycy przyjmują obcokrajowców?
Paul Malicki: Brazylia jak zwykle jest bardzo otwarta na przyjezdnych. Jest to kraj w pewnym sensie odcięty zarówno od Zachodu jak i od samej Ameryki Latynoskiej, taka wyspa Ameryki Południowej. Wizyta obcokrajowca to okazja aby poznać inne kultury i poćwiczyć język (tylko 3% Brazylijczyków posługuje się angielskim). Brazylijczycy uwielbiają pytać, co kto sądzi o ich kraju i co zachodnie media piszą o zmianach zachodzących w tym 200 milionowym, bardzo zróżnicowanym społeczeństwie.

Rio w zasadzie od zawsze żyło turystyką i po ostatnich zawirowaniach ekonomicznych Olimpiada jest postrzegana jako szansa na podbudowanie rynku. W pewnym sensie wszyscy są zawiedzeni niską liczbą odwiedzających – zamiast oczekiwanych pół miliona gringos, jak żartobliwie określa się turystów, Brazylię odwiedzi jedynie 240 tyś. obcokrajowców. Z drugiej strony, jeśli dodamy ponad 600 tyś. odwiedzających Brazylijczyków, to jednak wydarzenie odbije się pozytywnym echem.

Jesteś blisko Olimpiady, bo pomagasz rządowi w organizacji transportu. Powiedz nad czym jeszcze czuwasz?
- Brazylia przeżywa prawdziwą rewolucję technologiczną. Na krótko przed rozpoczęciem Olimpiady, 22 lipca, Federalny Rząd stanu Rio de Janeiro homologował wybrane aplikacje taksówkowe, co pozwoli na znaczące ulepszenia w bezpieczeństwie pasażerów. Dzięki zmianom, każda przejażdżka przechodzi analizę w Centrum Operacyjnym Departamentu Transportu a ocena kierowcy będzie używana przy procesie przedłużania licencji. Pośredniczyłem w tworzeniu tego prawa i jestem bardzo dumny z rezultatów. W São Paulo udało nam się także zalegalizować operację serwisów typu „prywatny kierowca”. To drugi po Meksyku przypadek w Ameryce Latynoskiej, gdy rząd aktywnie pomaga nam tworzyć prawo transportu publicznego. Cieszę się, że widać światełko w tunelu.

Warto wspomnieć, że przed Olimpiadą Rząd Rio zmienił ponad 2300 linii autobusowych i zbudował nowe linie metra. Zainaugurowano w końcu linię tramwajową pomiędzy lotniskiem krajowym Santos Dumont w Rio, otworzono jeszcze jeden tunel i serwis promowy. Była nadzieja na więcej, przede wszystkim - że w końcu uda się połączyć Nowe Rio ze Starym Rio, ale kryzys popsuł plany. Korki w Rio pozostają jednymi z najgorszych na świecie, a w zasadzie drugie najgorsze według badań Waze (aplikacji, którą Brazylijczycy wprost ubóstwiają).

RioTur, czyli stanowa agencja turystyczna, nakłania turystów aby oswajali się z technologią, by szybciej poruszać się po mieście. Udało się nawet uzyskać następującą opinię od Daniela Bricka, superintendenta RioTur: „Wierzymy, że technologia wpływa pozytywnie na doświadczenia turystów. Rekomendujemy turystom różne aplikacje, by lepiej zorganizowali swoje wizyty.”

Portal Visit.Rio jest swego rodzaju kwintesencją ich pracy i zawiera mnóstwo informacji na temat turystyki w Rio.

Przeczytaj cały wywiad:
Przeczytaj cały wywiad: Paul Malicki: 'W Brazylii wszystko obchodzi się żartem' Część 1


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.