Facebook Google+ Twitter

Paulina Puchalska: - Chciałam być po prostu po drugiej stronie obiektywu

Jest najmłodszą fotografką, jaką znam. Pasjonuje się zarówno martwą naturą jak i zdjęciami modelek. Wczoraj odbył się wernisaż jej wystawy w Centrum Promocji Kultury na Pradze-Południe.

Nasza główna bohaterka - pełna życia Paulina. / Fot. Galeria prywatna Pauliny PuchalskiejWywiad z Pauliną Puchalską, 17-letnią licealistką z warszawskiej Pragi Południe dla Wiadomości24.pl przeprowadza Rafał Konieczny.

Od jak dawna pasjonujesz się fotografią, czy to zainteresowania dziedziczne?
- Fotografią interesuję się od ponad półtora roku. Zamiłowanie do fotografowania nie jest u mnie dziedziczne, chociaż tata przejawia pewne zainteresowanie do tej sztuki.

Skąd więc wzięła się Twoja pasja fotografowania?"Ja to widzę!" - w takich właśnie kolorach. / Fot. Paulina Puchalska
- Kiedy byłam na sesji fotograficznej, na której występowałam w roli modelki, zafascynowała mnie praca fotografa. Poczułam, że chciałam być po prostu po drugiej stronie obiektywu, chciałam zobaczyć jak to jest. To mnie jakoś wciągnęło.

Uczęszczasz na jakieś warsztaty fotograficzne?
- Mam znajomą, u której się uczę się sztuki fotografowania już sześć miesięcy. Jest ona bardzo znaną polską fotografką, ale nie wymienię jej z imienia i nazwiska. Mam aparat Canona, lustrzankę cyfrową, a ona pozwala mi wykonywać bardzo ładne zdjęcia. Do obróbki zdjęć używam programu Photoshop. I wyprzedzę Twoje pytanie (bo prawie każdy się mnie o to pyta) - nie, mój aparat nie ma imienia.

Kto lub co stanowi obraz Twoich zainteresowań? Co fotografujesz?
- Fotografuje ludzi, martwą naturę, różne przedmioty, pasjonuję się także makrofotografią - czyli fotografowaniem owadów, motyli...

W takim razie z innej beczki: potrafiłabyś sfotografować krew, wypadek drogowy i potem sprzedać to zdjęcie do prasy?
- Jeżeli byłoby to konieczne to tak, ale jakoś nie myślałam nigdy o tym i nie pasjonuje mnie to.

Skąd czerpiesz pomysły na swoją twórczość?
- Z życia przede wszystkim, bo to ono zmienia się z dnia na dzień czym dostarcza mi wielu pomysłów na fotografię. Swoja pomysły czerpię także z literatury dotyczącej fotografowania. Czytam wiele książek, dzięki którym poszerzam swoją wiedzę na temat fotografii.
Makrofotografia. / Fot. Paulina Puchalska

Kim są Twoje modelki?
- Moimi modelkami są zarówno znajome, jak i te dziewczyny z agencji modelek, znajduję je przez internet. Fotografuje je w różnych pozach, sama jednak nie mam ulubionej. Dziewczyna bowiem z każdej strony wygląda pięknie.

Ależ oczywiście! W jakich zdjęciach się specjalizujesz?
- Głównie artystycznych, takich, które mają przesłanie. Chciałabym, aby moje zdjęcia docierały do ludzi.

Robisz zdjęcia na zamówienie?
- Tak.

Dużo bierzesz za zdjęcie?
- Nie. Cena jest do ustalenia... Oj, czy to ważne? (uśmiech)

No dobrze. Jesteś w stanie określić mniej więcej ile takich modelowych zdjęć rocznie możesz wykonać?
- W ciągu miesiąca robię około 600 takich profesjonalnych zdjęć. Niektórzy powiedzą "sporo",
może i tak, ale znam osoby, które potrafią zrobić o wiele więcej zdjęć w ciągu miesiąca. Ale czemu nie zapytasz mnie o moje drugie zainteresowanie?

Właśnie, podobno specjalizujesz się także w rysowaniu?
- Tak i tym interesuje się już od czasów podstawówki... sześć lat już chyba...

Czym i co rysujesz?Modelkami są także znajome Pauliny. / Fot. Paulina Puchalska
- Moje prace wykonuję w różnej technice. Najczęściej jest to ołówek albo pastele. Lubię rysować martwą naturę, krajobrazy. Mam swoją ulubioną firmę, która produkuje ołówki. Kupuję je hurtowo, ale i tak nie są najtańsze. Cena za sztukę waha się między 8-10 zł.

Powiedz coś o wernisażu.
- Jest to moja pierwsza wystawa, cieszę się, że na Pradze-Południe, gdzie mieszkam od małego bobaska. Zaprosiłam moich znajomych, rodzinę, nauczycielki od fotografii, przybyli także dziennikarze. Zaprezentowałam wszystkim zdjęcia pt."Ludzkie oblicze" czyli ludzkie emocje, zachowania... te kilkdziesiąt osób, które odwiedziło wernisaż mnie bardzo zadowala, jestem szczęśliwa, czuję się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że to moja nie ostatnia wystawa.

Czy z fotografią lub rysownictwem wiążesz swoją przyszłość?
- Myślę, że tak. Bardziej z fotografią, chociaż chciałabym studiować na przykład prawo albo historię...

Przyznam, ciekawy kierunek rozwoju swego warsztatu fotograficznego. A fotograf to dobrze opłacany zawód?Na wernisaż przybyło wielu młodych ludzi, co bardzo zadowala samą młodą artystkę. / Fot. Rafał Konieczny
- Tak, bo jeżeli ma się odpowiednie kontakty, można załapać się na takie sesje, gdzie fotograf może zarobić nawet 5-cyfrowa liczbę złotych. I według mnie warto być profesjonalną fotografką. Czemu? Bo fotograf zupełnie inaczej patrzy na świat. Dla przykładu: jedziesz autobusem, widzisz setki kolorów, ale w zasadzie Ciebie to nie interesuje, myślisz tylko o celu podróży. Fotograf natomiast wszędzie widzi obiekt do fotografowania, widzi o wiele więcej barw. I ja to widzę! Według mnie, ludzie patrzą na świat przez jakieś szare szkła, a to mnie bardzo smuci.

Wymyśliłaś sobie już pseudonim artystyczny?
- Nie...

Paulino, to jak wymyślisz, to mnie zawiadom, dobrze?
- Jasne!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawy wywiad. Szczerze mówiąc to znamy wiele osób w podobnym wieku, którzy poważnie zajmują się fotografią. Plus się jednak należy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.