Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14043 miejsce

Paulo Coelho - "Czarownica z Portobello"

Jestem po lekturze najnowszej książki Paulo Coelho. "Czarownica z Portobello" to niesamowita powieść. Kawałek po kawałku wciągnęła mnie w świat Ateny - tytułowej czarownicy, pozostawiając silne wrażenie.

materiał wydawcy / Fot. Okładka książkiAtena jest... No właśnie kim jest? Tak naprawdę do końca nie wiadomo. Wiadomo, że jest Rumunką. Matka porzuciła ją w Transylwanii, przybrani rodzice zabrali ją do Bejrutu. Kiedy dorasta, zostaje urzędniczką bankową, to jednak jej nie wystarcza, więc zajmuje się sprzedawaniem nieruchomości. Atena jest wszystkimi tymi postaciami jednocześnie.

Jej pasją jest taniec. Kiedy porusza się w rytm muzyki, wkłada w to całą duszę i hipnotyzuje widzów. Kiedy patrzą na nią ludzie, to zapadają w dziwny trans, po którym nic już nie jest takie same.

"Czarownica z Portobello" jest książką o tożsamości, o szukaniu swoich korzeni w czasach globalizacji, jest także próbą szukania Boga w erze New Age. Coelho stara się nam pokazać, że Bóg nie mieszka tylko w kościele, lecz także w nas samych, a najtrudniej jest go dostrzec w rzeczach najprostszych. Atena uczyła się medytacji za pomocą kaligrafii. Skrupulatnie i mozolnie pisała litery na papierze. Litery składała w słowa, a słowa łączyła w zdania. Podczas tej nauki zrozumiała, że nie ważne są wyrazy same w sobie, lecz te białe przerwy pomiędzy nimi.

Atena z pomocą swych mistrzów starała się żyć w zgodzie z naturą i jej harmonią, odrzucając styl życia XXI wieku. Zrozumiała, że jeśli będzie działać w swoim rytmie, to wszystko inne dopasuje się do niej. Poprzez taniec odkryła siebie, dotykała jednocześnie nieba i ziemi. Była wewnętrznie szczęśliwa. Nauczyła innych medytacji poprzez swą pasję. Sprawiała, że pracowali lepiej, wydajniej, ale nikt nie potrafił zrozumieć dlaczego. W ten sposób autor próbuje nakłonić nas do porzucenia przewidywalnego i rozsądnego stylu życia. Zamiast robić to, co potrzebne, róbmy to, co przyjemne. Wielką sztuką jest pogodzenie obu tych rzeczy naraz.

Ciekawa jest sama struktura powieści. Historia głównej bohaterki to zlepek zeznań, wspomnień kilku osób, które w subiektywny sposób przedstawiają jej sylwetkę, pozwalając czytelnikowi obiektywnie ją ocenić. Mężczyźni kochają się w niej, a niektóre kobiety widzą w niej rywalkę. Atena ucząc innych, uczy tak naprawdę samą siebie. Ma rzeszę gorących zwolenników,ale i przeciwników.

Pisarz pokazuję typową drogę od zwykłego człowieka do pewnej ikony. Dzięki Atenie coraz więcej ludzi odkrywa w sobie nieskończoną moc, dającą energię witalną. Nazywają ją Kapłanką z Portobello Road. Organizuje spotkania, na których zjawia się kilku, kilkudziesięciu, a później kilkaset ludzi. Staje się niewygodna. Wielu chce ją zniszczyć. Autor pokazuje także rozdarcie człowieka, który jest jednocześnie kochany i znienawidzony. Przedstawia sceptycyzm ludzi i inność, która rodzi złość. Atena jest jej ofiarą XIV- wiecznych chłopów żyjących w XXI wieku.

Coelho nie narzuca się czytelnikowi, nie jest mędrcem czy wyrocznią. Nie pokazuje drogi, którą trzeba kroczyć, lecz drogę którą można podążać. Książka wciągnęła mnie na 3 godziny. Przeczytałem jednym tchem zapominając o otaczającym mnie świecie, nakarmieniu kota czy wyrzuceniu śmieci. Najpiękniejsze w tej książce jest to, że ta historia może się zdarzyła, a może dopiero zdarzy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

owca
  • owca
  • 10.05.2011 22:12

Jak narazie nigdzie nie znalazłam tak optymistycznej recenzji na temat tej ksiazki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatnie książki Coelho, odnoszę wrażenie, że są lepsze od poprzednich...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm, nie wiem czy to wstyd, ale przeczytałam aż jedną książkę napisaną przez Coelho. Był to "Pielgrzym". Przeczytałam to nie do końca najlepsze określenie, bo właściwie przebrnęłam... Nie czuję takich klimatów. Wprawdzie znajomi mówili mi, że źle zaczęłam, nie od tej książki, że inne są świetnie. Trudno. Stało się. Fragmenty wydanej właśnie "Czarownicy... " podczytywałam w sieci. Całości czytać nie zamierzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antymon
wielkie sory;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to ciekawe, mnie akurat "Alchemik" nie powalił. Wolałam inne pozycje...a czytaliście "Demon i Panna Prym"? Raczej krótkie i ciekawe :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klaro.maj mój nick na forum to AntymoN, to jednak wina czcionki, bo sam sprawdzałem czy się nie pomyliłem. Adamie nie ma takiego obowiązku by książki podobały się wszystkim. Ich odbiór jest subiektywny. Cieszę się jednak że w XXI wieku prowadzimy dyskusję o książkach za pomocą internetu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) ciekawa recenzja:) z książek coelho podobał mi się najbardziej "Alchemik". i chyba żadna inna jego książka tego nie zmieni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.11.2007 15:32

Nie wiem, Pawle... Mozliwe, ze roznica wieku gra tu pewna role - a pisze to rowniez bez jakichkolwiek podtekstow czy zgryzliwosci - mozliwe, ze po prostu odbieramy inaczej. Jak juz wspomnialem, przeczytalem zaledwie kilkadziesiat stron "Alchemika" - i nic ponadto. Moje zdanie o Coehlo opieram jedynie na tych - rozsmieszajacych mnie do lez - kilkudziesieciu stronach. Nie mam zamiaru grac tu roli wyroczni, przedstawilem tylko moje - byc moze bledne - poglady.

Anyway... najwazniejsza dla mnie jest tak, czy owak jakosc tekstu, a tej nie mam zupelnie nic do zarzucenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antymoll, ale dzieła bronią się same a nie poprzez biografie ich twórców.

Zresztą temat, co jest dziełem a co gniotem, jest arcyciekawy i obawiam się, że nigdy do roztrzygnięcia, ale pogadać można;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale czy nie najtrudniej jest odkryć te najprostsze rzeczy? (wiem, wiem, mówię tak jak Coelho pisze) Według mnie jego książki są podszyte nicią biograficzną. Takich rodziców nie zazdroszczę (fundowali synkowi kilka razy psychiatryk). Trzeba także spojrzeć na to kim Coelho jest, a nie tylko na to co piszę. Mi jego książka (Alchemik) nauczyła trochę mądrości. Może to dlatego, bez żadnych zgryźliwości dlatego że jestem młodszy? Jednak muszę przyznać że gdyby "Czarownica..." miała o k\jakieś 100 stron więcej pewnie by pisarz mnie zanudził.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.