Facebook Google+ Twitter

Paweł Kowal: "Wojsko zacznie przechodzić na stronę powstańców"

Europoseł Paweł Kowal, komentując bieżące wydarzenia na Ukrainie, odniósł się do zagrożenia wybuchem wojny domowej na Ukrainie. Wg niego, wojsko nie będzie pacyfikowało protestów, a może nawet zacząć przechodzić na stronę powstańców.

 / Fot. By 2tm21 (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsBy 2tm21 (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creNa antenie tvn24, Paweł Kowal odpowiadał na pytania dotyczace trwającego konfliktu na Ukrainie. Do mediów napłynęły wiadomości o przejmowaniu arsenałów broni przez protestujących. Kowal ocenił, że ciężko w chwili obecnej potwierdzić prawdziwość tych doniesień, ale gdyby rzeczywiście okazały się prawdziwe, oznaczałoby to, że wojsko de facto samo przekazało tę broń. "Nie wiemy jak zachowuje się wojsko, to jedna z największym tajemnic tego co się dzieje" - mówił ,"Na zachodzie Ukrainy, gdzie mają miejsce zamieszki, wojsko nie przystąpi do pacyfikacji" - zapewniał. Kowal sądzi, że może nastąpić podział na: Zachód, z biernym wojskiem, które w pewnym momencie zacznie przechodzić na stronę opozycji oraz na wierne rządowi siły bezpieczeństwa. Wg europosła, to groziłoby wojną domową.

Kowal skrytykował ostro postawę Unii Europejskiej, która, w jego opinii, nie zrobiła praktycznie nic, by zażegnać konflikt.

"Jest pytanie o rachunek sumienia Unii Europejskiej czy myśmy zrobili wszystko?" - pytał, "Przez dwa miesiące protestów kompletna bierność. Unia Europejska ma sobie dużo do zarzucenia" - skwitował.

Wskazywał również na obojętność polityków europejskich wobec aktywnej polityki Władimira Putina i jego ministrów, którzy zapoczątkowali restrykcje gospodarcze względem Ukrainy i przez cały czas trwania protestów oskarżają Zachód, że to on stoi za protestami w Kijowie.

Prócz tego skrytykował polityków europejskich za próbę osiągnięcia marnego kompromisu, który odsunąłby od nich problem, a zupełnie nie uwzględniałby tego co dzieje się w społeczeństwie ukraińskim. Wezwał również do uczciwej oceny sytuacji i przyznania się do własnej porażki, a także ściślejszej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. "Europa dzisiaj zwariowała. Polska musi powiedzieć Europie współpracujmy ze Stanami Zjednoczonymi! Spójrzmy prawdzie w oczy nie udało się nam".

Kowal negatywnie ocenił też klimat panujący w mediach w ostatnich dniach i postawę rządu, który zamiast ustalić wspólne stanowisko marnował czas na gry polityczne.

Kończąc rozmowę apelował o ustalenie wspólnego stanowiska rządu i opozycji w sprawie Ukrainy. Postulował też wysłanie międzynarodowej misji dyplomatycznej, która udałaby się do Kijowa i poszukiwała rozwiązania sytuacji

Dzień po wypowiedzi posła Kowala liderzy największych partii politycznych doszli do podobnych wniosków. W środę rano miała miejsce debata sejmowa w czasie, której premier Donald Tusk, Jarosław Kaczyński, Leszek Miller i Janusz Palikot zgodnie wystąpili ze wspólnym stanowiskiem.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.