Facebook Google+ Twitter

Paweł "Nico" Baranowski - żyć z pasją

Paweł "Nico" Baranowski to polski kaskader, aktor, choreograf walk, reżyser filmów offowych oraz założyciel niezależnego Studia Filmowego Samurai.

Paweł "Nico" Baranowski / Fot. Marcin MadanyJego reżyserskim debiutem był film "Ja człowiek" z 1997 roku, inspirowany amerykańską produkcją "Kaskaderzy z Hollywood", ukazujący kulisy pracy kaskadera filmowego. W 1999 założył Amatorską Wytwórnię Filmową Samurai, która przekształciła się w Studio Filmowe Samurai. W 2003 r. gościnnie wystąpił u Abelarda Gizy w filmie "Wożonko", gdzie przygotował scenę potrącenia pieszego przez auto. W 2004 r. pojawił się na deskach Teatru Wybrzeże w spektaklu "Warzywniak". Występował w serialu "Sąsiedzi" jako statysta, gdzie miał okazję podglądać profesjonalne produkcje polskie od kuchni.

Mirosław Baka i Paweł "Nico" Baranowski / Fot. Łukasz BakaWspółpracował na planach filmowych z takimi aktorami jak: Marek Siudym, Mirosław Baka, Maciej Zakościelny, Steven Seagal, Andrzej Chyra, Andrzej Grabowski, Jerzy Gorzko, Krzysztof Kiersznowski czy kabareciarz Abelard Giza. Pracował z reżyserami Volkerem Schlondorffem oraz Peterem Stefaniakiem.

Często obsadzany jest w bardzo wymagających rolach. Jakie momenty są dla niego najcięższe? - Jest wiele takich momentów, które mogę zaliczyć do ciężkich, ponieważ wykonuje dość nietypowe popisy - mówi Paweł "Nico" Baranowski. - Wzoruję się na najlepszym kaskaderze, czyli Jackie Chanie. Do moich popisowych ewolucji mogę zaliczyć np. "ludzki pomost” między jadącymi autami. Scena polegała na tym, aby dwa jadące równolegle auta powoli rozjechały się wyciągając mnie z jednego, a ja trzymając się drugiego auta zawisam pomiędzy pojazdami. To bardzo ciężka scena, bo trzeba naprawdę mocno fizycznie się przygotować. Ważne jest także przygotowanie psychiczne, bo w tym popisie widzę jedynie zdjęcie z filmu "The Deception" reż.Peter Stefaniak / Fot. Jakub Perkowskiasfalt pędzący pod mną. Muszę ufać kierowcy, w jego rękach leży moje życie. Takiej sceny w polskim kinie jeszcze nie było. Do innego trudnego popisu można zaliczyć "ludzką pochodnię" w filmie Petera Stefaniaka "The Deception", gdzie zakładając strój ochronny z nomexu, zostałem podpalony i musiałem udawać żołnierza, który został wyrzucony z wybuchającego auta. Tak naprawdę to każda scena jest ciężka poczynając od wpadania i wypadania z auta, spadania z konia, ciągnięcia za koniem w galopie, spadania z wysokości, spadania ze schodów, podpalenia, skoków między budynkami. Całe szczęście nie uległem poważnym urazom, bo staramy się każdą scenę dokładnie przeanalizować. To moja pasja, to mnie interesuje i staram się być w tym coraz lepszy i wymyślać nowe, ciekawe sceny. To po prostu moje życie.

Aktualnie zgłoszony do Nagrody Miasta Gdańska dla Młodych Twórców w Dziedzinie Kultury 2012


Paweł "Nico" Baranowski na Wikipedii
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.