Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184273 miejsce

Pawlak okazał się geniuszem? Koalicja dostała "prztyczka"

Sprytne zagranie szefa PSL. Koalicji może nie udać się przeforsowanie nowej ordynacji przed tegorocznymi wyborami. LPR już zarzuciła Pawlakowi "obstrukcję parlamentarną". A wszystko dzięki dzisiejszemu posiedzeniu komisji samorządowej.

fot. MWMEDIA "Obstrukcja" to termin najchętniej powtarzany dziś przez posłów koalicji. I to nie ze względu na grupowe problemy gastryczne. Jak twierdzą zgodnie koalicjanci, opozycja wszelkimi możliwymi środkami stara się opóźnić przyjęcie nowej ordynacji. Po zrywaniu kworum w Sejmie, tym razem posłużono się instytucja "wysłuchania publicznego". Posłowie mogą teraz nie zdążyć z uchwaleniem nowej ordynacji do wyborów. Wszystko dzięki głosom posłów opozycji w czasie dzisiejszego posiedzenia Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

W ramach wysłuchania publicznego, 11 września każdy zainteresowany ustawą będzie mógł się w jej sprawie wypowiedzieć na plenum Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Warunkiem jest zgłoszenie chęci zabrania głosu do trzech dni przed terminem, czyli do 8 września. Jest to bardzo chytre zagranie Waldemara Pawlaka przewodniczącego komisji, który wcześniej twierdził, że wniosku takiego nie podda nawet pod głosowanie. Jak widać, zmienił jednak zdanie.

W dodatku, Pawlak może teoretycznie ponownie opóźnić głosowanie nad przyjęciem ustawy (o ile oczywiście wcześniej nie zostanie odwołany ze stanowiska przewodniczącego komisji). Zgodnie z prawem, jeżeli zgłosi się zbyt wiele osób termin lub miejsce organizacji wysłuchania publicznego mogą zostać zmienione.

Nic dziwnego, że koalicjanci wpadli w popłoch. Istnieje groźba, że ustawa nie zostanie przyjęta przed wyborami, a nawet jeżeli, to na np. dwa tygodnie przed głosowaniem przyjmować nowej ustawy o ordynacji wybitnie nie wypada.

Opozycja ma za to powody do radości, poza samym faktem opóźnienia przyjęcia projektu, dała przy okazji koalicjantom "prztyczka w nos". I to w sytuacji, gdy wydawało się, że sprawa jest przegrana. Argumentowanie swojego postępowania przez Pawlaka koniecznością skrupulatnych i wolniejszych prac nad ordynacją, choć również słuszne, jest oczywiście tylko przykrywką.

Dawid Jackiewicz wiceszef komisji, zwrócił jednak uwagę, że w przypadku nie przyjęcia ustawy w terminie, nie wejdą w życie także inne jej zapisy, np. o zakazie kandydowania osób skazanych. "Być może SLD i PO bardzo zależy na tym, aby osoby karane za przestępstwa umyślne mogły w tych wyborach kandydować" - cytuje Jackiewicz a PAP. Byłoby szkoda, ale może coś za coś.

Termin wyborów samorządowych musi zostać ogłoszony przez premiera do 27 września. W tej chwili jako prawdopodobny termin wymienia się 12 listopada.

CZYTAJ TEŻ:
LPR oskarża Pawlaka o "obstrukcję parlamentarną"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

KOREKTA: instytucjĄ, ...Pawlaka, przewodniczącego..., dodatku Pawlak, ...z prawem jeżeli...osób, termin..., ...Jackieiwcz, wiceszef..., Jackiewicza

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.