Facebook Google+ Twitter

Pawlak, podejdź no do płota!

Waldemar Pawlak zaproponował, żeby lisy przestały zakradać się do kurników, bociany zjadać żaby, a psy nie goniły kotów przez 90 dni.

Polskie Stronnictwo Ludowe jest jedną z najdziwniejszych partii na polskiej scenie politycznej. Partii – napisałem? Partyjki lub ugrupowania – powinno być. Od wielu już lat liczebność PSL nie jest większa od liczebności ligowej drużyny piłkarskiej (bez trenera, działaczy i masażystów). A jednak PSL w kluczowych momentach dla przyszłości „politykierstwa” odgrywa zasadniczą wagę.
Waldemar Pawlak krzepko chwyta wówczas w dłonie ster rządu, po to żeby szybko go oddać.

PSL jest partią, która nie ma własnych poglądów. Jest partią, która w zależności od koniunktury przyjmuje poglądy i program polityczny innych. W niezwykle dramatycznym momencie polskiej historii, w momencie bezprzykładnych awantur, w najlepsze kwitnącej korupcji PSL ponownie stał „języczkiem u wagi”. To Waldemar Pawlak i jego pobratymcy mają zadecydować o przyszłości rządu Jarosława Kaczyńskiego. Ich tak lub nie, ma doprowadzić do rozwiązania Sejmu, dymisji rządu i przedterminowych wyborów. PSL ma w tym momencie dużo do stracenia lub do wygrania. Poparcie społeczne dla PSL wyklucza tę partię z udziału w przyszłym Sejmie. Wydawać by się zatem mogło, że PSL podejmie zdecydowane działania – być może - i po raz pierwszy opowie się jednoznacznie po którejś ze stron.

Tymczasem... Waldemar Pawlak zachowuje się tak, jakby przed chwilą powrócił z bardzo dalekiej podróży, którą odbył z członkami swojej partii. Podróży do Fantaslandii, gdzie nie emituje się programu radiowego i telewizyjnego, gdzie nie drukuje się gazet oraz gdzie nie działają telefony. PSL proponuje 90 spokojnych dni, w których politycy zwaśnionych (nienawidzących się) partii zakopią topory wojenne, padną sobie w ramiona i przekażą znak pokoju. Propozycja niczym słynne: Pawlak, podejdź no do płota! W ciągu tych 90 dni lisy przestaną zakradać się kurników, bociany zjadać żaby, a psy gonić koty. O święta naiwności! – chciałoby się zawołać. Gdzie Pan był? Czy Pan nie widzi co się dzieje? Polską scenę polityczną zalała nienawiść. Jedynym językiem, który obowiązuje w dyskusji pomiędzy politykami zwalczających się partii jest język inwektyw, oskarżeń i nienawiści. Propozycja 90 spokojnych dni staje na poziomie intelektualnym pana Bączka (rzecznik prasowym Macierewicza). Prezesowi PSL, dwukrotnemu premierowi Rzeczpospolitej takie pomysły nie powinny zrodzić się w głowie!!!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To, że PSL poprze Rząd było do przewidzenia, powiem wiecej to było nieuniknione. Patrząc na sondaże nie mieli po prostu innego wyjścia! Zastanawiałem sie jedynie jak to przedstawia wyborcom, jak wytłumaczą sie przed opinią publiczną. Teraz już wszyscy wiemy! "PAKT DOBREJ WOLI". Och... jacy o n i "dobrzy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Liczebność PSL w parlamencie - wtedy tak :). Bo jeżeli chodzi o liczbę członków to PSL deklasuje wszystkich, może poza Samoobroną. To w sumie ciekawe, bo wystarczyłoby, aby członkowie PSL-u oddali na tą partię głos w wyborach, a dostałoby mu się ok. 10% ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.