Facebook Google+ Twitter

Pawlak wykorzystuje obsuwę PO. Co teraz z nami będzie?

Zacząłem pisać komentarz do tekstu "Twardy sprzeciw PSL wobec reformy emerytalnej PO. Kryzys w koalicji?" Stanisława Cybrucha. Tak mi się dobrze pisało, że komentarz przerósł jego własciwości. Zaczął pączkować, rozpychać się i w końcu nie chciał już być komentarzem.

W tekście Stanisława Cybrucha mowa jest o kontrowersyjnym oświadczeniu wicepremiera, poddającym w wątpliwość wiarygodność ZUS. Zeszłoroczna uwaga podobnej treści, lecz z ust ministra finansów nie wzbudziła żadnej sensacji. Wydaje mi się, że choć słowa, które padły z ust Waldemara Pawlaka miały mieć stosowny wydźwięk w uszach samego premiera Donalda Tuska, to rzeczywiście powinny nas trochę głębiej zastanowić. Przewodniczący PSL walczy o pozycje swoją i własnej partii. A społeczeństwo, jak kierdel baranów czeka i pobekuje. Czy to tylko wieczorny udój czy już transport do jatki?

Wracajmy jednak do wieku emerytalnego, bo ten jest zasadniczą przyczyną uszczypliwości, których byliśmy świadkami. Wydaje mi się, ża najbardziej racjonalne, byłoby podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet - do 72 roku życia a mężczyznom pozostawienie obecnego "ograniczenia czasu pracy", czyli emerytura po ukończeniu 65 roku życia. Wtedy obie płcie będą się cieszyć zasłużoną emeryturą w równym stopniu (ze względu na różny dla płci średni wiek śmierci; nie czyni się jeszcze badań nad płcią trzecią, co należałoby przeforsować w Parlamencie UE i w Sejmie takoż, przy okazji przypominam casus ślimaka-ryby). Ponadto, wtedy kobiety wypełniłyby zalecenia Unii Europejskiej, która rzecz widzi bardzo prosto: wiek emerytalny w całej Unii powinien wynosić dla wszystkich właśnie 72 lata. Z nadzieją czekam na dobry przykład ze strony choć kilku instytucji Unii Europejskiej.

W tych okolicznościach najsprawiedliwiej byłoby jednak ustalić, że nikt nie otrzyma emerytury póki nie umrze. Powtarzają to coraz wyraźniej, ale na mój gust jeszcze zbyt cicho, nasi politycy. Czy nie czas więc zrezygnować z ZUS?
Oczywiście trochę kpię. ZUS, jak wynika z wieloletnich doświadczeń, jest potrzebny w każdych warunkach - po prostu ludzie się przyzwyczaili a może zostali przyzwyczajeni (mniejsza o szczegóły). Właśnie to trzyma ich jeszcze w kierdlu. Kto by ich wyłapał jakby się rozpierzchli? Jekież by to spowodowało zakłócenia w... jatce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Niektórzy mówią: Co ma być, to będzie. Pawlak i jego koledzy zawsze wiedzieli jak pływać i ewentualnie różki pokazywać - aby być na wierzchu!
Gdzieś słyszałem, czy czytałem, że Szwedzi na emeryturą będą odchodzić w 75 roku życia. W Polsce też niektórzy pracują tak długo, a nawet dłużej... Gdyby były warunki do normalnej pracy, to byśmy pracowali znacznie dłużej! Dlaczego nie może być tak, że jeśli ktoś chce i może to pracuje do końca swoich dni?
Dlaczego...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeuszu, pewnie nie doczytałeś mojego komentarza w którym z uśmiechem (:) ) napisałem o agencjach ratingowych. Dlatego tez obniżam ci wiarygodność do AA+ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem, Panie Grzegorzu, skąd pochodzi taka głęboka wiedza na temat poglądów gospodarczych, i nie tylko, Pana Janusza Korwina-Mikke. Wspomniałem o tym w artykule. Rozumiem, że zdecydowanie lepiej trawi Pan 4000 kilogramów autostrad. Wcale się nie dziwię.
W naszym i każdym prawdopodobnie prawie jest określony minimalny wiek dopuszczalny do pracy. Wiek górny nie jest nigdzie określany, Panie Stanisławie. Nie tylko w Szwecji. Znam pracujących w Polsce powyżej 74 roku życia.
Swego czasu opublikowałem artykuł w którym wskazywałem na długość życia, po przejściu na emeruturę, mieszkańców różnych państw. Nie możemy się równać ze Szwecją. A podniesienie lat bezrobocia (przepraszam ... wieku emerytalnego), jestem przekonany, nie wpłynie uzdrawiająco na nikogo.
Proszę nie porównywać warunków Polski z warunkami jakiekolwiek demokracji zachodniej. Bo to nie tylko pieniądze powodują, że uciekają z Polski rzesze młodych ludzi. Co rząd zrobił, prócz obniżenia poziomu studiów medycznych, by z kraju nie wyjężdżali? To tylko jeden przykład "konstruktywnej" działalności władz we "własciwym" kierunku.
Opór przed pseudoreformą Tuska to nie wynik braku realizmu. To głeboki brak zaufania. Również ja nie mogę wierzyc ludziom, którzy z jednej strony nawołują do oszczędności i wskazują na kłopoty a z drugiej marnotrawią codziennie ogromne zasoby naszego kraju.
Jeszcze nie tak dawno, już jako emeryt, miałem przecież pławić się na Kanarach jako szczęśliwy płatnik OFE. Tusk, Miller czy Kaczyński - czy nie brali wspólnie w tym udziału? OFE należało modernizować na nasz pożytek, a nie wmawiać ludzim, że nasze wpłaty do OFE zadłużają i zubażają kraj. Większość w taką wierutną bzdurę uwierzyła. Dziś z kolei ludzie mają uwierzyć, że tam (w OFE) są jedynie wirtualne pieniądze. Kto więc mi wyjaśni, jak to się dzieje, że moja składka do ZUS nie jest wirtualna a do OFE staje się wirtualną. Tylko czekać, a dowiemy się, że nasze oszczędności w bankach też są wirtulane. I, że byliśmy głupcami i daliśmy się nabrać. Bo to przeciez był tylko żart. Tak, jak dziś głoszą o ZUS.
Halino, mieszkam, na trzecim piętrze. Tu jest mój mały świat. A moja mała córka uważała, że dbałość o pierwsze piętro to nie nasz interes (bo to nie nasz świat), nawet wtedy, gdy tynk zaczął odpadac i mury się zarysowały. Ona ma swój mały świat w jednym tylko pokoju naszego mieszkania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wystarczy przecież, że agencje ratingowe podniosą wiarygodność i wtedy wszyscy zyskują" Robert i Wszyscy inni tobie podobni, wierzący w "dobroć" GPW - do Was się zwracam. Giełda to nic innego jak usankcjonowany, twardy hazard. Trzeba być wysoce naiwnym, żeby nie zauważać tego, że jeśli ktoś wygrywa, to ktoś musi przegrać. Operowanie ratingami i przewidywanie ich zmian, to są właśnie te "asy w rękawie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciesząc się z "małego swojego świata", który być może u nas jest ciut za wielki, mając na uwadze problem przyszłych emerytur i pracy do 67 lat, pragnę wskazać, Panie Robercie na przykład ze Szwecji. Tam premier niedawno zaproponował, aby jego rodacy pracowali nie do 67, a do 75 lat. Nie chcę rozwijać szczegółów. Istotne jest w tej propozycji, że w ewentualnym projekcie rządowym ustawy na ten temat, będzie zapis o kilku możliwych do wyboru przez przyszłych potencjalnych emerytów, wariantów przejścia na emeryturę. Na przykład, można iść już na dożywotni zasłużony wypoczynek po 61 czy 65 roku życia (nie rozwijam szczegółów). A przedsiębiorcy (pracodawcy), mocą ustawy będą zobowiązani do zatrudniania w zamian za określone ulgi, ludzi po 60-ce i 70--ce. Jednocześnie nie będą mieli prawa zwolnić ludzi z pracy ze względu na wiek. Może by jeszcze i te propozycje dla prawa unijnego zarekomendować biurokratom z Brukseli, którzy stanęli sprytnie w obronie polskiego premiera, walczącego na barykadach, o 67 lat pracy Polaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janusz Korwin Mikke, to błazen. Najchętniej zmienił by ustrój w Polsce na monarchię z sobą w roli doradcy króla, szlachtą, ograniczonym dostępem do szkolnictwa, wyłącznie prywatną służbą zdrowia ("jak ktoś nie ma gotówki to niech idzie umierać - to się nazywa wolność"), prawami wyborczymi dostępnymi wyłącznie "dla tych którzy na to zasługują" i dziedzicznym przekazywaniem władzy. Na szczęście nigdy nie będzie rządził.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Robert Grzeszczyk
"Cieszymy się, że mamy swój mały świat? Ale czy on nie jest za wielki?"... hihihi! myślę, że punk widzenia zależy od punkt siedzenia.
A tak na poważnie, temat emerytur jest bardzo ważnym tematem w każdym kraju UE, trzeba dyskutować, biorąc pod uwagę realne możliwości danego kraju. Jakie są w Polsce, dowiadujemy się codziennie z różnych przekazów, jednak te przekazy nie zawsze są poważne. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeuszu, nie zawsze jest to prawdą. Wystarczy przecież, że agencje ratingowe podniosą wiarygodność i wtedy wszyscy zyskują :).
Ale rzecz jasna jest to pieniądz wirtualny. Tylko zgadnij teraz, który pieniądz nie jest wirtualny, co jeszcze jest inwestycją a co już spekulacją. Jak kiedyś napisałem spekulantem największym są państwa i ich rządy. Dziś się wszyscy dowiadujemy co warte są nasze rządy, nasze urzędy. A naszą wiarę rozciągnęliśmy daleko poza kościelne mury. Może po to potrzebne są krzyże?
Pragnę przypomnieć idee Janusza Korwina-Mikke, który nie raz wskazywał odpowiednie miejsce dla dzisiejszych poliklik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam Robercie widzisz, jak nas interesują, poruszane przez Ciebie sprawy. Tacy to już My Polacy są, że:
O czterech literach Maryni, chętnie dyskutujemy.
Natomiast bytowe problemy Polaków - banujemy!
Po wejściu Funduszy Emerytalnych na GPW, emeryci będą "podkarmiać" graczy giełdowych. Przecież jak ktoś utrzymuje się z gry na Giełdzie, to znaczy, że wygrał ponad to co włożył. A w przyrodzie obowiązują takie prawidła, że jeśli ktoś wygrywa, to ktoś musi przegrywać. Silny się nie da, tylko obrobią słabego emeryta obrobią cwani gracze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.