Facebook Google+ Twitter

Pearl Jam - "Backspacer". Jest dobrze!

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2009-09-27 08:24

Fani, sympatycy i wszyscy zatroskani o losy zespołu mogą odetchnąć z ulgą. Pearl Jam zaserwował nam bowiem najlepszą płytę od czasów "Yield".

Pearl Jam - "Backspacer" / Fot. pearljam.comZe zgrozą i pewnym niedowierzaniem doszedłem jakiś czas temu do takiej oto konstatacji. Oto Pearl Jam, zespół do bólu klasyczny (tak, tak, to już dwadzieścia lat...), nie jest w stanie dziś już niczym nas zaskoczyć. I choć osobiście nie zgadzam się z powszechnie lansowanymi tezami, jakoby w ostatniej dekadzie kwintet z Seattle raczył nas wydawnictwami co najwyżej przeciętnymi (choć do miana płyt genialnych te albumy bynajmniej nie pretendują), utarło się przekonanie, iż Ed Vedder i spółka radzą sobie doskonale i fenomenalnie na scenie, w studiu zaś dopadają ich zdradliwe szpony twórczej niemocy, każące nagrywać rzeczy pozostające daleko od oczekiwań większości fanów.

"Backspacer" miał to przeświadczenie utrwalić, ba - potwierdzić wręcz, że o ile na początku lat dziewięćdziesiątych buntownicy z Seattle (w tym także i Pearl Jam) zatrzęśli muzyczną sceną, tak dziś niewielu z nich ma jeszcze cokolwiek do powiedzenia. Zwiastunem był singel promujący wydawnictwo, czyli "The Fixer", utwór bezwstydnie melodyjny i jak na Pearl Jam bardzo przebojowy. Bez ogródek - po usłyszeniu kawałka w radiu, ciar na grzbiecie nie uświadczyłem. Na "Backspacer" czekałem zatem spokojnie, bez zbędnego napinania się i podgrzewania emocji.

Zmysłu reżyserskiego za grosz nie posiadam, daruję więc sobie budowanie napięcia i tym podobne zabiegi. Zatem krótko - odszczekuję wszystko. Po przesłuchaniu "Backspacer" buty mi spadły, towarzysząc zresztą poddającej się grawitacji szczęce. Album wymiata! Pięciu starszych panów (a właściwie sześciu, licząc klawiszowca Booma Gaspara) nagrało najlepszą płytę od dziesięciu lat, wybornie się zresztą przy tym bawiąc. Co na "Backspacer" słychać.

Płyta trwa zaledwie 36 minut, co czyni ją najkrótszą spośród dotychczasowych propozycji zespołu. Przy 11 kompozycjach średnia długości utworu nie wypada imponująco. Pal to jednak licho, wszak to nie kapela prog-rockowa! W ciągu pół godziny na albumie dzieje się naprawdę mnóstwo dobrego. Czy to będzie fantastyczny, nowofalowy "Got Some", czy zwariowany punk 'n' roll w "Supersonic", czy też niesamowity, absolutnie pearljamowy "Force of Nature" (spokojnie mógłby znaleźć się na "Yield")- za każdym razem mamy do czynienia z kapitalnym kawałkiem.

Co istotne, na "Backspacer" mamy przede wszystkim mnóstwo fantastycznych melodii. Próżno szukać tu ekwilibrystycznych popisów solowych. Panowie postawili raczej na prostotę, która jak wiadomo jest w muzyce wielką cnotą. Choć przyznaję, mam cichego bohatera tego albumu. To perkusista Matt Cameron, który wykonał naprawdę kawał dobrej roboty. Jego partie są ciekawe, dobrze wpasowują się w całość i stanowią zdecydowanie wartość dodaną. Czy będzie to fajnie rozmieszczony akcent, czy interesujące przejście, za każdym razem Cameron bębni wręcz idealnie. Nie ma mowy o jakiejś dominacji, kiedy trzeba, bębny grają tak prosto, jak tylko się da. Czapki z głów!

Płyta może robić wrażenie eklektycznej. Mamy tu i folk ("Just Breathe", będący moim zdaniem rozwinięciem miniatury "Tuolumne", znanej z solowego albumu Veddera, "Into the Wild"), i bezpretensjonalny rock (singlowy "The Fixer). Bywa ultraszybko ("Supersonic"), bywa i lirycznie ("The End").

Lata lecą, zaś czasu nic i nikt nie cofnie. Starsi fani mogą się zżymać - że głos Eda już nie ten, że tu i tam słychać jakieś smyki, że mało solówek, że to nie brzmi jak "stary, dobry Pearl Jam". Ja napiszę jedno. Dawno nie porwała mnie żadna rockowa płyta. I strasznie cieszę się, że tą, która mnie wzięła, jest właśnie "Backspacer". Polecam, bez dwóch zdań!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobra płyta i niesłusznie wychwalana przez wielu pod niebiosa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.