Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21409 miejsce

Pechowiec Chanas. Rozgrywający ASCO Śląska ponownie złamał rękę

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-05-24 17:18

Z jednej strony wielka radość ze zwycięstwa z Anwilem i brązowego medalu - z drugiej łzy z powodu kolejnej kontuzji. Kamil Chanas ponownie złamał rękę i przez sześć tygodni będzie nosił opatrunek gipsowy.

Jedyny plus jest taki, że do kontuzji doszło w ostatnim meczu sezonu, a więc przez kilka tygodni nie będę musiał oglądać spotkań w roli kibica – mówi Kamil Chanas. / Fot. Wojtek WilczyńskiMomentu, w którym doszło do kontuzji podczas meczu z Anwilem praktycznie nie można było zauważyć. - Wydaje mi się, że stało się to podczas zderzenia z Goranem Jagodnikiem, ale tak naprawdę sam nie jestem tego pewien. W drugiej połowie odczuwałem już spory ból, sam poprosiłem o zmianę. Po spotkaniu pojechałem do lekarza i okazało się, że ręka jest złamana. Praktycznie w tym samym miejscu co poprzednio - mówi Kamil Chanas.

Rozgrywający ASCO Śląska wrócił do gry po kilkumiesięcznej przerwie. W styczniu poprzedniego roku, podczas meczu z Polpharmą w Starogardzie Gdański, boleśnie upadł na parkiet. Ręka długo nie mogła się doleczyć, gdy jesienią - po dwóch dodatkowych operacjach - wrócił na parkiet, musiał występować w specjalnym ochraniaczu, a następnie - tak było w fazie play-off - w ściągaczu. - Mam nadzieję, że tym razem nie będzie aż takich komplikacji i po 6 tygodniach gipsu wszystko wróci do normy. Lekarze są dobrej myśli, wiec ja też nastawiam się optymistycznie. Szczęście w nieszczęściu, że urazu nabawiłem się w ostatnim meczu sezonu, a wiec nie czeka mnie żadna przerwa i znowu oglądanie meczów w roli kibica - przekonuje rozgrywający ASCO Śląska.

Chanas może mówić o wielkim pechu, bo nie tylko zaczął wracać do pełni formy, ale otrzymał też - po raz pierwszy w karierze - powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski. W czerwcu miał się stawić na zgrupowaniu i powalczyć o miejsce w drużynie, która we wrześniu zagra w finałach mistrzostw Europy. - Te plany chyba nie będą już niestety aktualne. Trudno - teraz muszę wyleczyć rękę i zrobić wszystko, by na początek okresu przygotowawczego do kolejnego sezonu - być w stu procentach gotowym do gry - planuje Chanas.

Michał Lizak

ŁS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.