Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13160 miejsce

Pecunia non olet (pieniądze nie śmierdzą) – czy na pewno?

„Pecunia non olet?” – pytanie to zadać będzie musiał sobie główny bohater sztuki Cezarego Harasimowicza, pod tym samym tytułem, wystawianej przez wrocławski Teatr Komedia, gdy nagle straci pracę. Do jakich wniosków dojdzie?

Budynek wrocławskiego Teatru Lalek, w którym gościnnie występuje Teatr Komedia; http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Wroclaw_TeatrLalek.jpg / Fot. Julo; public domainPytanie stanowiące tytuł przedstawienia zadał dawno temu rzymski cesarz Wespazjan swemu synowi Tytusowi. Pozostaje ono jednak wyjątkowo aktualne - kto z nas nie chciałby być bogaty? Często jednak zapominamy o znaku zapytania znajdującym się na końcu tego wyrażenia i traktujemy je jako zdanie oznajmujące. A czy szczęście rzeczywiście jest związane z ilością zer na koncie? Czy dla pieniędzy można zrobić wszystko?

Takie właśnie rozterki przeżywa główny bohater sztuki, Adam (w tej roli rewelacyjny Marian Czerski). Po zwolnieniu z pracy musi się zastanowić, co on, magister filologii klasycznej, specjalizujący się w literaturze starożytnej, zafascynowany starożytnością i łaciną, może robić w życiu. Gdzie szukać pracy po studiach, które jego żona nazwała „fakultetem dla bezrobotnych”. Świadomy obowiązków względem rodziny wie, że nie może sobie pozwolić na życie z zasiłku, postanawia więc się przekwalifikować. Nowy zawód będzie się drastycznie różnił od jego dotychczasowego zajęcia. Zobaczymy, jak może zmienić się życie spokojnego filologa w świecie, gdzie dużo więcej jest miejsca dla biznesu, polityki i związanych z nimi oszustw niż dla humanistów. Pośmiejemy się, ale i zadumamy.

Na scenie towarzyszy bohaterom jednoosobowy antyczny Chór Starców, grany przez Tadeusza Szymkowa. Prowadzi on rozmowy z głównym bohaterem, komentuje na stronie wydarzenia, uczestniczy w działaniach scenicznych. Nieumiejętnością przystosowania się do realiów komedii współczesnej rozbawia do łez publiczność. Tadeusz Szymków / Fot. http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/11100

Warto wspomnieć również o rewelacyjnej roli Michała Pieczatowskiego, który gra małego Sokratesa, synka Adama, wygłaszającego sentencje, aforyzmy oraz cytaty wodzów różnych rewolucji. Pokazuje on nieco inny rodzaj buntu młodych ludzi niż ten, który obserwujemy na co dzień – dla niego sposobem na wyrażenie sprzeciwu wobec zastanej rzeczywistości jest fascynacja Marksem i Leninem.

Ciekawym elementem sztuki są wtrącane co pewien czas przysłowia łacińskie, które zaskakująco trafnie komentują nie tylko wydarzenia na scenie, ale również polską rzeczywistość polityczną. Chociażby rzucone pod koniec spektaklu "Lex et iustitia veniam nobis non dabit!" – „Prawo i Sprawiedliwość Wam tego nie wybaczy!”. Przedstawienie zawiera zresztą wiele innych nawiązań do współczesności - afery paliwowe, łapówki, uwikłani w różne układy politycy, płatni mordercy, a także sejmowa komisja śledcza.

Sztuka jest naprawdę warta polecenia. Harasimowicz potrafi bawiąc stawiać pytania i trafnie pokazywać w krzywym zwierciadle polską rzeczywistość. Nie moralizuje, ale skłania do przemyśleń. Serwuje nam również lekcję sentencji łacińskich. Również studenci studiów humanistycznych wyjdą z teatru rozbawieni, a nie przybici problemami czekającymi ich w życiu zawodowym. Pocieszy ich (w tym również mnie) Chór Starców, który stwierdzi, że mimo wszystko „Studia humanistyczne nie są do d...".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Rzeczywiście - ciekawe... Chętnie zobaczyłabym wersję warszawską, bo ciekawa jestem roli Piotra Polka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastyczna recenzja. Swoją drogą zastanawiam się, czy ta sama sztuka grana w Warszawie bardzo się różni od tej wrocławskiej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie napisana recenzja - dobrze się czyta i zachęca do pójścia na sztukę. Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Veni, vidi, polecam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.