Pozycja materiału w rankingach:
- A nie wyglądasz - to najczęstsza reakcja na informację o tym, że jestem pedałem. Pedałem, a nie gejem, bowiem słowo gej wciąż dość ciężko przechodzi mi przez gardło, a bycie ciotą... cóż... lepiej być pedałem.
Bojówki, ciężkie buty, przyduża bluza i niemal łysy czerep odbiegają od stereotypu geja. Gdy mam katar, a pod ręką brak chusteczki, zdarza mi się odchylić głowę i zdrowo wciągnąć powietrze. Nie mam oporów przed bekaniem w "towarzystwie", a gdy się nie pilnuję, „ku...” służy za przecinek. Przy kielonku trzymam się dłużej niż wielu kumpli, co być może wynika z tego, że i trenować zdarza mi się częściej. Nie jestem „pakerem”, a budowę, wyłączając piwny organ, mam raczej rachityczną, co nie zmienia faktu, że zaznałem w życiu wystarczającej ilości sportu, aby wyrobić mięśnie usztywniające nadgarstki.Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.19)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Student stosunków i psychologii, cham, prostak ;)
Sortuj komentarze:
Szymon Niemiec 10.01.2008 11:31
Dziękuję za wspomnienie mnie w artykule, a także propozycję emigracji. Nie Pan pierwszy i nie ostatni twierdzi, że powinienem przestać udzielać się publicznie.
Paradoksalnie cieszy mnie to, głównie dlatego, że gdybym przez ostatnie dziesięć lat nie nadstawiał karku, dzisiaj ludzie tacy jak Pan nie mieliby dość odwagi, by chociażby kazać mi się zamknąć.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)