Papież odmówił ustosunkowania się do nowych zarzutów wobec księży niemieckiego Kościoła Katolickiego w sprawach o molestowania seksualne dzieci i młodzieży.
W ostatnim wystąpieniu papieża (przy okazji pielgrzymki w dzień św. Angelusa) oczekiwano od głowy Kościoła słów wyjaśniających, pokory, przeprosin... Niestety katolicy niemieccy zawiedli się, a Benedykt XVI nie powiedział na ten temat ani słowa.Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 50 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: Psychiatria. Niby wszyscy wiemy, czym jest, ale... "Normalny" człowiek rzadko zastanawia sie, co dzieje się za murami klinik psychiatrycznych i kim są ci, o których utarło się mówić "wariaci". O specyfice psychiatrii, o jej praktykach i braku... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Faja 26.03.2011 21:11
WŁAŚNIE panie Ratomirze ja też nie rozumiem tego tłumaczenia zboczeń wśród kleru katolickiego tym że przecież w innych grupach i zawodach też się trafiają takie zboczenia.Tylko że nikt jakoś nie bierze pod uwagę tego że to są kapłani którzy składali przysięgę BOGU że będą żyć w czystości, skromności i bojażni bożej i uczciwości. No i dlatego rodzice wierzyli że ich dzieci są bezpieczne z księdzem, a jak jest to widać i słychać i dowiadują się dopiero po latach bo księża zastraszają dzieci a i rodzice też często nie chcą wierzyć dziecku bo ksiądz jest często uważany prawie za świętego i to zboczeńcy wykorzystują.
Ratomir Wilkowski 22.03.2010 08:43
Nie - o sciganie przestepcow przez wlasciwe organy scigania.
Marcin Stanowiec 19.03.2010 19:29
Ratomirze, poruszamy się w trzech wymiarach: socjologicznym, prawnym i moralnym. Każda z tych ocen (prawna, socjalna, moralna) będzie inna: mniej lub bardziej surowa. Bezwzględny będzie tylko moralny osąd, choć nie do końca. Na każdej z tych płaszczyzn inaczej osądzamy pedofilię. Mieszanie tych ocen raczej nie ma sensu, więc trzeba je umieć rozróżniać. Inaczej popadniemy w populizm albo fanatyzm. Nie chodzi chyba o polowanie na czarownice.
Ratomir Wilkowski 19.03.2010 08:11
Ja natomaist nie bardzo rozumiem tlumaczenia z rodzaju "ze przeciez pedofilia wystepuje tez w innych grupach spolecznych"... a co to zmienia? Czy to niby w jakikolwiek, w najmniejszym nawet stopniu, tlumaczy lub usparwiedliwia kaplana pedofila?!?!?! Po za tym pedofila np. hydraulika nie bedzie chronil cech hydraulikow przenoszac go do innego miasta by tam rury naprawial. Moim zdaniem jest to jedna z najgorszych (jesli nie najgorsza) zbrodni, a ktos kto probuje stawiac sprawe w ten (jak powyzszy) sposob, najwyrazniej ma w tym kwestii odmienne zdanie...
Marcin Stanowiec 18.03.2010 13:58
Panie Mieczysławie, nikt nie potwierdził jeszcze związku celibatu z patologią. Wręcz odwrotnie celibatariusze i rodziny katolickie każdorazowo statystycznie wypadają lepiej niż ogół społeczeństwa.
Przypadków pedofilii w szeregach duchowieństwa jest 20-krotnie mniej niż wśród psychiatrów. Na 21 tysięcy przypadków molestowania w Niemczech od roku 98 tylko 91 było popełnionych przez duchownych. ja wiem, że to 0 91 za dużo. Zdrad małżeńskich jest 3-krotnie mniej niż wśród niewierzących - badania z pomorza.
Znam wiele wspólnot zakonnych. I obserwuję tendencję odwrotną, niż sugerowana przez pana. Im wyższy poziom życia zakonnego, tym wspólnoty bardziej męskie i zdrowe - otwarte na ludzkie problemy. Im niższy tym więcej zniewieścienia, narcyzmu i koncentracji na sobie.
Marcin Stanowiec 18.03.2010 13:49
Crimen Sollicitationis
Podajesz całkowicie błędną interpretację tego dokumentu. On dotyczył głównie tajemnicy spowiedzi. Ksiądz nie może reagować na wyznania penitenta. Może oddziaływać na jego sumienie. Nawet jak usłyszy o morderstwie musi dotrzymać tajemnicy spowiedzi.
Mowa w nim jest też o dyskrecji przez wzgląd na dobro ofiar, gdy Kościół zdecyduje się na wewnętrzne postępowanie. Instrukcja datowana jest na rok 1922. W 62 miała miejsce jego nowa edycja. Natomiast wymierzanie kary i postępowanie cywilne nie należy do kompetencji Kościoła. W żadnym dokumencie kościelnym nie znajdziemy zakazu złożenia doniesienia, gdy w grę wchodzi podejrzenie o przestępstwo.
Marcin Stanowiec 18.03.2010 13:30
Zgadzam się z Martą.
Jakie społeczeństwo, tacy księża. Trudno całkowicie wyeliminować ryzyko patologii - gdziekolwiek. Karygodna jest reakcja na tę patologię. To była solidarność korporacyjna - najbardziej obrzydliwa. Warto dodać, że mało która instytucja w latach 60. do 90. wypracowała sposoby reagowania i zapobiegania pedofilii w swoich szeregach. Ale od Kościoła mamy prawo wymagać więcej i rozliczamy go nie w płaszczyźnie socjologicznej (ochrona własnej grupy).
Henryk Kokot 18.03.2010 12:44
Widzę rozwiązanie - przymusowa kastracja wszystkich wstępujących w stan kapłański i zobowiązujących się do celibatu.
To trochę makabryczny żart - ale jaki skuteczny!
Ratomir Wilkowski 18.03.2010 11:42
> czy nie przyszło nikomu do głowy, iż oskarżanie o pedo może to być nadużywane w celu szkodzenia kościołowi, w celu wyłudzenia odszkodowania, że może być po prostu przedmiotem oszustwa, oszczerstwa itp.?
A co w tej kwestii (by to zmienic) zrobil Watykan? Przenosi kaplana pedofila z jednej parafi do drugiej zamiast zglosic sprawe stosownym organom, scigania? Co z zadosc uczynieniem ktorego winien dopelnic grzesznik (bedacym czescia sakramnetu pokuty jesli sie nie myle) - przeniesiony do innej parafi kaplan pedofil?
Marta Jenner 18.03.2010 11:21
"Jako powód przeciwstawienia się "szefom" powiedział, że autorytarny to nie to samo co posiadający autorytet !"
Otóż to! Odium spada na Kościół nie dlatego, że wśród kapłanów zdarzają się pedofile, tylko z powodu ukrywania tych przypadków i braku właściwej reakcji, co często doprowadza do krzywdzenia kolejnych dzieci przez tego samego księdza.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)