Zimą „wypada“ pokazać się w Livigno, dżdżystą jesienią wygrzewać ciało w egipskiej Hurghadzie, a lato spędzić pod słońcem Toskanii. Cz. I "Byle do granicy"
I ja, nie oparłam się modzie na „bywanie“. Dzień, po dniu św. Piotra i Pawła zostawiłam piaszczyste plaże Bałtyku, wiatr pachnący jodem i sosną. Zostawiłam także nowo otwarte Muzeum Bursztynu, do którego nie zdążyłam jeszcze zajrzeć. Ominie mnie także Festiwal Gwiazd i wernisaż Galerii Bezdomnej. Coś stracę, coś zyskam – pędzę w kierunku … Toskanii. Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Swoją przygodę z dziennikarstwem obywatelskim zaczęłam od tego portalu:), potem serce oddałam mmmojemiasto.pl :), teraz czas na kolejny krok naprzód:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Kowalska 24.07.2006 01:06
Ciąg dalszy tekstu :) A tuż po przekroczeniu granicy zapłaciliśmy mandat (300 !!! euro ) za przekroczenie prędkości:( Uważajcie Rodacy na srebrne BMW z radarem:)
Jolanta Paczkowska 03.07.2006 13:09
Udanego wypoczynku, Ewo!
A po powrocie opowiedz nam o osobliwościach Toskanii. W tym może o tych, których tubylcy się wstydzą?
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)