Pozycja materiału w rankingach:
W najbliższy poniedziałek do chińskich księgarń trafi książka Ryszarda Kapuścińskiego pt. „Podróże z Herodotem” przetłumaczona na język chiński przez dr Wu Lan. Książka wydana została nakładem Wydawnictwa Literatury Narodowej w Pekinie.
O Ryszardzie Kapuścińskim chińska polonistka dr Wu Lan, na co dzień zajmująca się tłumaczeniami z języka polskiego na chiński, dowiedziała się w 2006 roku,Zobacz także:
Artykuły
(21)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.47)
Wiek: 53 | Miejscowość: Zagnańsk | Kraj: Polska
O mnie: Jestem dziennikarzem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Szewczyk 24.05.2009 23:26
Często najciekawsze teksty są nieprędko komentowane. Tak jak ten, np.:-)
Andrzej Piskulak 24.05.2009 11:28
Bardzo dziękuję Paniom za wpisy pod moim tekstem. Ja też Ryszarda Kapuścińskiego traktuję bardzo poważnie. Mam chyba wszystko co jest dostępne w różnych wersjach: drukowane książki, pliki, a także książki w formacie audio
Jeśli chodzi o wpis Pani Cecylii.
Daleki jestem, by obwiniać Redakcję, o to, że tekst nie jest komentowany. (Po długiej przerwie jest to mój pierwszy tekst) Osobiście brak komentarza także traktuję jako komentarz. Bardzo dziękuję Pani za uwagę pod adresem Chińczyków. Strasznie nie lubię stereotypów. Na mnie Pani Wu Lan zrobiła ogromne wrażenie, zarówno wtedy, gdy pierwszy raz w życiu ją spotkałem, gdy przyjchala na Żeromszczyznę, oglądać miejsca, które ją zafascynowały podczas pisania o Żeromskim, jak i przez te bez mała dwa lata korespondowania. Wczoraj na swoim blogu miałem napisać coś od siebie o Wu Lan. Ale padałem na twarz ze zmęczenia. Zrobię to dziś, jakby kontynuując Pani wpis pod moim tekstem.
Pozdrawiam serdecznie
Cecylia Markiewicz 24.05.2009 09:59
Bardzo dobry i ciekawy tekst.
Dziwie sie ze nie jest komentowany, moze winne sa temu ostatnie zmiany.
Bedac w Chinach spotkalam osoby nadzwyczajnie utalentowane jezykowo tak jak tlumaczka o ktorej piszesz. Pozdrawiam.
Natalia Klimczak 23.05.2009 22:18
Dla mnie Kapuściński to moja mała biblia - "Autoportret reportera". Dziękuję za ten tekst.