Facebook Google+ Twitter

Pekin: „Podróże z Herodotem” zawędrowały do chińskich księgarń

W najbliższy poniedziałek do chińskich księgarń trafi książka Ryszarda Kapuścińskiego pt. „Podróże z Herodotem” przetłumaczona na język chiński przez dr Wu Lan. Książka wydana została nakładem Wydawnictwa Literatury Narodowej w Pekinie.

Okładka wydania chińskiego książki Ryszarda Kapuścińskiego pt. "Podróże z Herodotem" / Fot. Dr Wu Lan O Ryszardzie Kapuścińskim chińska polonistka dr Wu Lan, na co dzień zajmująca się tłumaczeniami z języka polskiego na chiński, dowiedziała się w 2006 roku,
kiedy tłumaczyła jedną z broszur dla potrzeb ambasady polskiej w Pekinie. Następnie przeczytała w chińskiej gazecie, że wybitny polski dziennikarz
Kapuściński jest na liście kandydatów do Nobla.

"Od razu zainteresowałam się jego osobą i odszukałam informacje o nim w internecie, wtedy zauważyłam, że już od lat siedemdziesiątych był słynnym człowiekiem w Polsce, a w latach osiemdziesiątych zaczynał być słynnym
człowiekiem na świecie. Jako polonistka czułam się trochę zawstydzona, że wcześniej nie odnotowałam tego nazwiska" – pisze dr Wu Lan w posłowiu przetłumaczonej ksiązki.

Lektura „Podróży z Herodotem” wciągnęła dr Wu Lan do tego stopnia, że przeczytała ją jednym tchem. Wówczas też pomyślała, iż trzeba koniecznie przetłumaczyć ją na chiński, żeby chińscy czytelnicy dowiedzieli się o Kapuścińskim i o jego książce. Od redaktora Wydawnictwa Literatury Narodowej w Pekinie uzyskała zgodę na tłumaczenie książki „w ciemno”, gdyż, jak pisze w posłowiu,:
„[...][Redaktor] poparł mój pomysł choć jeszcze dokładnie nie wiedział kto to jest Kapuściński. Powiedział, że jeżeli ktoś chce tłumaczyć jakąś książkę
bezpośrednio z polskiego na chiński zawsze znajdzie u niego poparcie, chociaż na rynku chińskim popyt na literaturę jest coraz mniejszy”.

We wrześniu 2007 r. dr Wu Lan towarzyszyła swojej promotor pani profesor Yi Lijun, która przyjechała do Polski aby odebrać Nagrodę Promocji Polskiej Kultury na Świecie z rąk ówczesnej minister spraw zagranicznych, Anny Fotygi. To właśnie podczas tego pobytu zdecydowała ostatecznie, że będzie tłumaczyć „Podróże".

Na przyjęciu w ambasadzie ChRL w Warszawie z okazji święta narodowego, spotkała się z pisarzem Sadowskim, od którego otrzymała numer telefonu do pani Alicji Kapuścińskiej. Po powrocie do domu natychmiast zadzwoniła do żony pisarza i umówiła się z nią na spotkanie.

”Byłam bardzo szczęśliwa, że mogę rozmawiać z panią Alicją o wykupieniu prawa autorskiego tej książki, bo był to ostatni dzień mojego pobytu w Polsce i bałam się, że nie zdążę spotkać się z panią Alicją, wiedząc, jak bardzo jest zajęta. Rozmowa była bardzo miła, wprost urocza. Uczestniczył w niej również pan Czesław Apiecionek, który jest agentem pana Kapuścińskiego. Z rozmowy wyszłam niezwykle ucieszona, że w czasie podróży podczas jednego kontaktu załatwiłam tyle ważnych spraw związanych z książką” - wspomina dr Wu Lan.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Często najciekawsze teksty są nieprędko komentowane. Tak jak ten, np.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję Paniom za wpisy pod moim tekstem. Ja też Ryszarda Kapuścińskiego traktuję bardzo poważnie. Mam chyba wszystko co jest dostępne w różnych wersjach: drukowane książki, pliki, a także książki w formacie audio
Jeśli chodzi o wpis Pani Cecylii.
Daleki jestem, by obwiniać Redakcję, o to, że tekst nie jest komentowany. (Po długiej przerwie jest to mój pierwszy tekst) Osobiście brak komentarza także traktuję jako komentarz. Bardzo dziękuję Pani za uwagę pod adresem Chińczyków. Strasznie nie lubię stereotypów. Na mnie Pani Wu Lan zrobiła ogromne wrażenie, zarówno wtedy, gdy pierwszy raz w życiu ją spotkałem, gdy przyjchala na Żeromszczyznę, oglądać miejsca, które ją zafascynowały podczas pisania o Żeromskim, jak i przez te bez mała dwa lata korespondowania. Wczoraj na swoim blogu miałem napisać coś od siebie o Wu Lan. Ale padałem na twarz ze zmęczenia. Zrobię to dziś, jakby kontynuując Pani wpis pod moim tekstem.
Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry i ciekawy tekst.
Dziwie sie ze nie jest komentowany, moze winne sa temu ostatnie zmiany.
Bedac w Chinach spotkalam osoby nadzwyczajnie utalentowane jezykowo tak jak tlumaczka o ktorej piszesz. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie Kapuściński to moja mała biblia - "Autoportret reportera". Dziękuję za ten tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.