Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36596 miejsce

Pekin, w którym nie da się żyć

Ulice Pekinu zniechęcają nas do jakiegokolwiek wysiłku. Wytchnienie znajdujemy w zabytkowej dzielnicy hutongów, do której ciągną rzesze bogaczy.

GNU Free Documentation License Ulice Pekinu / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Beijing_gulou_-_zhonglou.jpgWczesny ranek w jednym z pekińskich hoteli. Ze snu wyrywa mnie dźwięk telefonu. Każdy dzwonek wżyna mi się boleśnie w głowę, obijając się o opary demoralizująco taniej chińskiej wódki. Zatykam uszy poduszką i próbuję przeczekać irytujący dźwięk. Niestety jestem najbliżej telefonu i rozbudzeni koledzy zmuszają mnie do podniesienia słuchawki. Klnąc pod nosem wygrzebuję się z łóżka. Kto to może być? Pewnie prostytutka, która zgodnie z tutejszym zwyczajem wydzwania po gościach. A czy może być inaczej skoro hotelowa dyskoteka jest zakamuflowanym burdelem? Podnoszę słuchawkę i na dźwięk damskiego głosu karczemnie wymyślam kobiecie za wyrywanie mnie ze snu. Kobieta ignoruje mój potok bluzgów i przedstawia się jako recepcjonistka. Trochę mi głupio. W każdym razie czuję się usprawiedliwiony. Tylko czy prostytutki dzwonią we wtorek o siódmej rano?

Kilka godzin później wyruszamy na przechadzkę. Po wyjściu z klimatyzowanego hotelu zderzam się z rozżarzoną ścianą lepkiego powietrza. Wszechobecny beton zieje na nas gorące podmuchy jak nagrzany piec. Kilka kroków dalej zaczynają ze mnie spływać pierwsze strumyczki potu. Moje udręczone szarzyzną oczy rozglądają się za odrobiną zieleni. Równie dobrze mógłbym szukać oazy na Saharze. Drzewo zajmuje przecież tak cenne w tym przeludnionym mieście miejsce, na którym można postawić sklep, stoisko z pierożkami lub cokolwiek innego, co daje zysk. Po co z niego rezygnować?

Biedni Pekińczycy. Każdego ranka toczą bitwy o miejsce w zatłoczonych autobusach, by jakoś znieśćGNU Free Documentation license Dzielnica wieżowców GNU Free Documentation license Dzielnica wieżowców GNU Free Documentation license Dzielnica wieżowców / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Bejingcbd.jpg kilkugodzinne dojazdy do pracy. Wiosną pustynia Gobi dręczy ich burzami piaskowymi, przy których ledwo mogą oddychać. Żyją w takim ścisku, że każda postawiona na ulicy ławka staje się szaloną rozrzutnością. Powietrze mają tak zanieczyszczone, że nie wiedzą, czy rano zobaczą niebieskie niebo, czy przypominający mgłę smog. Woda z kranu jest tutaj tak brudna, że jej wypicie grozi poważnym zatruciem.

Pekin jest ofiarą najnowszego kultu Chińczyków – pieniądza. Chiny były przez kilkadziesiąt lat miejscem eksperymentów z nowatorską wersją komunizmu, zakończonych głodem i śmiercią milionów ludzi. Po śmierci dogmatycznego Mao Tse-Tunga przyszedł Deng Xiaoping, który uznał, że ratunkiem dla klepiącego biedę komunistycznego państwa jest… kapitalizm. Zapatrzone w sukces bogatego Zachódu Chiny podchwyciły nową receptę na szczęście z fanatyczną gorliwością.

Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0 Unported Dzielnica hutongów / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Pekin.koncesjonowany.hutong.2.JPGNagle zaczął liczyć się tylko zysk i wzrost gospodarczy. Inwestorzy potrzebują nowych terenów? To władza wyrzuci chłopów z ich gospodarstw. Fabryki potrzebują tanich i gotowych na wszystko pracowników? To władza tak przykręci śrubę, że nikt nie będzie miał odwagi powiedzieć złego słowa na swojego pracodawcę. Brakuje miejsca dla wieżowców? To władza wyburzy zabytkowe osiedla. Ludzie narzekają na zanieczyszczone powietrze, którym ledwo można oddychać? Przecież władza nie zrezygnujemy z milionów dolarów, a tak w ogóle to nie rozumie ludzi, którzy powinni się cieszyć, że nie zdychają z głodu. Chiny przez lata pędziły tak szybko, że zapomniały, po co tak w ogóle biegną. Po to, by brylować w rocznikach statystycznych, czy po to, by ludziom żyło się lepiej? W efekcie w wielu miejscach żyć się nie da.

Pekin odbiera nam dziś ochotę na dalekie wyprawy. Zostawiamy Zakazane Miasto i plac Tiananmen. Decydujemy się na położoną obok Wieży Bębnów dzielnicę hutongów. Hutongi to otoczone murem niskie domy, pamiętające czasy dynastii cesarskich. Zamieszkane niegdyś przez pojedyncze urzędnicze rodziny, po wojnie cierpiały na przeludnienie, stąd wiele z nich nie wygląda najlepiej. Na pierwszy rzut oka robią wrażenie slumsów, Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0 Unported Okolice Wieży Bębnów / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Pekin.koncesjonowany.hutong.7.JPGale nic bardziej mylnego - to wymarzone miejsce dla chińskich bogaczy. Dzielnice hutongów były przez lata burzone, by zrobić miejsce dla wieżowców i centrów handlowych. Obecnie zostały już tylko niedobitki, które na szczęście otoczono parawanem strefy ochronnej.

Rozglądamy się z zadowoleniem po okolicy. Wąskie uliczki dają wytchnienie od zgiełku pędzącego miasta. Jednak najlepsze w tym miejscu jest coś innego - kanał, po którym pływają łodzie i rowery wodne. Kupujemy chłodne piwo i siadamy za barierkami, byle tylko zbliżyć się do wody, która samą obietnicą wilgoci pozwala lepiej znieść upał i duchotę.

Nie dziwię, że ludzie płacą duże pieniądze, żeby tu mieszkać. Niskie domki pozwalają uciec od tłumów i ścisku. W Pekinie jest to bezcenne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

o teraz dopiero +, jak zawsze - zapomniałam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy raz chyba zgodzę się z poprzedniczką Wielki PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehehe, bylismy chyba w tym samym "reprezentacyjnym" hutongu;], poznaję po kanale:))

co do Pekinu mam podobne spostrzeżenie, o których pisałam na tym zacnym portalu.
Okropne miasto, połaczenie soc architektury rozdmuchanej do niebotycnzych romziarów z brudem. Takak Tirana, jak to mówią, mega. Ale w hotelu na panie się nie darłam, w każdym, w którym byłam, szefami obsługi byli Niemcy albo Anglicy;] i było miło w sumie.

oraz plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.