Facebook Google+ Twitter

Pęknięcie w PO i koniec monopolu PiS na prawicy? Polityczna prognoza na rok 2013

Prof. Kazimierz Kik prognozuje, że w 2013 roku w polskich partiach politycznych dojdzie do przełomowych, głębokich zmian.

W Platformie Obywatelskiej może nastąpić pęknięcie "wskutek słabszych notowań i wzmocnienia skrzydła konserwatywnego wokół Jarosława Gowina" - mówi profesor. Gorzej będzie w PiS, gdyż straci monopol na prawicy, a Ruch Palikota "pozostanie partią jednego sezonu" - informuje serwis gazeta.pl.

Według politologa z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, w pierwszej połowie 2013 roku polska scena polityczna "się zachwieje przez złą sytuację gospodarczą", a to może doprowadzić do zmiany układu sił. Zdaniem prof. Kika, w zależności od rozwoju sytuacji w kraju i wyników sondaży, w Platformie może jesienią nastąpić polityczne pęknięcie. "Platforma jest bardzo wrażliwa na sondaże" - podkreśla profesor, bo zawsze dotąd wygrywała. Jak przewiduje, spadek poparcia społecznego dla PO, "wywoła w tej partii nerwowość i coraz większe wyodrębnianie się nurtu Gowina".

"Nurt gowinowski" może zacząć wzmacniać swoją pozycję siłami zewnętrznymi. Wtedy PiS - zdaniem profesora - może zacząć grać na rozłam w PO. W ocenie politologa, siła Gowina w PO wynika w dużej mierze ze wsparcia, jakiego udziela mu PiS. "PO zaczyna się rozciągać po skrzydłach. Z jednej strony mamy Gowina silnego PiS-em, poparciem zewnętrznym ze strony opozycji, z drugiej - słabsze skrzydło lewicowe, bo Arłukowicz tonie" - zauważa politolog.

Na zachwianej scenie politycznej - według prof. Kika - swojej roli zaczną szukać: były lider Ligi Polskich Rodzin, obecnie adwokat Roman Giertych i były premier Kazimierz Marcinkiewicz. Jak ocenia, teraz jest trochę takich politycznych "luzaków", którzy mogą się zaktywizować i stworzyć "front wyczekujących". Wyczekujących do skoku na wymarzone posady.

Patrząc na PiS, to - zdaniem politologa - partia ta może stracić "wyłączność na konserwatywny i prawicowy radykalizm", na rzecz "nowych radykalnych ugrupowań". Kazimierz Kik jest jednak zdania, że nie mają one w Polsce "podatnego gruntu społecznego", ale mogą odebrać część poparcia partii Jarosława Kaczyńskiego i "przykryć jej krzykliwość".

Według prof. Kika wewnątrz partii PiS mogą pogłębić się podziały. W jego ocenie, w tym roku i przyszłym nie odegra większej roli politycznej temat smoleński. Choć może dojść do zwrotu przez Rosjan wraku Tu-154, fakt ten stanie się korzystny dla Platformy, ale nie będzie po myśli Jarosława Kaczyńskiego. "Epizod smoleński ciąży samemu PiS-owi" - uważa prof. Kik.

Na pytanie o możliwy ewentualny przełom na lewicy w tym roku, politolog odpowiada, że sytuacja w tym środowisku pozostanie bez zmian. Na maj planowany jest Kongres Lewicy Społecznej organizowany przez SLD. Ale będzie to "kongres grabarzy SLD". Leszek Miller, który doprowadził do klęski, Józef Oleksy, który jest twarzą tej klęski - ocenia profesor. Szkopuł w tym, że nikt z otoczenia obecnych władz SLD nie wie, "jak budować lewicę w Polsce".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.