Facebook Google+ Twitter

Pęknięta rurka

Chyba nikt nie liczy już zniszczonych domów. Jeżeli potwierdzą się wcześniejsze informacje, będzie nawet 9 ofiar wielkiej wody. Razem walczą strażacy, żołnierze, policjanci, nawet więźniowie. Walczy cała Polska. Komuś pękła rurka w pralce?

 / Fot. LogoPowódź niczym wielki, stalowy taran przetacza się wolno przez Polskę. Taranuje na swej drodze wszystko - miasta, miasteczka, wsie i pojedyncze domy. Zabija ludzi. I choć to właśnie ofiary wielkiej wody zapłaciły za nią najwyższą cenę, my - za jej skutki - będziemy płacić nadal.

Rurka w pralce może i nie pękła, ale rura jak najbardziej i to nie w pralce. Pękła rura zaniedbań, bałaganu i 'olewactwa' klas politycznych, wszystkich - od lewa do prawa. Dziś jednak, jak nigdy wcześniej, klasy te okazały całkowity brak szacunku i zrozumienia dla narodu, dla ludzi, którzy ich wybierali. Okazało się bowiem, że są sprawy, dla których mogą dojść do porozumienia i mówić jednym głosem. Są to ich sprawy.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej stanowi wyraźnie:

"Rozdział XI
STANY NADZWYCZAJNE

Art. 228.

1. W sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej.

(...)

7. W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. Wybory do organów samorządu terytorialnego są możliwe tylko tam, gdzie nie został wprowadzony stan nadzwyczajny.
"

Zwykłe środki konstytucyjne nie są wystarczające. Jeżeli faktycznie założymy, że nie ma klęski żywiołowej, to na jakiej podstawie państwo ma za cokolwiek płacić? Trzeba się było ubezpieczyć i już. Jeżeli mój nieubezpieczony sąsiad zaleje wodą moje nieubezpieczone mieszkanie, rząd ani samorząd, za straty nie zapłacą. Rząd tylko po wprowadzeniu klęski żywiołowej może wziąć na siebie odpowiedzialność za to, za co odpowiedzialność powinny wziąć na siebie samorządy. To raz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Masz rację. Powinien zostać wprowadzony stan klęski żywiołowej. Na pewno sytuacja, w której pewne decyzje podejmowane są przez "tymczasowego prezydenta" nie jest komfortowa. Niemniej jednak, jest naprawdę źle. Powstaje pytanie: dlaczego dotąd nie wprowadzono jeszcze stanu klęski żywiołowej? Komu zależy na niezwłocznym przeprowadzeniu wyborów i dlaczego? Odpowiedź znajdujemy w art. 232 Konstytucji RP:
"W celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia Rada Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 30 dni, stan klęski żywiołowej na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu."
Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej należy do kompetencji rządu. Sądzę, że PO liczy na wygraną w wyborach przeprowadzonych w jak najbliższym czasie. Wiadomo, że kampania wyborcza PIS-u ... w zasadzie w ogóle jeszcze jej nie było z widomych względów. Działania premiera i marszałka Sejmu w okresie powodzi, zdawać by się mogło, pozyskały głosy powodzian dla PO. To taka kampania poza kampanią, spowodowana siłami wyższymi. I nikt tego nie może nazwać pedofilią ani nekrofilią ani wykorzystywaniem powodzi do celów politycznych, bo byłoby to nieetyczne. Cóż, PO może się jednak przeliczyć: powodzianie mimo, iż "naszpikowani" różnymi obietnicami, mogą do wyborów w ogóle nie pójść, gdy ich sytuacja zostanie sklasyfikowana przez rząd jako stan normalny, niewymagający wprowadzenia nadzwyczajnych środków. Cóż: kto mieczem wojuje od miecza może zginąć. Mimo wszystko mam nadzieję, że jeszcze przed wyborami zostanie wprowadzony stan klęski żywiołowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Henryku, dlugo zastanawialem sie nad tytulem, ale tytul ten odzwierciedla tylko podejscie polskich politykow do powodzi. Nie moje. Sklamalym jednak, gdybym powiedzial, ze nie kierowalem sie emocjami i pewnie przez te emocje posluzylem sie dosc ostrym sformulowaniem. W zeszlym roku ogloszona stan kleski, dwa lata, trzy... Nie rozumiem w czym ta powodz jest gorsza od innych... Jestem pewien, ze gdyby wyborow nie bylo, stan nadzwyczajny zostalby wprowadzony. Konstytucja nie moze byc martwa, a poslugiwanie sie jej przepisami nie moze zalezec od interesow politycznych poszczegolnych ugrupowan. Wlasnie ze wzgledu na wybory, szacunek do wyborcow i demokracji, szczegolnie w tak tragicznym dla Polski okresie, stan kleski zywiolowej powinien byc wprowadzony, miedzy innymi po to, by przesunac wybory, by kazdy mial szanse oddac glos, by kampania nie przebiegala pod znakiem dwoch wielkich tragedii, jakie dotknely nasz kraj, bysmy mogli uniknac - i tak pewnie nieuniknionych - klotni i sporow. Warto jednak probowac. Panstwo nie jest gotowe na wybory. Ludzie nie sa gotowi na wybory. Media zajmuja sie wylacznie powodzia, kampanii nie ma, a to co bedzie, kiedy woda juz opadnie, trudno bedzie nazwac kampania. Dajmy sobie szanse na normalnosc. Jezeli zaplata za ta normalnosc mialoby byc przesuniecie terminu wyborow, to dla mnie rozwiazanie obecnej sytuacji wydaje sie oczywiste.

Jezeli faktycznie urazilem kogos tytulem lub zawartoscia tekstu, to przepraszam. Nie chcialem niczego, ani nikogo ignorowac. Sam bowiem czuje sie przez wladze ignorowany i wiem, ze takich ignorowanych jest znacznie wiecej, a co za tym idzie, nie potrzeba nam wiecej ignorantow.

Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomaszu, artykuł dobry, o silnym zabarwieniu emocjonalnym i poruszający poważny, a zaniedbywany całymi latami problem zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Dziwi mnie zatem fakt, że dla "pękniętej rurki" chce Pan wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Tym ignoranckim tytułem zniweczył Pan powagę opisywanego problemu. Co się zaś tyczy samego stanu klęski i konsekwencji jego wprowadzenia (tu się Pan nie wysilił i potraktował rzecz z podobną ignorancją, jak tytuł), nie uważam, by było to konieczne, zwłaszcza jeśli nasze prawodawstwo przewiduje działania pomocowe bez sięgania po środki ostateczne. U mnie 4* z minusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.