Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Pęknięte z żalu serce, cz. 1

Pozycja materiału w rankingach:

5968 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 55pkt

Oceń:

Pęknięte z żalu serce, cz. 1


Krzysztof zasłabł, kiedy zażył leki przeciwko zapaleniu ucha i ostrym bólom głowy, jakie przypisał mu lekarz rodzinny. Wezwane pogotowie niespodziewanie odwiozło go do... psychiatryka.


Sam Krzyś do dziś czuje się po tych wszystkich substancjach potwornie. Odczuwa wiele skutków ubocznych, ale sporym problemem okazało się to, że zupełnie zlekceważono jego wolę, złamano ją, wbrew jego protestowi kazano mu łykać tą truciznę pod groźbą wiązania do łóżka i przymusowej implikacji. Chłopak do dzisiaj czuje się po tym wszystkim fatalnie, a jego wizja prawa legła w jakimś sensie w gruzach. Jest wystraszony i widocznie złamany jakąś nieludzką psychologią. Te kilkanaście dni w psychiatryku były dla niego i dla nas niewyobrażalnym koszmarem. Wmawiano mu co prawda, że to dla ‘jego dobra’, ale z jednej strony wmuszano mu psychotropy, które powodowały, że nie mógł się podnieść, a z drugiej nakazywano branie udziału w różnych zajęciach, wymagających poświęcania dużych nakładów energii. I koło się zamykało, bo ‘lek’ zwalał z nóg, a nieuczestnictwo w ćwiczeniach, lub słabe w nich ‘zaangażowanie’, powodowało nieuchronnie diagnozę i dalszą ‘hospitalizację’.

Aż nie możemy uwierzyć, że psychiatria w ten sposób właściwie sama sobie produkuje ‘pacjentów’. U Krzysia po prostu stwierdzono ‘schizofrenię paranoidalną’, a z tego, co się zorientowałam, to środek, który mu podawano, zabija ludzi! Oglądaliśmy wypowiedzi na Youtube i można to też przeczytać na stronach internetowych jednostek badawczych. Oprócz tego, jak przed wyrokiem prowadzący psychiatra, doktor G., był miły i obiecywał, że z Krzysiem wszystko jest w porządku i lada chwila wyjdzie, to nagle po wyroku ten sam człowiek zmienił zdanie. Nie tylko miał czelność powiedzieć: ‘...teraz o synu może pani zapomnieć’, ale na dodatek od początku utrudniał kontakt, nie pozwalając na odwiedziny! Psychiatria złamała wszystkie możliwe normy prawa polskiego i międzynarodowego. Nie można pozwalać, aby jeden ‘lekarz’ skazywal kogokolwiek na utratę zdrowia i życia wmawiając, że go leczy...”

Sprawa ciągle jest w toku. „Do tej pory zlekceważono nasz wniosek o bezzwłoczne uchylenie postanowienia w trybie pilnym, a każda odpowiedź ze strony sądu wydawana jest dopiero w ostatni możliwy dzień, w którym upływa termin ustawowy” – mówi zawiedziona Elżbieta. „W sprawę zaangażowaliśmy adwokata, specjalizującego się w prawie medycznym oraz prawach człowieka. I znowu na złożoną przez niego apelację, w której zarzucamy sądowi obrazę przepisów prawa procesowego i materialnego, musimy cierpliwie czekać około dwóch miesięcy. Aż niewyobrażalne wydaje się, że Krzysztof, gdyby nie uciekł z psychiatryka, siedziałby tam jeszcze tyle czasu...”

Powyższa historia wydarzyła się w jednym z południowych miast Polski. Imiona Elżbieta i Krzysztof są fikcyjne; miejsca wydarzeń zostały zmienione, gdyż proces trwa i takie jest obecnie życzenie poszkodowanej rodziny; prawdziwe dane przekazane zostały do wiadomości redakcji. Tekst jest jedynie pierwszą informacją o wydarzeniu, ale też kolejną przestrogą dla wszystkich tych, którzy psychiatrię bez głębszego zastanowienia się i bez zaglądania za jej kulisy wciąż jeszcze postrzegają jako narzędzie, chroniące nas przed „niebezpiecznymi i chorymi psychicznie” ludźmi...

W tekście nie ma niestety wypowiedzi samego „lekarza prowadzącego”, gdyż ten, kiedy dodzwoniłem się do niego i chciałem przeprowadzić wywiad... niegrzecznie odłożył słuchawkę.

(Tekst autoryzowany, cdn.)

Czytaj także:

Psychiatria i socjologia a "antypsychiatria"

Psychiatria - list otwarty do CPT

Służba (zdrowia), czy drużba z farmaceutyką?

Psychiatria - pół żartem, pół serio

Psychiatria a prawa człowieka

Psychiatria - przestępstwo chronione?
Twierdza San Leo / Fot. Werres_pixelio.de

Zobacz także:

Andrzej Skulski OFFline profil autora

Autor: Andrzej Skulski

Napisz do autora

Artykuły (33) Galerie (0) Średnia ocen (4.73)

Wiek: 50 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy

O mnie: Psychiatria. Niby wszyscy wiemy, czym jest, ale... "Normalny" człowiek rzadko zastanawia sie, co dzieje się za murami klinik psychiatrycznych i kim są ci, o których utarło się mówić "wariaci". O specyfice psychiatrii, o jej praktykach i braku... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 15

Sortuj komentarze:

murdock

murdock 31.03.2011 20:39

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 85

Poszkodowani-bardzo wasz prosze,nalegam-zgloscie swoje przezycia w polskich psychiatrykach w Strasburgu.To naprawde nic nie kosztuje a pomoze innym uniknac tortur psycholi ktorzy innych uwazaja za schizofrenikow a sa nimi sami.Poza tym-polskie tzw.sady.Jest to zwykla banda aroganckich komuchow ktorzy maja za nic innych ludzi.Takie szczytne hasla wieku XX i XXI jak PRAWA CZLOWIEKA,WOLNOSC,NIETYKALNOSC OSOBY LUDZKIEJ-to dla nich zwykly stek bzdur z ktorego sobie nic nie robia.Tych ludzi trzeba po prostu usunac z zajmowanych stanowisk,bo takie bydlo nie moze decydowac o czyims zyciu i zabijac innych ludzi z powodu swojego bydlecego punktu widzenia na swiat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Kowal 26.01.2011 12:26

Ocena: Ocena pozytywna 124 Ocena negatywna 94

Właśnie miałem szczęście zostać wypuszczony z psychiatryka po 5-dniowym tam więzieniu. Nie chce powtarzać co było zawarte w reportarzu tylko dodać iż takie praktyki i podobne muszą być dość częste gdyż nawet ci co wyrazili zgode na pobyt mają problem z opuszczeniem oddziału zamkniętego. Podczas mego tam pobytu miałem dwuch sąsiadów na łóżku obok i obydwaj byli przerażeni sytuacją swoją i pozostałych. jeden z nich jest dalej trzymany na oddziale mimo iż wezwał pogotowie na problem z nogami. Nie mógł chodzić. Stracił władze w nogach.
Moge określić traktowanie pacjentów jako tortury i znęcanie. Mnie nie pozwalano iść do ubikacji aby się odsikać co trwało wiele godzin a w tym czasie, gdy zwijałem się z bólu przywiązany do łóżka aby nie zafajdać pieluchy, kazano ("proszono") mnie o "współprace". Obawiałem się że jeżeli zabrudze pieluche to już napewno będe uznany za psychicznie chorego. Jak tam się traktuje człowieka jest nie do opisania. Aby nie umożliwić mi widzenia się z żoną oskarżono mnie o złe zachowanie w łazience. Prowadzono mnie na sznurkach, służących do unieruchomienia do łóżka, nagiego od pasa w dół przez cały oddział od ubikacji do łóżka.... Jednego dziadziusia po siedemdziesiątce przywiązano do łóżka i gdy prosił w nocy o wode zabroniono mi jej podać. Oczywiście wiedząc że gdy podam mu wode bez zezwolenia to zostane przywiązany do łóżka i moźe zdiagnozowany jako chory, nie podałem dziadkowi wody.
Polecam do przeczytania:
1. Eksperyment Rosenhana
http://www.eioba.pl/a107310/eksperyment_rosenhana_jak_atwo_zosta_schizofrenikiem
2.Eksperyment więzienny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny
Poszukuje ludzi z podobnym doświadczeniem aby wytoczyć sprawe poprzez Komitet Helsyński i Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Prosze o kontakt akowal@onet.eu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Kowal 26.01.2011 12:13

Ocena: Ocena pozytywna 106 Ocena negatywna 86

Właśnie miałem szczęście zostać wypuszczony z psychiatryka po 5-dniowym tam więzieniu. Nie chce powtarzać co było zawarte w reportarzu tylko dodać iż takie praktyki i podobne muszą być dość częste gdyż nawet ci co wyrazili zgode na pobyt mają problem z opuszczeniem oddziału zamkniętego. Podczas mego tam pobytu miałem dwuch sąsiadów na łóżku obok i obydwaj byli przerażeni sytuacją swoją i pozostałych. jeden z nich jest dalej trzymany na oddziale mimo iż wezwał pogotowie na problem z nogami. Nie mógł chodzić. Stracił władze w nogach.
Moge określić traktowanie pacjentów jako tortury i znęcanie. Mnie nie pozwalano iść do ubikacji aby się odsikać co trwało wiele godzin a w tym czasie, gdy zwijałem się z bólu przywiązany do łóżka aby nie zafajdać pieluchy, kazano ("proszono") mnie o "wsp

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andriej

Andriej 04.10.2010 11:35

Ocena: Ocena pozytywna 118 Ocena negatywna 112

Do trybunału to. Jak najwyżej iść i oskarżyć ich wszystkich. Jak sobie posiedzi trochę skorumpowany doktorek to przemyśli sprawę :/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pawel Wesolowski

Pawel Wesolowski 07.09.2010 11:05

Ocena: Ocena pozytywna 134 Ocena negatywna 103

"5. Kiedy wizyta u psychiatry jest bezwzględnie konieczna?
Jeżeli zauważymy wokół siebie duże zmiany, których przyczyn nie potrafimy wytłumaczyć np. otoczenie dobrze nam znane stało się jakieś inne, obce, być może wrogie, jeżeli osoby bliskie sprawiają wrażenie jakby się od nas odwróciły, jeżeli nasze dotychczasowe życie stało się puste, niesatysfakcjonujące, obojętne, to z pewnością powinniśmy zasięgnąć porady psychiatry. Na ogół to innym osobom łatwiej dostrzec zmiany zachodzące w naszym zachowaniu, dlatego jeśli ktoś z naszych bliskich stał się bez przyczyny nieufny, podejrzliwy, smutny, zamyślony, jakby nieobecny, zmienił lub utracił swoje dotychczasowe zainteresowania, ma kłopoty ze snem, przestał wywiązywać się ze swoich codziennych obowiązków, zaczął zdradzać dziwaczne zainteresowania lub zmienił upodobania, to wizyta u psychiatry jest bezwzględnie konieczna"

Totalna bzdura. Kazdy czlowiek w roznym wieku przezywa rozne fazy zachowania i nastawienia do swiata. Zmienia sie jego organizm, fizjologia itd itp. a tym samym zachowanie, zainteresowanie, podejscie do zycia. I to wszystko jest naturalne. To tak jakby ktos sie dziwil, ze 50 latek nie zachowuje sie dalej jak pieciolatek. No jak to tak, zmienil sie, trzeba go do psychiatry. Wmawianie, ze sa to powody do bezwzglednego pojscia do psychiatry sa klamaniem w zywe oczy i traktowaniem spoleczenstwa jak ubezwlasnowolnionych istot.
Przylacze sie do jednej z wypowiedzi. Gdyby mnie bez powodu tak zamknieto to bronilbym sie wszelkimi dostepnymi srodkami, z przemoca wlacznie, jezeli chciano by mi niepozadane przeze mnie srodki mi wstrzyknac. Jak kazdy zdrowy czlowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Luther Luther 20.07.2010 03:38

Ocena: Ocena pozytywna 126 Ocena negatywna 127

mam podobny problem. Prosze o pomoc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Zyskowski 12.07.2010 00:09

Ocena: Ocena pozytywna 157 Ocena negatywna 96

Kolejną ustawą, która da możliwość do równie wrednych nadużyć jest Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Weszła w życie 1 lipca. Minie parę lat i dziennikarze będą mieli dużo materiału na artykuły o zabieranych rodzicom przez urzędników dzieci.
http://rodzice.net/news/ustawa-o-przemocy-w-rodzinie/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 11.07.2010 16:18

Ocena: Ocena pozytywna 148 Ocena negatywna 123

Andrzeju, materiał na niezły film. A to tymczasem, niestety, samo życie. :( Bezsilność ludzi, którzy wiedzą, jakie prawa im przysługują, mają wsparcie rodziny... Cóż mówić o innych. Obyśmy zdrowi byli! Podobnie jak Grażyna przeżyłam kilka nieciekawych historii w szpitalach i wiem, jak wiele zależy od tego, na kogo tam się trafi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Młynarczyk 09.07.2010 12:21

Ocena: Ocena pozytywna 141 Ocena negatywna 128

Niestety, jak najbardziej "do pomyślenia". Ot, obnażona iluzja życia na wolności w rzekomo wolnym kraju. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patrycja Przychodzka 09.07.2010 11:52

Ocena: Ocena pozytywna 142 Ocena negatywna 117

nie do pomyślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.