Pozycja materiału w rankingach:
Krzysztof zasłabł, kiedy zażył leki przeciwko zapaleniu ucha i ostrym bólom głowy, jakie przypisał mu lekarz rodzinny. Wezwane pogotowie niespodziewanie odwiozło go do... psychiatryka.
Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 50 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: Psychiatria. Niby wszyscy wiemy, czym jest, ale... "Normalny" człowiek rzadko zastanawia sie, co dzieje się za murami klinik psychiatrycznych i kim są ci, o których utarło się mówić "wariaci". O specyfice psychiatrii, o jej praktykach i braku... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
murdock 31.03.2011 20:39
Poszkodowani-bardzo wasz prosze,nalegam-zgloscie swoje przezycia w polskich psychiatrykach w Strasburgu.To naprawde nic nie kosztuje a pomoze innym uniknac tortur psycholi ktorzy innych uwazaja za schizofrenikow a sa nimi sami.Poza tym-polskie tzw.sady.Jest to zwykla banda aroganckich komuchow ktorzy maja za nic innych ludzi.Takie szczytne hasla wieku XX i XXI jak PRAWA CZLOWIEKA,WOLNOSC,NIETYKALNOSC OSOBY LUDZKIEJ-to dla nich zwykly stek bzdur z ktorego sobie nic nie robia.Tych ludzi trzeba po prostu usunac z zajmowanych stanowisk,bo takie bydlo nie moze decydowac o czyims zyciu i zabijac innych ludzi z powodu swojego bydlecego punktu widzenia na swiat.
Adam Kowal 26.01.2011 12:26
Właśnie miałem szczęście zostać wypuszczony z psychiatryka po 5-dniowym tam więzieniu. Nie chce powtarzać co było zawarte w reportarzu tylko dodać iż takie praktyki i podobne muszą być dość częste gdyż nawet ci co wyrazili zgode na pobyt mają problem z opuszczeniem oddziału zamkniętego. Podczas mego tam pobytu miałem dwuch sąsiadów na łóżku obok i obydwaj byli przerażeni sytuacją swoją i pozostałych. jeden z nich jest dalej trzymany na oddziale mimo iż wezwał pogotowie na problem z nogami. Nie mógł chodzić. Stracił władze w nogach.
Moge określić traktowanie pacjentów jako tortury i znęcanie. Mnie nie pozwalano iść do ubikacji aby się odsikać co trwało wiele godzin a w tym czasie, gdy zwijałem się z bólu przywiązany do łóżka aby nie zafajdać pieluchy, kazano ("proszono") mnie o "współprace". Obawiałem się że jeżeli zabrudze pieluche to już napewno będe uznany za psychicznie chorego. Jak tam się traktuje człowieka jest nie do opisania. Aby nie umożliwić mi widzenia się z żoną oskarżono mnie o złe zachowanie w łazience. Prowadzono mnie na sznurkach, służących do unieruchomienia do łóżka, nagiego od pasa w dół przez cały oddział od ubikacji do łóżka.... Jednego dziadziusia po siedemdziesiątce przywiązano do łóżka i gdy prosił w nocy o wode zabroniono mi jej podać. Oczywiście wiedząc że gdy podam mu wode bez zezwolenia to zostane przywiązany do łóżka i moźe zdiagnozowany jako chory, nie podałem dziadkowi wody.
Polecam do przeczytania:
1. Eksperyment Rosenhana
http://www.eioba.pl/a107310/eksperyment_rosenhana_jak_atwo_zosta_schizofrenikiem
2.Eksperyment więzienny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny
Poszukuje ludzi z podobnym doświadczeniem aby wytoczyć sprawe poprzez Komitet Helsyński i Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Prosze o kontakt akowal@onet.eu
Adam Kowal 26.01.2011 12:13
Właśnie miałem szczęście zostać wypuszczony z psychiatryka po 5-dniowym tam więzieniu. Nie chce powtarzać co było zawarte w reportarzu tylko dodać iż takie praktyki i podobne muszą być dość częste gdyż nawet ci co wyrazili zgode na pobyt mają problem z opuszczeniem oddziału zamkniętego. Podczas mego tam pobytu miałem dwuch sąsiadów na łóżku obok i obydwaj byli przerażeni sytuacją swoją i pozostałych. jeden z nich jest dalej trzymany na oddziale mimo iż wezwał pogotowie na problem z nogami. Nie mógł chodzić. Stracił władze w nogach.
Moge określić traktowanie pacjentów jako tortury i znęcanie. Mnie nie pozwalano iść do ubikacji aby się odsikać co trwało wiele godzin a w tym czasie, gdy zwijałem się z bólu przywiązany do łóżka aby nie zafajdać pieluchy, kazano ("proszono") mnie o "wsp
Andriej 04.10.2010 11:35
Do trybunału to. Jak najwyżej iść i oskarżyć ich wszystkich. Jak sobie posiedzi trochę skorumpowany doktorek to przemyśli sprawę :/
Pawel Wesolowski 07.09.2010 11:05
"5. Kiedy wizyta u psychiatry jest bezwzględnie konieczna?
Jeżeli zauważymy wokół siebie duże zmiany, których przyczyn nie potrafimy wytłumaczyć np. otoczenie dobrze nam znane stało się jakieś inne, obce, być może wrogie, jeżeli osoby bliskie sprawiają wrażenie jakby się od nas odwróciły, jeżeli nasze dotychczasowe życie stało się puste, niesatysfakcjonujące, obojętne, to z pewnością powinniśmy zasięgnąć porady psychiatry. Na ogół to innym osobom łatwiej dostrzec zmiany zachodzące w naszym zachowaniu, dlatego jeśli ktoś z naszych bliskich stał się bez przyczyny nieufny, podejrzliwy, smutny, zamyślony, jakby nieobecny, zmienił lub utracił swoje dotychczasowe zainteresowania, ma kłopoty ze snem, przestał wywiązywać się ze swoich codziennych obowiązków, zaczął zdradzać dziwaczne zainteresowania lub zmienił upodobania, to wizyta u psychiatry jest bezwzględnie konieczna"
Totalna bzdura. Kazdy czlowiek w roznym wieku przezywa rozne fazy zachowania i nastawienia do swiata. Zmienia sie jego organizm, fizjologia itd itp. a tym samym zachowanie, zainteresowanie, podejscie do zycia. I to wszystko jest naturalne. To tak jakby ktos sie dziwil, ze 50 latek nie zachowuje sie dalej jak pieciolatek. No jak to tak, zmienil sie, trzeba go do psychiatry. Wmawianie, ze sa to powody do bezwzglednego pojscia do psychiatry sa klamaniem w zywe oczy i traktowaniem spoleczenstwa jak ubezwlasnowolnionych istot.
Przylacze sie do jednej z wypowiedzi. Gdyby mnie bez powodu tak zamknieto to bronilbym sie wszelkimi dostepnymi srodkami, z przemoca wlacznie, jezeli chciano by mi niepozadane przeze mnie srodki mi wstrzyknac. Jak kazdy zdrowy czlowiek.
Artur Zyskowski 12.07.2010 00:09
Kolejną ustawą, która da możliwość do równie wrednych nadużyć jest Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Weszła w życie 1 lipca. Minie parę lat i dziennikarze będą mieli dużo materiału na artykuły o zabieranych rodzicom przez urzędników dzieci.
http://rodzice.net/news/ustawa-o-przemocy-w-rodzinie/
Jolanta Paczkowska 11.07.2010 16:18
Andrzeju, materiał na niezły film. A to tymczasem, niestety, samo życie. :( Bezsilność ludzi, którzy wiedzą, jakie prawa im przysługują, mają wsparcie rodziny... Cóż mówić o innych. Obyśmy zdrowi byli! Podobnie jak Grażyna przeżyłam kilka nieciekawych historii w szpitalach i wiem, jak wiele zależy od tego, na kogo tam się trafi.
Marek Młynarczyk 09.07.2010 12:21
Niestety, jak najbardziej "do pomyślenia". Ot, obnażona iluzja życia na wolności w rzekomo wolnym kraju. Pozdrawiam.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)