Facebook Google+ Twitter

Pęknięte z żalu serce, cz. 1

Krzysztof zasłabł, kiedy zażył leki przeciwko zapaleniu ucha i ostrym bólom głowy, jakie przypisał mu lekarz rodzinny. Wezwane pogotowie niespodziewanie odwiozło go do... psychiatryka.

Twierdza San Leo / Fot. Werres_pixelio.dePsychiatrzy złamali wszystkie możliwe normy prawa polskiego i międzynarodowego - opowiada matka.

Po jednej stronie mamy do czynienia z Krzysztofem, jego matką i babcią, po drugiej: z psychiatryczną przemocą, brakiem poszanowania godności ludzkiej i totalnym bezprawiem, co nie tylko doprowadziło do nieoczekiwanego, przymusowego zamknięcia Krzysztofa w zakładzie psychiatrycznym, ale pośrednio przyczyniło się też do śmierci jego babci, która zmarła kilka dni temu. „Mama nie dawała sobie rady z tym, co nam się przytrafiło, zasłabła na serce i po kilkudniowym pobycie w szpitalu zmarła” – mówi Elżbieta, mama Krzysztofa. „Nie mogła znieść tego całego steku kłamstw, które pojawiły się w opisach, skazujących Krzysia, jak się później okazało, na przymusowe "leczenie psychiatryczne". A ponieważ to ona wezwała pogotowie ratunkowe, które, zamiast pomóc, odwiozło bezbronnego, prawie nieprzytomnego wnuczka do psychiatryka, czuła się temu wszystkiemu winna.”

Niestety pogrzeb babci odbędzie się bez obecności córki i wnuczka. Elżbieta z synem wykorzystali bowiem pierwszą przepustkę weekendową, jaką z wielką łaską wreszcie udzielił Krzysztofowi prowadzący psychiatra, do wyrwania go z opresji, w jakiej się znalazł. Spakowali kilka rzeczy i wyjechali poza granice Polski, gdzie Elżbieta czasowo pracuje jako docent na Wydziale Prawa Uniwersytetu w K. (Niemcy).

„Nie było innej możliwości uchronienia się przed całym tym koszmarem” – opowiada Elżbieta. „Najpierw lekarz nas zapewniał, że Krzyś pobędzie tylko kilka dni na obserwacji, że wszystko z nim w porządku i że za chwilę wyjdzie, po czym ni stąd ni zowąd dowiadujemy się, że jest sądowy nakaz jego przymusowego leczenia! Myślałam że zemdleję, jak przeczytałam orzeczenie, bo nie miało to nic wspólnego z moim synem! Babcia, moja mama, po przeczytaniu relacji obsługi karetki pogotowia, co było niby powodem do przewiezienia go do psychiatryka, a z której wynikało, jakoby Krzyś biegał po ulicy wokół jakichś samochodów, rozrabiał i zagrażał swoim zachowaniem, doznała szoku! Nic takiego nie miało miejsca, na co są świadkowie.”

Krzysztof jest przerażony. „Przez całe moje życie pasjonowałem się prawem” – opowiada mi, kiedy po jego ucieczce spotykamy się na wideoczacie. „Dzisiaj, po osobistym doświadczeniu z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego wiem nie tylko to, co po łepkach przerabialiśmy na uczelni. Na zajęciach wytłumaczono nam, że mamy w tym zakresie do czynienia z profesjonalistami jednej z gałęzi medycyny, którzy znają się na rzeczy, robią ekspertyzy, rozpoznają ‘choroby’ i decydują o procesie ‘leczenia’, a kiedy w opinii psychiatry pojawia się tzw. ‘przymus leczenia’, sprawą zajmuje się sąd, rzetelnie rozpatruje sprawę, a nie przyklepuje taką ekspertyzę jako jedynie słuszną i niepodważalną!”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

murdock
  • murdock
  • 31.03.2011 20:39

Poszkodowani-bardzo wasz prosze,nalegam-zgloscie swoje przezycia w polskich psychiatrykach w Strasburgu.To naprawde nic nie kosztuje a pomoze innym uniknac tortur psycholi ktorzy innych uwazaja za schizofrenikow a sa nimi sami.Poza tym-polskie tzw.sady.Jest to zwykla banda aroganckich komuchow ktorzy maja za nic innych ludzi.Takie szczytne hasla wieku XX i XXI jak PRAWA CZLOWIEKA,WOLNOSC,NIETYKALNOSC OSOBY LUDZKIEJ-to dla nich zwykly stek bzdur z ktorego sobie nic nie robia.Tych ludzi trzeba po prostu usunac z zajmowanych stanowisk,bo takie bydlo nie moze decydowac o czyims zyciu i zabijac innych ludzi z powodu swojego bydlecego punktu widzenia na swiat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie miałem szczęście zostać wypuszczony z psychiatryka po 5-dniowym tam więzieniu. Nie chce powtarzać co było zawarte w reportarzu tylko dodać iż takie praktyki i podobne muszą być dość częste gdyż nawet ci co wyrazili zgode na pobyt mają problem z opuszczeniem oddziału zamkniętego. Podczas mego tam pobytu miałem dwuch sąsiadów na łóżku obok i obydwaj byli przerażeni sytuacją swoją i pozostałych. jeden z nich jest dalej trzymany na oddziale mimo iż wezwał pogotowie na problem z nogami. Nie mógł chodzić. Stracił władze w nogach.
Moge określić traktowanie pacjentów jako tortury i znęcanie. Mnie nie pozwalano iść do ubikacji aby się odsikać co trwało wiele godzin a w tym czasie, gdy zwijałem się z bólu przywiązany do łóżka aby nie zafajdać pieluchy, kazano ("proszono") mnie o "współprace". Obawiałem się że jeżeli zabrudze pieluche to już napewno będe uznany za psychicznie chorego. Jak tam się traktuje człowieka jest nie do opisania. Aby nie umożliwić mi widzenia się z żoną oskarżono mnie o złe zachowanie w łazience. Prowadzono mnie na sznurkach, służących do unieruchomienia do łóżka, nagiego od pasa w dół przez cały oddział od ubikacji do łóżka.... Jednego dziadziusia po siedemdziesiątce przywiązano do łóżka i gdy prosił w nocy o wode zabroniono mi jej podać. Oczywiście wiedząc że gdy podam mu wode bez zezwolenia to zostane przywiązany do łóżka i moźe zdiagnozowany jako chory, nie podałem dziadkowi wody.
Polecam do przeczytania:
1. Eksperyment Rosenhana
http://www.eioba.pl/a107310/eksperyment_rosenhana_jak_atwo_zosta_schizofrenikiem
2.Eksperyment więzienny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny
Poszukuje ludzi z podobnym doświadczeniem aby wytoczyć sprawe poprzez Komitet Helsyński i Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.
Prosze o kontakt akowal@onet.eu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie miałem szczęście zostać wypuszczony z psychiatryka po 5-dniowym tam więzieniu. Nie chce powtarzać co było zawarte w reportarzu tylko dodać iż takie praktyki i podobne muszą być dość częste gdyż nawet ci co wyrazili zgode na pobyt mają problem z opuszczeniem oddziału zamkniętego. Podczas mego tam pobytu miałem dwuch sąsiadów na łóżku obok i obydwaj byli przerażeni sytuacją swoją i pozostałych. jeden z nich jest dalej trzymany na oddziale mimo iż wezwał pogotowie na problem z nogami. Nie mógł chodzić. Stracił władze w nogach.
Moge określić traktowanie pacjentów jako tortury i znęcanie. Mnie nie pozwalano iść do ubikacji aby się odsikać co trwało wiele godzin a w tym czasie, gdy zwijałem się z bólu przywiązany do łóżka aby nie zafajdać pieluchy, kazano ("proszono") mnie o "wsp

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andriej
  • Andriej
  • 04.10.2010 11:35

Do trybunału to. Jak najwyżej iść i oskarżyć ich wszystkich. Jak sobie posiedzi trochę skorumpowany doktorek to przemyśli sprawę :/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pawel Wesolowski
  • Pawel Wesolowski
  • 07.09.2010 11:05

"5. Kiedy wizyta u psychiatry jest bezwzględnie konieczna?
Jeżeli zauważymy wokół siebie duże zmiany, których przyczyn nie potrafimy wytłumaczyć np. otoczenie dobrze nam znane stało się jakieś inne, obce, być może wrogie, jeżeli osoby bliskie sprawiają wrażenie jakby się od nas odwróciły, jeżeli nasze dotychczasowe życie stało się puste, niesatysfakcjonujące, obojętne, to z pewnością powinniśmy zasięgnąć porady psychiatry. Na ogół to innym osobom łatwiej dostrzec zmiany zachodzące w naszym zachowaniu, dlatego jeśli ktoś z naszych bliskich stał się bez przyczyny nieufny, podejrzliwy, smutny, zamyślony, jakby nieobecny, zmienił lub utracił swoje dotychczasowe zainteresowania, ma kłopoty ze snem, przestał wywiązywać się ze swoich codziennych obowiązków, zaczął zdradzać dziwaczne zainteresowania lub zmienił upodobania, to wizyta u psychiatry jest bezwzględnie konieczna"

Totalna bzdura. Kazdy czlowiek w roznym wieku przezywa rozne fazy zachowania i nastawienia do swiata. Zmienia sie jego organizm, fizjologia itd itp. a tym samym zachowanie, zainteresowanie, podejscie do zycia. I to wszystko jest naturalne. To tak jakby ktos sie dziwil, ze 50 latek nie zachowuje sie dalej jak pieciolatek. No jak to tak, zmienil sie, trzeba go do psychiatry. Wmawianie, ze sa to powody do bezwzglednego pojscia do psychiatry sa klamaniem w zywe oczy i traktowaniem spoleczenstwa jak ubezwlasnowolnionych istot.
Przylacze sie do jednej z wypowiedzi. Gdyby mnie bez powodu tak zamknieto to bronilbym sie wszelkimi dostepnymi srodkami, z przemoca wlacznie, jezeli chciano by mi niepozadane przeze mnie srodki mi wstrzyknac. Jak kazdy zdrowy czlowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

mam podobny problem. Prosze o pomoc

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolejną ustawą, która da możliwość do równie wrednych nadużyć jest Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Weszła w życie 1 lipca. Minie parę lat i dziennikarze będą mieli dużo materiału na artykuły o zabieranych rodzicom przez urzędników dzieci.
http://rodzice.net/news/ustawa-o-przemocy-w-rodzinie/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, materiał na niezły film. A to tymczasem, niestety, samo życie. :( Bezsilność ludzi, którzy wiedzą, jakie prawa im przysługują, mają wsparcie rodziny... Cóż mówić o innych. Obyśmy zdrowi byli! Podobnie jak Grażyna przeżyłam kilka nieciekawych historii w szpitalach i wiem, jak wiele zależy od tego, na kogo tam się trafi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, jak najbardziej "do pomyślenia". Ot, obnażona iluzja życia na wolności w rzekomo wolnym kraju. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie do pomyślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.