Facebook Google+ Twitter

Pęknięte z żalu serce. Cz. 3

Jest decyzja Sądu Okręgowego w sprawie Krzysztofa, skazanego w kwietniu na przymusowe leczenie psychiatryczne. „Zdaje się, że to wierzchołek góry lodowej, który nadal może spędzać nam sen z powiek” – mówi matka.



Innymi słowy: to, co napisze lekarz pogotowia, jest decydujące. W przypadku Krzysztofa ta notatka nie jest zgodna ze stanem faktycznym, ale jej treść mogliśmy dopiero poznać z uzasadnienia do postanowienia o przyjęciu Krzysztofa na zamknięty oddział psychiatryczny i poddaniu go przymusowej aplikacji „amerykańskich neuroleptyków”, wydanego przez sąd opiekuńczy.

Krzysztofa uznano za „niebezpiecznego” do tego stopnia, że - jak podaje p. sędzia – „lekarz pogotowia bał się wejść do domu”? Zastanawia mnie, czy ten lekarz bał się bezbronnie leżącego na sofie Krzysztofa, mojej mamy, czy może naszego psa, owczarka niemieckiego? Który, nota bene, w związku z tą absurdalną sytuacją i śmiercią mojej mamy, przez ponad dwa tygodnie musiał przebywać w schronisku. Do Krzysztofa obowiązków należała opieka nad psem, kiedy ja musiałam służbowo wyjeżdżać.

Lekarz nie wyjaśnił, dlaczego się tak bardzo bał. Co więcej: w art. 24 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego jest mowa o „dotychczasowym zachowaniu”. I tutaj ponownie jest nieprawdziwa informacja, jakoby Krzysztof już od trzech tygodni miał objawy „choroby psychicznej”, w tym uciekał z domu, biegał po ulicy między samochodami, a nawet kładł się na ulicy, szarpał z babcią i w związku z tym zachowaniem „bezimienna babcia” - bo sąd nawet nie ustalił, kim jest ta babcia!? - wezwała pogotowie, które odwiozło wnuczka do szpitala psychiatrycznego? I tutaj znowu jest słowo „niestety”, albowiem nie można tak łatwo ustalić, kto i dlaczego odwiózł „potencjalnego wariata” do szpitala psychiatrycznego, ponieważ tylko ten „potencjalny wariat” może napisać wniosek o wydanie kopii zlecenia wyjazdu pogotowia ratunkowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Irena Wilk
  • Irena Wilk
  • 15.01.2011 19:19

Silniejszy , będzie górował nad słabszym. To okrutne!.
Z obawę przed ludźmi się przyznaję że poznałam, prawdę za drzwiami bez klamek. Nie była tak straszna jak to opisuje Andrzej, warto się temu przyglądać i przeciwdziałać. Bohater materiału miał wsparcie babci, mamy. A jak wygląda prawda, kiedy tego wsparcia nie ma się wśród najbliższych, kiedy mąż wykrzykuje : Zobaczysz że tak ci załatwię , ze do końca życia cie stamtąd nie wypuszczą. Przykre a zarazem prawdziwe. Doświadczyłam tego na własnej skórze. Leczący lekarz doprowadził lekami do totalnego omamienia, gdzie panował strach, obawa, lęk przed każdym człowiekiem i każdą sytuacją. Człowiek potrafi być okrutny. Na moje szczęście w szpitalach, a pobytów było niestety kilka, lekarze pomogli.
Dzisiaj czytając ten artykuł , już tak śmiał bym się nie poddała leczeniu.
Moja historia, nie będę jej tutaj opisywała. Skończyła się tym ze po 20 latach od chwili trafienia do psychiatry, nie biorę żadnego leku. Wszystko odchodzi w niepamięć. Im mniej ludzi o tym wie, tym lepiej, bo inaczej by człowieka zaszczuli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przede wszystkim psychiatrzy w Polsce są traktowani jak jakieś świente krowy szczególnie przez sądy. Opinie wydawane przez nich opierane są na domysłach i zwykłych bredniach , nie potwierdzonych żadnymi faktami (zarzuty są np. objawami rzekomej choroby) i inne niedorzeczności. Sądy zazwyczaj traktują te opinie ,choć były by nawet najbardziej nieprawdopodobne, bez żadnego krytycyzmu! Prowadzi to do nadużyć i łamania podstawowych praw człowieka. Prawo powinno ograniczyć wpływy sądów do decydowaniu o tzw. leczeniu. Dać możliwość do samostanowienia podejrzanego o sobie, o swoim zdrowiu i w ten sposób ograniczyć wpływ psychiatrów na niszczenie ludzi w ten sposób w tym kraju!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.