Pozycja materiału w rankingach:
Jest decyzja Sądu Okręgowego w sprawie Krzysztofa, skazanego w kwietniu na przymusowe leczenie psychiatryczne. „Zdaje się, że to wierzchołek góry lodowej, który nadal może spędzać nam sen z powiek” – mówi matka.
Jak łatwo jest pod przymusem wylądować w psychiatryku, dowiedział się w drugiej połowie kwietnia br. Krzysztof, student IV roku prawa, którego karetka pogotowia, zamiast na badania specjalistyczne, na które miała go przewieść w związku z zapaleniem ucha i silnymi bólami głowy, odwiozła do psychiatryka. O szczegółach informowaliśmy w pierwszych dwóch częściach artykułu, o tym samym tytule.Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 50 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: Psychiatria. Niby wszyscy wiemy, czym jest, ale... "Normalny" człowiek rzadko zastanawia sie, co dzieje się za murami klinik psychiatrycznych i kim są ci, o których utarło się mówić "wariaci". O specyfice psychiatrii, o jej praktykach i braku... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Irena Wilk 15.01.2011 19:19
Silniejszy , będzie górował nad słabszym. To okrutne!.
Z obawę przed ludźmi się przyznaję że poznałam, prawdę za drzwiami bez klamek. Nie była tak straszna jak to opisuje Andrzej, warto się temu przyglądać i przeciwdziałać. Bohater materiału miał wsparcie babci, mamy. A jak wygląda prawda, kiedy tego wsparcia nie ma się wśród najbliższych, kiedy mąż wykrzykuje : Zobaczysz że tak ci załatwię , ze do końca życia cie stamtąd nie wypuszczą. Przykre a zarazem prawdziwe. Doświadczyłam tego na własnej skórze. Leczący lekarz doprowadził lekami do totalnego omamienia, gdzie panował strach, obawa, lęk przed każdym człowiekiem i każdą sytuacją. Człowiek potrafi być okrutny. Na moje szczęście w szpitalach, a pobytów było niestety kilka, lekarze pomogli.
Dzisiaj czytając ten artykuł , już tak śmiał bym się nie poddała leczeniu.
Moja historia, nie będę jej tutaj opisywała. Skończyła się tym ze po 20 latach od chwili trafienia do psychiatry, nie biorę żadnego leku. Wszystko odchodzi w niepamięć. Im mniej ludzi o tym wie, tym lepiej, bo inaczej by człowieka zaszczuli.
Piotr Skóra 20.10.2010 20:17
Przede wszystkim psychiatrzy w Polsce są traktowani jak jakieś świente krowy szczególnie przez sądy. Opinie wydawane przez nich opierane są na domysłach i zwykłych bredniach , nie potwierdzonych żadnymi faktami (zarzuty są np. objawami rzekomej choroby) i inne niedorzeczności. Sądy zazwyczaj traktują te opinie ,choć były by nawet najbardziej nieprawdopodobne, bez żadnego krytycyzmu! Prowadzi to do nadużyć i łamania podstawowych praw człowieka. Prawo powinno ograniczyć wpływy sądów do decydowaniu o tzw. leczeniu. Dać możliwość do samostanowienia podejrzanego o sobie, o swoim zdrowiu i w ten sposób ograniczyć wpływ psychiatrów na niszczenie ludzi w ten sposób w tym kraju!!!
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)