Pozycja materiału w rankingach:
Stadion w Chorzowie pomieścił rekordową ilość kibiców. Publiczność krzyczała na przemian : Pol gol! oraz Pele, Pele! Król piłki nożnej doprowadził do zwycięstwa FC Santos. Jego drużyna wygrała wtedy z naszą 5:2.
W 1960 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się mecz towarzyski FC Santos z Kadrą PZPN. Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jerzy Mańka 07.05.2012 13:05
Oczywiście Stadion Śląski -Stadionem Narodowym.Brawo Pani Barbaro,gratuluję!!!
Pozdrawiam,
jerzy
BARBARA Romer Kukulska 01.05.2012 15:32
Podobno odbywa się plebiscyt, głosowanie , który stadion polski ma zostać narodowym stadionem.
Ja głosuję za stadionem Śląskim, nie tylko ze względu na to , że gościł na nim Pele. To stadion chwały polskiej piłki. Górnika Zabrze. Przetrwał, gdy tymczasem po jego rówieśniku)prawie) i konkurencie stadionie 10 lecia w Warszawie nie ma już śladu.
BARBARA Romer Kukulska 20.10.2011 20:07
o rany! to już 51 lat temu od tego meczu. Ależ czas leci.;) ;(
Paweł Majchrzak 30.07.2010 19:04
Przyznam, że nie wiedziałem o tym spotkaniu :))
BARBARA Romer Kukulska 30.06.2008 10:02
Dzięki, cieszę się, że się przydały te wspominki o piłce kopanej i emocjach z nią zwizanych.
Asenie, ogormne dzięki za linki. Nie pamiętałam dokładnej godziny meczu, lecz tylko popłudnie. A na bilecie jest. ! cena 35 złotych to było kupa forsy. Ale to już inny temat.
Przyznam się Wam, że to był jedyny w moim życiu mecz , który oglądałam z trybun stadionu. To było duże przeżycie dzięcięce, więc tym bardziej mocne... Dziś jednocześnie ten sam mecz, o tym samym czasie może oglądać cały świat. Gdy tymczasem wówczas tylko "wybrańcy". To jest niesamowite.
Natomiast przypomniało mi się , że Pele miał 11 na plecach. Nie będąc pewna szukałam w hiszpańskiej wikipedii i znalazłam, że Pele miał przez wszystkie lata zarezerwowan swój numer 11. Tak, więc z moją sklerozą nie jest jeszcze tak źle.;))
Pozdrawiam serdecznie z środka Alp.
Jolanta Paczkowska 30.06.2008 09:18
Ciekawe przeżycie z dzieciństwa. Bez względu na to czyje. ;-)
BARBARA Romer Kukulska 29.06.2008 18:07
Przed chwilką otrzymałam maila od sympatyka piłki nożnej. Pisze , że w meczu tym grał również legendarny Gerard Cieślik z Ruchu Chorzów.
Ten z radiowch wiadomości sportowych " Oj, Strzela Cieślik,strzela ! JEST !"
Wprawdzie od 1959 roku przeszedł na ławkę trenerską swojego klubu, to jest nie wykluczone , że jako reprezentacja PZPN grał również w tym meczu. Nic dziwnego, kto by nie chciał biegać za piłką po murawie obok sławnego Pele.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)