Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Dzieci i Młodzież

Ocena: 0pkt

Oceń:

Pełny talerzyk dla ucznia


Niedojadające dzieci nie myślą o nauce, mają kłopoty z koncentracją, mdleją, są smutne. Polska Akcja Humanitarna podaje, że w Polsce może być ok. 160 tys. głodnych dzieci.

Zarówno w województwie śląskim jak i w innych regionach kraju główną tego przyczyną jest bezrobocie. Kryzys dodatkowo pogłębił problem.

W rodzinie pani Czesi z Katowic, która przed laty straciła pracę w barze mlecznym, jedzenia musi wystarczyć dla piątki dzieci, w tym dwójkę wnuków. - Dzieci są przyzwyczajone, że nie mogą grymasić i trzeba zjadać wszystko, co znajdzie się na talerzach - mówi kobieta, która utrzymuje dom z dorywczej pracy. Dyrektorzy szkół grymaszą, że nie mają personelu do przygotowania posiłków

Jakby na wszystkich razem podzielić pieniądze, wyjdzie dziennie 9,032 zł na osobę. Tak wylicza się według przepisów poziom ubóstwa. Z tym, że pani Czesia, jej dzieci i wnuki to nie przepisy, ale prawdziwe życie. Zapewnia jednak, że dzieci nie chodzą głodne, bo mają darmowe posiłki z opieki z społecznej. Niestety nie wszyscy mają tyle szczęścia. Czasami wystarczy, że dzienny dochód na członka rodziny przekroczy kilka złotych, wtedy dziecko nie dostanie nic. Tak jednak być nie musi.
Chorzowski magazyn Śląskiego Banku Żywności jest wyładowany po sufit trzystoma tonami jedzenia. Można z nich przygotować śniadanie, obiad, podwieczorek. Są tam makarony, mąka, sery o dwóch smakach, mleko, a nawet gotowy do podgrzania krupnik. Każdy z tych produktów może trafić do dowolnej szkoły, która już za kilka dni będzie świętowała rozpoczęcie nowego roku szkolnego.

Więcej: Dziennik Zachodni

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.