Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1622 miejsce

Perełki z wieczorów muzycznych, czyli "Hity" w Studio Buffo

"Hity Buffo" Janusza Józefowicza to niezwykły koncert przekrojowy, na który składają się najlepsze piosenki z cyklu widowisk artystycznych "Wieczory Buffo".

Hity Buffo - artyści Studio Buffo / Fot. Studio BuffoPodczas "Hitów Buffo" można usłyszeć najpiękniejsze piosenki z tematycznych wieczorów muzycznych - latynoskiego, rosyjskiego, rosyjskiego 2, brytyjskiego, bałkańskiego i włoskiego, które interpretują artyści Studio Buffo. Wśród nich są: Janusz Józefowicz, Natasza Urbańska, Monika "Dzidzia" Ambroziak, Mariola Napieralska, Natalia Srokocz, Natalia Krakowiak, Natalia Kujawa, Aleksandra Zawadzka, Maria Tyszkiewicz, Jerzy Grzechnik, Artur Chamski, Krzysztof Rymszewicz i Jan Traczyk. Wokalistom towarzyszy orkiestra Janusza Stokłosy oraz tancerze: Dominika Gajduk, Karolina Królikowska, Aleksandra Popławska, Błażej Ciszek, Sebastian Lubański, Paweł Orłowski i Łukasz Trautsolt.

Hity Buffo - Janusz Stokłosa i Janusz Józefowicz / Fot. Studio BuffoPomysłodawcą, scenarzystą i reżyserem "Hitów Buffo" jest Janusz Józefowicz, który po raz kolejny stanął na wysokości zadania i był świetnym konferansjerem. Tak jak podczas "Wieczorów Buffo". Niczym wodzirej, przybliżał widzom piosenki i ich wykonawców, opowiadał anegdoty i żartował. Zachęcał także do wspólnej zabawy - tańczenia "Rasputina" zespołu Boney M. czy wspólnego śpiewania piosenek "La cucaracha" i "Dorogoj dinnoju" ("To były piękne dni") w wersji polsko-rosyjskiej. Nie było się czego wstydzić, gdyż na widowni panowała luźna atmosfera. A publiczność częstowana była winem.

Wieczór latynoski - artyści Studio Buffo / Fot. Studio BuffoKoncert rozpoczął się od żywiołowego i pełnego temperamentu "Wieczoru latynoskiego". W tej części najlepsze były piosenki "Maria" Carlosa Santany w wykonaniu Jana Traczyka, który nie miał łatwego zadania, a jednak poradził sobie doskonale oraz "Speedy Gonzales" Pata Boone w wykonaniu Artura Chamskiego.

Wieczór rosyjski 2 - Mariola Napieralska / Fot. Studio BuffoPotem przyszła kolej na " Wieczór rosyjski" i "Wieczór rosyjski 2", które moim zdaniem trwały trochę za długo - kosztem innych narodów. Bardzo podobała mi się także piosenka "Joloczki, Sosienoczki" (z "Wieczoru rosyjskiego") w wykonaniu Nataszy Urbańskiej, nazywanej "Rosjanką z Mokotowa" oraz "Oczy czornyje" (z "Wieczoru rosyjskiego 2") w wykonaniu Marioli Napieralskiej, nazywanej "panią profesor muzykologii z Chicago". Janusz Józefowicz trafił na film niemy sprzed ponad 100 lat i go udźwiękowił właśnie za pomocą tej melodii. Wyszła z tego zabawna scenka - szczególnie, że tancerz Teatru Bolszoj miał założone męskie "stringi" na rajstopy. Zabawnie było także podczas piosenki "Biełyje rozy" w wykonaniu Nataszy Urbańskiej, do którego przygotowano przygotowano pomysłową choreografię, którą zatańczyły "reprezentacje wsi rosyjskiej i roztańczonej polskiej wsi".

Następnie przedstawiono "Wieczór brytyjski", który był dla mnie jedyną nowością, gdyż na razie go nie grają. W tej części bardzo spodobały mi się dwa utwory - "Simple The Best" Tiny Turner w wykonaniu Marioli Napieralskiej oraz "Nothing Compares to You" Sinéad O'Connor w wykonaniu Natalii Krakowiak, uczestniczki III edycji programu "The Voice of Poland", która dotarła do ćwierćfinału.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.