Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

65014 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 41pkt

Oceń:

Perfekcyjne UNU


"Początkowo tę piosenkę miał wykonywać Zbyszek Hołdys, ale oddał ją w końcu mnie, twierdząc, że nie poradzi sobie z wokalem" - Grzegorz Markowski o "Autobiografii".

Okładka albumu "UNU" / Fot. materiały promocyjne31 grudnia 1982 roku Rada Państwa PRL zawiesiła stan wojenny. Fanom muzyki z całego świata rok ten może kojarzyć się z drugim solowym albumem Jacksona "Thriller". To zarazem najlepiej sprzedający się longplay w historii przemysłu fonograficznego. Warto odnotować również, że w tym roku użyto po raz pierwszy przeklętego emotikonu ":-)". Za oceanem szalał rozwścieczały Iron Maiden. W Polsce swój drugi i zarazem najlepszy album wydawał Perfect. To zarazem ostatni album studyjny ze Zbigniewem Hołdysem. Perfect bez tego pana nie jest już perfekt.

Płyta, a raczej kaseta miała długość niewiele ponad 40 minut. Niby niewiele, ale spróbujcie to przewijać ręcznie, nawet ołówkiem. Przewijać nie było jednak po co. No chyba, że w celu spisywania słów jakiegoś utworu. Tak, tak, kiedyś nie było Internetu. Gdy tak siedziałem i spisywałem "Autobiografię" zdanie po zdaniu, podszedł do mnie tata i powiedział: daruj sobie, znam to na pamięć. Dziś ja też. "Autobiografia" była moją pierwszą piosenką, której samodzielnie nauczyłem się na pamięć (nie liczę przedszkolnych "Dziękuję Ci Boże" oraz "Karolinki i Karliczka").

W kompozycji wszystkich kawałków maczał palce wspominany tak chętnie Hołdys. Bas powierzono w dobre ręce Andrzeja Nowickiego (znanego z występów z Voo Voo, Waglewskim). Za perką usiadł Piotrek Szkudelski (grał m.in. z Wilkami). Na płycie słyszymy dwóch gitarzystów: Hołdysa, ówczesnego lidera grupy i Andrzeja Urnego. Zadania wokalne powierzono mającemu już aspiracje frontmana Grzegorzowi Markowskiemu.

Nazwa krążka "UNU", to pierwsze 3 litery tablic rejestracyjnych wojskowych ciężarówek. Tym sposobem Hołdys wpadł na darmową reklamę. W stanie wojennym pełno było tego typu pojazdów. Tylko jakim cudem przeszło to przez cenzurę?! Zapytany przez cenzora muzyk odpowiedział mu, że to nazwa ptaszka, będącego atrybutem jednego z egipskich bogów. Cenzor z powodu nadmiaru pracy, łątwo dał się wprowadzić w błąd.


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Tomasz Brusik 06.03.2010 11:51

Ocena: Ocena pozytywna 87 Ocena negatywna 90

Spoko, też kiedyś przez przypadek złamałem siostrze rękę, gdy byliśmy jeszcze dziećmi ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian ☮ Mosz 04.03.2010 20:50

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 77

Za to ja dałem 5*. Gdybym nie posiadał tej płyty, to poleciałbym niezwłocznie ją kupić. Takiej nabrałem ochoty że zaraz jej posłucham.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Bieńko 24.02.2010 21:52

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 84

Bardzo miło się czytało, chciałam dać 5*, niechcący dałam 1*...upss :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.