Facebook Google+ Twitter

"Persepolis" - film o dojrzewaniu, miłości i rewolucji

Poprzedni weekend obfitował w bardzo ciekawe premiery kinowe, jednym z filmów, który się ukazał na polskich ekranach jest autobiograficzna opowieść o dorastaniu, reżyserki filmu Marjane Satrapi, "Persepolis". To trzeba zobaczyć.

"Persepolis" reż. Vincent Paronnaud , Marjane Satrapi / Fot. Materiały prasowe.Film, a w zasadzie bajka (w większości czarno biała) to sugestywny obraz o tym jak radzono sobie w trudnych czasach rewolucji i obalania panującego szacha. Oraz w trakcie nastania rządów islamskich radykałów w Iranie. Inteligencka rodzina Marjane Satrapi musi zmierzyć się z falą okrucieństw i terroru, który na długie lata opanował kraj. Mimo odczłowieczenia społeczeństwa próbują zachować ludzkie odruchy przy wychowywaniu małej dziewczynki, która początkowo chce zostać prorokinią.

W filmie spotykamy się z rodzicami Satrapi, dbających ze szczególną troskliwością o swoją córkę, jej babcię - przewodniczkę życiową, która swoją mądrością jest ostoją egzystencjalną dla bohaterki, a także z krewnymi rodziny - męczennikami w imię "słusznej sprawy".

"Persepolis" niemal w całości oparta jest na wspomnieniach młodej Marjane, zbuntowanej nastolatki i kobiety szukającej swojego miejsca na ziemi. Wspólnie z bohaterką przeżyjemy jej pierwsze miłości, sukcesy i porażki, a także fascynacje światopoglądowe. Jednak co najważniejsze zmierzymy się z doświadczeniem wojny w jej życiu i mimo, iż jak pisał kiedyś Ryszard Kapuściński nie można o tym opowiedzieć ludziom, którzy nigdy nie jej nie przeżyli, dostaniemy jednak prywatną dawkę tych okrutnych wspomnień.

Zmuszona wydarzeniami politycznymi, rodzina Satrapi wysyła młodą bohaterkę do Europy, gdzie znów zostaje postawiona przed trudnym wyzwaniem - żyć pośród obcych. Życie na emigracji ciężko doświadczy naszą bohaterkę. Powrót do domu również nie okaże się zbyt udany. Jednak nie warto zdradzać szczegółów.

Skupmy się przez chwilę się na formie w jakiej ta historia została opowiedziana. Przede wszystkim jest to film animowany, w którym nie wykorzystano efektów komputerowych. W całości jest to animacja 2D i jak wspomniałem wcześniej, dominują tu niemal wyłącznie odcienie szarości. Zabieg ten całkowicie się sprawdził, pozwala lepiej wczuć się w emocje bohaterki.

Spora dawka ironii i cięte dowcipy czynią z "Persepolis" historię ciekawą. Nie napotkamy tu gorzkich żalów i wołania o litość.

Bajka - film - komiks, o życiu Marjane Satrapi to wspaniały obraz o dorastaniu, stawaniu się człowiekiem w pełni świadomym swojego pochodzenia i siły. Siły która pozwala przetrwać w życiu. Mimo, iż opowiada o ludziach z odległej krainy, ma bardzo uniwersalny charakter, który z pewnością trafi do większości odbiorców. Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić do obejrzenia kawałka z życia wrażliwej i silnej kobiety imieniem Marjane Satrapi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Wyjątkowy film o wyjątkowej kobiecie.
Choć jest w nim sporo niewymuszonego humoru to suma sumarum tak mnie wzruszył, że wyszłam z kina rozklejona.
Cytując autora tej recenzji- "To trzeba zobaczyć".
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyjmuję wyjaśnienia Klary, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego wątku odwołującego się do łaciny.
Z kolei nie mogę się zgodzić z "polynett", ponieważ manga mandze nie równa i różne dziwne rzeczy (a niekoniecznie wartościowe) docierają do Polski. A w ogóle "manga" to określenie odnoszące się do komiksów, a filmy animowane to "anime".

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Fajna recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

poly, własnie mi się wydaje, że bardziej
de gustibus etc
niż
se la wi
;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie "Trio z Belleville" się podobało,uważam nawet ,ze to jeden z lepszych filmów animowanych obecnie i o niebo lepszy od całej tej obrzydliwej mango-manii...tak ze i przerysowanie i karykaturalność w nim jak najbardziej na miejscu...typowo Paris-Belville,kto nie widział-polecam.
Kto nie lubi francuskiej stylistyki ;-) ...no cóż trudno.C'est la vie. :)

"Persepolis" jest dobry pod wieloma względami:
-po pierwsze historia jest ciekawa,
-po wtóre w przystępny sposób naświetla mroczne zakamarki zmian politycznych jakie zaszły w Iranie
( jeśli ktoś nie interesuje się dogłębnie historia)
-ciekawy estetyzm,nie pozbawiony ekspresyjności minimalizm
itd,itd... wszystko to kwestia gustu oczywiście. Ale ja gorąco ten film polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmm, dlaczego nie podobało mi sie Trio...

z paru powodów , mniej lub bardziej racjonalnych:
po 1. nie lubie francuskiej stylistyki
po 2. te skarykaturowane postaci były dla mnie odrażające
po 3. strasznie mnie to nudziło
po 4. nie mogłam wychwycić idei tego przedsięwzięcia
po 5. jestem przekorna, wszyscy się zachwycają, ja dostrzegam, że ale o co chodzi

no genralnie historia nieudacznika wnuczka, który był kolarzem czy czyms tam takiem, mnie nie ujęła i pamietam, że wynudziałm się setnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozyjemy - zobaczymy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara - "Trio..." mam nawet w swoich zbiorach VHS ;-)
Świetny film. Dlaczego Ci się nie podobał?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj byłam na "Persepolis" i film zrobił na mnie duże wrażenie. Do "bajki" mu daleko, chociaż autorce udało się zachować formę lekką, pozbawioną patosu i nuty martyrologicznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę rwana ta recenzja. I jak zwykle pozwolę sobie ponarzekać na brak zwrócenia uwagi na źródło filmu animowanego, czyli komiks.
Klara, jak mogło Ci się nie podobać "Trio..."? Przecież jest naprawdę niesamowite...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.