Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18867 miejsce

Petelicki: Beton niszczy armię, a Klich to kryje

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-08-18 12:09

O ataku na MOM gen. Skrzypczaka, z gen. Sławomirem Petelickim, twórcą i dwukrotnym dowódcą jednostki specjalnej GROM, rozmawia Agaton Koziński

Sławomir Petelicki / Fot. PAP Tomasz GzellGenerał Skrzypczak ostro zaatakował MON. Słusznie?
Przemawiałem na pogrzebach żołnierzy GROM-u, którzy polegli w Iraku, więc wiem, co czuje dowódca, który stracił podopiecznego. To jest takie uczucie, jakby się straciło syna. Nie dziwię się więc rozżaleniu gen. Skrzypczaka. To nie jest tak, że on podważa decyzje ministerstwa. On świetnie rozumie potrzebę cywilnej kontroli nad wojskiem. Ale nie może milczeć, gdy widzi, co się dzieje.

A co się dzieje?
W MON od lat są olbrzymie zaniedbania, za które odpowiada dominujący w wojsku beton.

Kogo Pan tak nazywa?
To starzy wojskowi myślący ciągle w schematach, które obowiązywały w czasach Układu Warszawskiego. Oni pilnują, by do głosu nie doszli żołnierze wykształceni na zachodnich uczelniach. Tak się stało na przykład z generałem Piotrem Błazeuszem. To świetny analityk wykształcony w Akademii Sił Powietrznych w Colorado Springs, który ciągle nie może się przebić w strukturach, gdyż jest blokowany przez ten beton. Jego symbolem jest gen. Czesław Piątas, absolwent Akademii Sztabu Generalnego ZSRR. On do 2006 r. był szefem sztabu generalnego, w tej chwili jest sekretarzem stanu w MON. To, że Klich postawił na niego, a jednocześnie nie broni zasłużonego jeszcze w Iraku gen. Skrzypczaka, kompromituje go jako ministra.

Dlaczego mówi Pan o kompromitacji?
Piątas - jeszcze w czasach, gdy ministrem był Jerzy Szmajdziński, a on sam kierował sztabem - zaproponował, by zlikwidować GROM. Stwierdził, iż Polska i tak nie prowadzi działań wojskowych za granicą, więc wystarczy, jak GROM będzie miał 30 żołnierzy, bo świetne jednostki antyterrorystyczne ma policja. To typowy przykład wstecznego myślenia betonu. Niestety, w armii jest go nadal za dużo. To nie tylko Piątas, ale też gen. Mieczysław Stachowiak, zastępca szefa sztabu generalnego. Przecież on kiedyś podczas ćwiczeń stracił 90 proc. żołnierzy podczas pierwszego dnia manewrów. Co więc z tego, że obecny szef sztabu gen. Franciszek Gągor jest wybitnym wojskowym, skoro musi pracować z takimi ludźmi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

obserwator ,rzecznik
  • obserwator ,rzecznik
  • 28.01.2011 12:39

W końcu ktoś, zaczyna zwracać uwagę na paranoję w MON.
Dzięki ministrowi Klichowi żołnierze wstydzą się chodzić w "wz. 93" ,a on wygodny dla rządu kroi budżet MON z każdej strony łatając dziurę budżetową(taki wygodny Łazasz ). Przy tym kieszenie napycha cala otoczka SG w wewnątrz resortowych przetargach,niewiele myśląc o walczących na misjach swoich podopiecznych, a już wcale o tych, niemogących mówić w Batalionach ,Brygadach wewnątrz krajowych które bez echa da się zamknąć na kłódki...
Miejmy nadzieję że nie podzieli "On, losu niewygodnych" gen.Skrzypczaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ania
  • Ania
  • 22.01.2011 18:51

Bardzo mądra wypowiedź.POLSKO PRZYJDZIE WOJNA MOŻESZ BYĆ O TO SPOKOJNA.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta
  • Marta
  • 21.01.2011 17:31

Tak to co tu napisane to prawda. BMW nadal jest w MON. Pan Piątas ma swoich ludzi, oni swoich ludzi i kręci się to jak w filmie KLAN.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.