Głównym pomysłodawcą i finansującym projekt jest Centrum Szymona Wisenthal w Jerozolimie. Z samego założenia projekt wzniosły i potrzebny. Okazało się jednak, że na terenie wyznaczonym pod budowę muzeum, znajduje się część XII-wiecznego cmentarza muzułmańskiego, zwanego Ma’man Allah. Logicznie rzecz biorąc, wcielanie w życie idei tolerancji powinno się już na tym etapie rozpocząć, jednak tak się nie stało. Pierwszy architekt Frank O. Gehry porzucił projekt w 2010 i po rozpisaniu następnego konkursu architektonicznego projekt przejęli bracia Chyutin. Architekci ogłosili wolę odejścia 3 października tego roku, jak podaje artclair.com, ale nie wiadomo, czy na miesiąc przed rozpoczęciem prac rzeczywiście odejdą i jak projekt będzie ostatecznie ewoluował. 25 października br. dziennik "Daily Star" powiadomił, że odpowiednie petycje podpisane przez 84 archeologów,w tym wielu archeologów izraelskich i palestyńskich zostały złożone do dyrekcji Centrum Szymona Wisethal, na ręce burmistrza Jerozolimy Nira Barkat oraz na ręce p. Iriny Bokowej, dyrektor generalnej UNESCO.
Cmentarz muzułmański Ma’man Allah w dzielnicy Mamilla jest już częściowo zniszczony przy okazji prac organizowanego nieopodal Parku Niepodległości, gdzie w 1955 roku zniwelowano wiele grobów. Jak donosi francuski "Nouvel Observateur" z 12 sierpnia 2010 roku, władze miasta zburzyły na terenie tego cmentarza około 300 grobów twierdząc, ze były to groby puste. Ta sama gazeta przytacza wypowiedzi przedstawicieli ruchu islamskiego, którzy uważają, że były to groby, jak wszystkie inne, XII-wieczne. W związku z tym, że nie istnieje żadna dokumentacja, trudno zająć tutaj jakiekolwiek stanowisko, tak dziennikarzom opisującym wydarzenie, jak i osobom postronnym. Wypada żałować, ze istnieją jeszcze budowy, które nie zostają przeprowadzane we współpracy z archeologami, szczególnie w tak ewidentnych sytuacjach.
Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.