Facebook Google+ Twitter

Pewne zwycięstwo Portugalczyków

Piłkarze reprezentacji Portugalii pokonali Turcję 2:0 w swoim pierwszym spotkaniu w Euro 2008. Przez godzinę utrzymywał się bezbramkowy remis, jednak w końcu sposób na turecką defensywę znaleźli Pepe i Raul Meireles.

 / Fot. PAP EPAWicemistrzowie sprzed czterech lat od początku zaczęli naciskać Turków. Już w trzeciej minucie, Jose Bosingwa usiłował zaskoczyć Volkana Demirela sprytnym strzałem z ostrego kąta, trafił jednak w zewnętrzną część słupka.

10 minut później turecki napastnik Tuncay Sanli pomógł sobie ręką w polu karnym (czego nie zauważył arbiter), a następnie potknął się, po czym usiłował wymusić rzut karny.

W 17. minucie, po dośrodkowaniu Simao, strzałem głową do siatki rywali trafił Pepe. Radość Portugalczyka nie trwała jednak długo, gdyż liniowy uniósł chorągiewkę w górę, sygnalizując pozycję spaloną. Gola nie uznano.

W kolejnych minutach groźne strzały Simao oraz Deco zostały zablokowane przez tureckich obrońców. Po półgodzinie gry Simao próbował też z rzutu wolnego, jednak minimalnie przestrzelił. Chwilę później po raz pierwszy pokazał się Cristiano Ronaldo, przeprowadził efektowny rajd, minął kilku rywali, ale akcję zakończył fatalnym uderzeniem z dystansu.

W 38. minucie Ronaldo wykonywał rzut wolny. Wydawało się, że będzie dośrodkowywał, zdecydował się jednak na bezpośredni strzał, któy Volkan Demirel z największym trudem sparował na słupek. Drużyna Turcji odpowiedziała po chwili niecelnym strzałem z dystansu w wykonaniu Hamita Altintopa.

Jeszcze jedną groźną akcję Portugalczycy przeprowadzili na kilka minut przed przerwą. W pole karne wpadł Joao Moutinho, lecz jego silny strzał po rykoszecie jednego z obrońców wyszedł na rzut rożny.

W drugiej połowie Portugalczycy zaatakowali jeszcze śmielej. W jednej z akcji wychodzący na czystą pozycję Simao był faulowany, jednak arbiter zastosował przywilej korzyści, do piłki dopadł Nuno Gomes, ale trafił w słupek. Kilka minut później lewym skrzydłem przedarł się coraz aktywniejszy Cristiano Ronaldo, strzelił płasko po ziemi, lecz Volkan Demirel popisał się skuteczną interwencją.

Podopieczni Luiza Felipe Scolariego znaleźli sposób na turecką obronę dopiero po godzinie gry. Z głębi pola ruszył Pepe i po szybkiej wymianie podań znalazł się sam na sam z bramkarzem rywali. Okazji nie zmarnował, uzyskując prowadzenie dla swojej ekipy. Kilka minut później mogło być już 2:0 - po dośrodkowaniu z lewej strony, głową uderzał Nuno Gomes. Turków tym razem uratowała poprzeczka.

Obraz gry zaczął się zmieniać, gdy Scolari zdjął z boiska Gomesa, wprowadzając skrzydłowego Naniego. Portugalczycy oddali inicjatywę. Turcy nie potrafili mimo to przeprowadzić składnej akcji. Na kwadrans przed końcem niepewnie interweniował Ricardo, ale piłkę po jego błędzie wybili portugalscy obrońcy. Jeszcze później Emre Asik niecelnie strzelał po rzucie rożnym. Tuż przed końcem szansę miał Tuncay Sanli, lecz na linii pola karnego nie zdołał trafić w piłkę.

W doliczonym czasie gry Portugalczycy przeprowadzili jeszcze jedną składną akcję. Po szybkim kontrataku piłka trafiła do Cristiano Ronaldo, ten zagrał do Joao Moutinho, który szybko odegrał do wbiegającego w pole karne Raula Meirelesa. Pomocnik FC Porto zdołał minąć bramkarza i mimo rozpaczliwej interwencji tureckich obrońców, trafił do siatki, ustalając wynik spotkania na 2:0.

Portugalia - Turcja 2:0 (0:0) Pepe 61, Meireles 90+2
Sędzia: Herbert Fandel (Niemcy)
Żółte kartki: Gokhan Zan, Kazim Kazim, Sabri Sarioglu

Portugalia: Ricardo - Bosingwa, Carvalho, Pepe, Ferreira - Cristiano Ronaldo, Petit, Deco (90 Meira), Joao Moutinho, Simao (83 Meireles) - Nuno Gomes (69 Nani)
Turcja: Demirel - Altintop (76 Senturk), Servet, Zan (55 Asik), Balta - Kazim, Erdinc (46 Sabri), Belozoglu, Sanli, Aurelio - Kahveci

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Liczyłem na coś więcej ze strony Turków. Portugalczycy jeszcze nie pokazali wszystkiego, na co ich stać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mi tam żal Turków.
Grali w sumie bardzo słabo, ale lubię ich piłkę...
Nie rozumiem. Takie Fehnerbahce potrafi grać jak w transie, a później wychodzi reprezentacja Turecka i tak cieniuje...
Nie wspominając o tym, co Turkowie wyprawiali pod bramką Portugalczyków. Skrajna głupota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ bo oglądanie imprezy i jednoczesne pisanie do prac łatwych nie należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie faworyt numer 1 przed imprezą, a dzisiejszy mecz tylko mnie w ty utwierdził.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Tobą Krzysiek w 100%:D Wygrają grupę A i w ćwierćfinale spotkają się z Chorwacją, albo Polską - obie drużyny są do ogrania i w półfinale zmierzą się z Niemcami. Na razie powstrzymam się od typu, która z tych drużyn wejdzie do finału, ponieważ czekam na jutrzejszy mecz i co pokażą nasi zachodni sąsiedzi. Mam nadzieję, że nic nadzwyczajnego:P POLSKA!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

daleko zajdą

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spoko, z tym pokazaniem się to był skrót myślowy :) chodziło o to, że przeprowadził jakąś udaną akcję, bo wcześniej nie był w stanie minąć choćby jednego rywala. W każdym razie dzięki za poprawke.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W 38. minucie Ronaldo wykonywał rzut wolny. Wydawało się, że będzie dośrodkowywał, zdecydował się jednak na bezpośredni strzał[...]" - Seweryn chyba rzadko oglądasz w akcji Cristiano Ronaldo. Po jego ustawieniu się przed wykonaniem wolnego wiadomo było, że będzie strzelał:D Świetnie mu to wyszło - przypomnę, że podobną bramkę trafił już w Manchesterze dwa sezony temu.

"Chwilę później po raz pierwszy pokazał się Cristiano Ronaldo" - Z tego stwierdzenia wynika, że Cristiano do 20 minuty był niewidoczny. Za bardzo ufasz komentatorom. Fakt, że przez 10 minut nie zagrał nic nadzwyczajnego, ale na początku spotkania był widoczny:)

Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem:) Uwielbiam patrzeć na grę CR7, dlatego poprawiam:P Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.