Czy oby na pewno tragedia prezydenckiego samolotu to wydarzenie bez precedensu na skalę światową? Może warto jednak takiego precedensu poszukać.
W obliczu tragedii w Smoleńsku wielokrotnie padał zwrot "bez precedensu". Tragedia samolotu TU-154 nazywana była wydarzeniem "bezprecedensowym" w skali europejskiej, w historii Polski, w dziejach najnowszych, bądź też w historii w ogóle i w skali całego globu. Niestety nie wszystkie te wyrażenia są prawdziwe (choć wielu publicystów i dziennikarzy chciałoby, żeby tak było). Fakt, nieczęsto zdarza się, żeby w wyniku jednego incydentu zginęło tak wielu najwyższych dygnitarzy jednego państwa, to jednak historia zna takie przypadki.
17 sierpnia 1988 roku pozostanie ważną datą w krótkiej, acz burzliwej historii Pakistanu. Właśnie tego dnia prezydent Muhammad Zia ul-Haq wraz z niemalże całym sztabem dowództwa armii oraz amerykańskim ambasadorem Arnoldem Raphelem wsiadł na pokład samolotu Hercules C-130, by powrócić z wielkiej defilady wojskowej w Bahawalpur (prowincja Pendżab) do Islamabadu. Któż mógł spodziewał się wówczas, że tuż po starcie, maszyna z nieznanych przyczyn zacznie spadać? Katastrofy nie przeżył nikt (łącznie 32 ofiary, wśród których niemalże wszyscy byli najważniejszymi decydentami w Pakistanie), a jej przyczyny po dziś dzień pozostają niejasne.
Pakistan od chwili uzyskania niepodległości w 1947 roku daleki był od stabilizacji politycznej i stale targany był większymi bądź mniejszymi utarczkami o władzę. Państwo sztucznie stworzone z wielu prowincji, z których każda zamieszkana była przez różne plemiona o odmiennej kulturze, tradycji, mówiące różnymi językami, ciężko było utrzymać w ryzach. Wspólna religia (islam) nie okazała się spoiwem dostatecznie mocnym, by ostatecznie zintegrować ten wieloetniczny i zacofany gospodarczo organizm. O słabości instytucji państwowych świadczyć może to, że dopiero w 1956 r. udało się przyjąć konstytucje, która później często była zmieniana (w 1962, 1973 i 1982 roku). Obrazu niestabilności dopełniają jeszcze: secesja Pakistanu Wschodniego (dzisiejszy Bangladesz) w 1971 roku oraz zamachy stanu z 1958, 1969, 1977 i 1990 roku. I właśnie w wyniku bezkrwawego zamachu stany w 1977 roku na czele państwa staje dowódca sztabu generalnego gen. Muhammad Zia ul-Haq.