Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2120 miejsce

PGE SA Biuro Obsługi Klienta? Tylko nie przez telefon

Polska Grupa Energetyczna to bez wątpienia największy potentat na polskim rynku dystrybucji prądu. I być może - z tego właśnie powodu dodzwonienie się pod numer Biura Obsługi Klienta graniczy cudem, a właściwie jest niewykonalne. Dziś miałam okazję o tym się przekonać.

Telefonicznie załatwić sprawy w tym biurze obsługi klienta po prostu nie da rady. / Fot. rys. Ewa ŁazowskaPrawdopodobnie użytkownicy TP SA dobrze pamiętają ile trudu i wysiłku kosztowało klientelę tej instytucji dodzwonienie się na tzw. błękitną linię. Do dziś byłam przekonana, że problem ten dotyczył tylko TP SA. Okazuje się, że byłam w błędzie. Dziś bowiem próbowałam dodzwonić się do Biura Obsługi Klienta Polskiej Grupy Energetycznej, mającego swoją siedzibę kilkanaście kilometrów od miejsca mojego zamieszkania. Chodziło o rzecz, wydawałoby się, banalną, ale dla mnie jako płatnika faktur za zużycie energii bardzo ważną.

Numer telefonu kontaktowego, widniejący na mojej fakturze dawał mi nadzieję, że z rzeczonym Biurem Obsługi Klienta połączę się błyskawicznie i bez przeszkód. Szybko, ku mojemu totalnemu zaskoczeniu, zostałam wyprowadzona z błędu. Centrum zgłoszeń problemów i zapytań - kierowanych do tej instytucji drogą telefoniczną najpewniej zostało zawalone po same uszy licznymi telefonami od poborców prądu, albo też konsultanci, z którymi próbowałam się przez ponad dwie godziny czasu połączyć, przebywają na zasłużonych urlopach. Jest także i trzecia ewentualność. System elektronicznego łączenia poborców energii elektrycznej, czyli klientów, z centralą telefoniczną PGE (Nr centrali: 42 275-3000), a następnie z konsultantem - robi już bokami i nie wyrabia na zakrętach. Może brak mu jest energii? Energii elektrycznej oczywiście.

Tak, czy inaczej - moje usiłowania w rzeczonej sprawie zakończyły się totalnym fiaskiem. Po wywołaniu konkretnego "podnumeru" (np, 1, 2, 6, 7 ) itp w tle za każdym razem pojawiała się muzyczka i komunikat, że wszystkie linie do konsultantów są zajęte.

I na zakończenie wypada napisać - z jakim to problemem próbowałam się przez kilka godzin dodzwonić pod rzeczony numer Biura Obsługi Klienta. Otóż sprawa jest banalna. Minęła już połowa lipca. Zwykle o tej porze roku otrzymywałam pocztą pakiet faktur do płacenia przez następne pół roku. Tym razem ani widu, ani słuchu. Zaniepokojona - postanowiłam sprawdzić za pośrednictwem rzeczonego telefonu - czy przypadkiem owe faktury nie zaginęły na trasie Polska Grupa Energetyczna - odbiorca energii elektrycznej, czyli ja. Wychodzi jednak na to, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła.

Jako osoba uparta - wystosowałam jednakowoż list emaliowany do rzeczonej instytucji, bo ciekawość moja jest silniejsza od groźby znalezienia się piekle. W końcu fakturę za lipiec i tak będę musiała uregulować (jak ją dostanę), z tym tylko, że dodatkowo grożą mi odsetki za nieprzestrzeganie terminu płatności, który to termin zbliża się wielkimi krokami. Nie jest też wykluczone, że w dniu jutrzejszym udam się osobiście do Biura Obsługi Klienta by języka u źródła zasięgnąć, Z potentatami nie ma żartów.

Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

@niki, to nie ja mam problem, choć o głuchych telefonach w tej instytucji napisałam. Po kiego grzyba podają numer telefonu dla klienteli, skoro rzeczona klientela nie może się tam dodzwonić? Rozmawiałam z kilkoma znajomymi na ten temat. Musieli szybko skontaktować się z Biurem Obsługi Klienta (poważne błędy w fakturze na niekorzyść tych poborców energii). Nie dodzwonili się. Musieli zapieprzać do tegoż biura osobiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń
niki
  • niki
  • 22.07.2012 18:01

Ale masz problem. Jak nie odnotują płatności to przyślą Ci przypomnienie wraz z

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hurra!!! Okazuje się, że pomysł z wystosowaniem listu emaliowanego do rzeczonego BOK jednak zadziałał. Przed chwila odebrałam informację takiej treści: "Szanowna Pani, informuję, że faktura VAT została do Pani wysłana w dniu 16.07.2012. Termin płatności powyższego rachunku jest wyznaczony na dzień 23/o8/2012
Proszę o informację jeśli do w/w terminu faktura VAT nie zostanie Pani doręczona."

Ufff... kamień z serca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.