Facebook Google+ Twitter

PGE Skra Bełchatów 3:2 Iskra Odincowo

W dzisiejszym meczu widzieliśmy całe piękno siatkówki. Zgadzam się z opinią pana Drzyzgi, iż wynik ten otarł się o nieosiągalny w tej dyscyplinie remis.

Ani Castellani, ani Gaić nie zaskoczyli w wyborze meczowych szóstek. Skra: Wlazły, Pliński, Możdżonek, Murek, Antiga, Falasca i na libero Gacek. Zespół z Rosji zagrał bez swojego kapitana Abramowa w następującym składzie: Giba, Butko, Kalinin, Kuleszow, Egorchev, Schöps i Verbov.

Pierwszy set zaczął się bardzo nerwowo. Bełchatowianie nie przyjmowali na dobrym poziomie. Rosjanie zdołali odskoczyć na trzy punkty. Środkowi z Iskry bardzo dobrze czytali grę, co pozwalało im stawiać szczelny blok. Jednak od stanu 11:15 dla Rosjan, to nasz zespół zabrał się do pracy i na drugą przerwę techniczną schodził z jednopunktową stratą. W decydującym fragmencie tego seta Schops trafił w antenkę, jednak sędzia uznał, iż najpierw był blok. Set zakończył Giba mocnym serwisem (25:27).

Na początku drugiej partii gospodarzom udało objąć pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu. Skra załapała właściwy rytm. Kończyła piłki sytuacyjne, zaczęła grę blokiem. W zagrywkę wstrzelił się Wlazły. Natomiast w zespole rosyjskim szwankowało przyjęcie, pogłębiał się brak komunikacji. Skra prowadziła nawet 18:9. Ostatecznie seta wygrała do piętnastu.

Trzecia partia to popis konsekwencji wzmocnionej szczęściem w wykonaniu bełchatowian. Niestety, końcówka seta wprowadziła niepotrzebną nerwowość i Rosjanie tracili jeden punkt. Na szczęście Wlazły wykorzystał ostatnią z trzech piłek setowych (25:23).
Alexey Kuleshov (L dół) i Giba (L góra) z Iskry i Miguel Falasca (P) ze Skry w akcji na siatce w meczu o awans do Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów, PGE Skry Bełchatów z Iskrą Odincowo / Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Po dwóch bardzo dobrych setach i mocnym początku czwartej partii (8:3 na pierwszej przerwie technicznej), naszą ekipę dopadł popularny ostatnio kryzys. Spadł wysoki procent przyjęcia. Z pewnego letargu otrząsnęli się koledzy Giby i Schöpsa (oni poderwali kolegów do ataku). Iskrze udało się wstać z kolan (25:23 dla Rosjan). Set ten był swojego rodzaju klamrą spinającą poprzednie części i rozbudzającą apetyty kibiców na fenomenalnego seta prawdy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Walczcie chłopaki! Siatę w kraju mamy na wysokim poziomie..;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastyczne spotkanie! Komentatorzy zachwalali ,iż dawno nie widzieli tak dobrego meczu i w 100% się z nimi zgadzam. Po atakach Mariusza Wlazłego ręce same się składały do braw. Oby szczęście dopisało nam w rewanżu.
Mam nadzieję ,ze Częstochowa jutro również pokaże się z dobrej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.