Facebook Google+ Twitter

PGE Skra Bełchatów bez kompletu punktów

PGE Skra Bełchatów nie zdołała zdobyć kompletu punktów w meczu z AZS Politechniką Warszawską. W sobotnim spotkaniu w Bełchatowie, wygrała 3:2, a najlepszym zawodnikiem został atakujący Mariusz Wlazły.

 / Fot. Grzegorz Michałowski, PAPW wyjściowej szóstce zespołu z Warszawy z powodu kontuzji nie zobaczyliśmy Particka Steuerwalda oraz Damiana Wojtaszka. W polu ich gry pojawili się Maciej Gorzkiewicz i Maciej Olenderek. W Bełchatowie zaś od początku meczu nie grali liderzy drużyny Michał Winiarski, Bartosz Kurek, Mariusz Wlazły oraz Miguel Falasca.

Premierową odsłonę lepiej rozpoczęli gracze Radosława Panasa. Skuteczne ataki wyprowadzali Wojciech Żaliński i Krzysztof Wierzbowski, natomiast to nie wszystkie atuty gry warszawiaków. W bloku idealnie prezentował się Marcin Nowak wraz z Ardo Kreek. A gdy dołączył do nich wspomniany wcześniej Wierzbowski, Skra nie miała najmniejszych szans przebicia. Dlatego od zablokowania Wlazłego, prowadzili już 19:13. Do częściowego wyrównania punktacji przyczynił się Bartosz Kurek, który bez zmiłowania posyłał piekielnie mocne zagrywki w stronę przeciwnika; 20:17. Tak więc do wzięcia czasu zmuszony został Radosław Panas, a jego zawodnicy po ponownym wejściu na boisko prowadzili bardziej zmobilizowaną grę. Przy stanie 22:17 z przechodzącej piłki skorzystał Żaliński. Do końca już nie oddając przewagi rywalowi, Politechnika wygrała 25:21.

Drugi set rozpoczęliśmy od odmiennej sytuacji niż w secie wcześniejszym. Teraz to Skra przejęła ''pałeczkę'' dyrygenta i wyprowadzała skuteczne ataki, ustawiała szczelniejsze bloki co dało jej znaczne prowadzenie. Za sprawą kapitana Mistrzów Polski oraz Marcina Możdżonka, Skra Bełchatów odskoczyła Warszawie na dwa punkty 14:12. Jednak po zagrywce Macieja Gorzkiewicza na tablicy widniał wynik 14:14. Brak dokładnego przyjęcia w drużynie Panasa powiększało przewagę punktową PGE Skrze Bełchatów. A jeśli tego by było mało, to pojedynczym blokiem na Grzegorzu Szymańskim popisał się przyjmujący Bartosz Kurek.

Końcówka tej partii w 100 proc. należała do drugiego przyjmującego Mistrzów Polski, Michała Winiarskiego, który swoimi zagrywkami wprost miażdżył stołecznych zawodników. Dzięki czemu zdobył osiem punktów z rzędu, a ostatni 25 punkt zdobył Wlazły przez zablokowanie Żalińskiego.

Trzeci set Politechnika zaczęła z Pawłem Mikołajczakiem, który zastąpił słabo grającego Grzegorza Szymańskiego. To była bardzo dobra decyzja, gdyż właśnie dzięki jemu atakom Akademicy prowadzili 6:5. A od pierwszej przerwy technicznej to zdobywcy tegorocznego Pucharu Polski objęli nie tylko prowadzenie ale również mieli okazje do kontrolowania przebiegu gry.

Znakomicie prezentowali się MVP spotkania i Michał Winiarski. Jednak zmiennik Szymańskiego nie dawał żadnych oznak słabości i dalej skutecznie atakował, blokował oraz zagrywał. Na boisku gości pojawił się Maciej Zajder, ze specjalnym zadaniem wykonania trudnej do odebrania zagrywki. Niestety jak na złość piłka powędrowała w aut. Skra miała pierwszą piłkę setową, ale warszawiacy ją wybronili. Drugi setball należał do Bełchatowa, którzy na wygrali na przewagi 26:24.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo fajny artykuł. Gratulacje

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna W.
  • Katarzyna W.
  • 16.02.2012 13:22

intelektualnie bardzo poprawnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Karolina Ch.
  • Karolina Ch.
  • 15.02.2012 20:32

Fajnie napisany artykuł ;) Treściwy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Monika Jonczyk
  • Monika Jonczyk
  • 15.02.2012 17:57

Bardzo ładnie napisany artykuł ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.