Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179132 miejsce

PGNiG kupuje złoża w Norwegii

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-03-02 12:25

PGNiG podpisało umowę nabycia złóż ropy i gazu na morzu norweskim od koncernu Exxon. Zasługuje to na uwagę, bo to pierwsza znacząca inwestycja polskiej firmy w licencje poszukiwawczo-wydobywcze.

Ministerstwo gospodarki i premier uznają umowę za wielkie osiągnięcie i pierwszy krok w celu uniezależnia Polski od dostaw gazu z Rosji. Tylko czy jest się naprawdę czym chwalić?

Jarosław Kaczyński i Piotr Woźniak. Fot. PAP/Leszek SzymańskiPGNiG stało się właścicielem 15 proc. udziałów w obszarach złóż Skarv i Snadd na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Minister Piotr Woźniak zaznaczył, że złoża szacowane na ok. 36 mld metrów sześciennych gazu ziemnego, znajdują się na głębokości około 3 tys. metrów i są łatwe w eksploatacji.

Mają zostać włączone w sieć rurociągów, biegnących pod morzem północnym, a wydobycie jest planowane na rok 2011. Kosztowało to około 1 mld złotych, a nakłady inwestycyjne PGNiG wyniosą 600 mln dolarów (całe nakłady inwestycyjne to ok. 5 miliardów dolarów).

Argument o bezpieczeństwie energetycznym był podniesiony kilkukrotnie a premier patrzy „bardzo optymistycznie na dywersyfikację dostaw gazu do Polski”. Przypomniał także o planach budowy rurociągu łączącego Polskę (przez terminal w Gdyni i Danię) z morzem Północnym przy pomocy Norwegii.

Natomiast były premier Jerzy Buzek który również dążył do osiągnięcia porozumienia z Norwegią, mówi w wywiadzie dla TVN24, że jest to tylko dobra inwestycja i nie wpływa na bezpieczeństwo energetyczne w związku z nieopłacalnością budowy rurociągu. Jedyny sposób to zamiana tej ropy na ropę z innych krajów lub sprzedaż. Mimo to były premier uważa to za dobre posunięcie.

Powinniśmy zacząć szukać innych źródeł gazu, by nie stanąć przed sytuacją, w której go zabraknie, bo Rosja z kimś się pokłóciła. To jednak dopiero pierwszy krok, a raczej kroczek, bo gaz, który mamy, ale którego nie da się sprowadzić do Polski, nie pomoże nam w żaden sposób. Bez rurociągów będziemy mieli wielki kłopot, poniesiemy też spore koszta. Bezpieczeństwo poprawi się minimalnie, a wydobycie nastąpi dopiero za 5 lat. Wygląda na to, że poza poprawą notowań giełdowych PGNiG w domach Polaków w najbliższym czasie efektów nowej umowy nie będzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dołączam do grona.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że jest kolejna osoba, interesująca się również gospodarką. plus za to!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.